Agnieszka Hyży o poronieniach w "Mieście kobiet"

Agnieszka Hyży jakiś czas temu za pośrednictwem Instagrama poinformowała, że spodziewa się dziecka. Gwiazda informację o ciąży podała wyjątkowo późno. Dlaczego? W swoim szczerym wpisie Agnieszka Hyży wyznała, że ma za sobą poronienia. "Przez ostatnie 7 miesięcy toczyliśmy, nie pierwszy raz, nierówną walkę o coś najcenniejszego i najbardziej bezbronnego, ale także o spełnienie naszego wielkiego marzenia. Szczęśliwie, udało się uratować to, co aktualnie najważniejsze. Do tej pory udawało mi się ukradkiem przemykać niezauważoną. Z wielu powodów, nie da się dłużej ukrywać mojego stanu."

Po tym wyznaniu dziennikarka spotkała się z ogromnym wsparciem ze strony kobiet, które miały za sobą podobne doświadczenia i walkę o marzenia o macierzyństwie. Między innymi o tym Agnieszka Hyży mówiła w ostatnim odcinku "Miasta Kobiet" w rozmowie z Marzeną Rogalską, Olą Kwaśniewską i Olgą Legosz. "Stan, w którym się znajduję, czyli jestem w ciąży i spodziewam się dziecka, nie jest efektem sprzed dziewięciu miesięcy, tylko jest wieloletnim procesem i mówię to świadomie, bo była to walka, było to marzenie, które w naszych głowach zakiełkowało wiele, wiele lat temu. Kiedy poznaliśmy się z Grzegorzem pomyśleliśmy, że chcielibyśmy mieć wspólne dziecko. (...)"

Jednak droga do upragnionego macierzyństwa okazała się bardzo trudna.

Wydawało mi się, że to będzie proste do spełnienia, a okazało się, że dziewczyna, która jest zdrowa, w sile wieku, nic jej nie dolega, wszystko teoretycznie ma, może mieć problemy zdrowotne.  Nie ukrywam tego, że poronienie to nie była jednorazowa historia, to doświadczenie spotkało mnie niestety kilka razy. Za tym pierwszym razem jest taka jedna wielka niewiadoma, jest mało informacji na ten temat, zarówno pod kątem medycznym, jak i opieki psychologiczne. Ten moment wspominam traumatycznie - mówiła Hyży.

Agnieszka Hyży o poronieniach: "Nie rozszarpywaliśmy tych emocji na kawałki"

Agnieszka Hyży podczas rozmowy poruszyła niezwykle ważny temat, a mianowicie fakt, jak rodzina i znajomi reagowali na wiadomość o poronieniach. "Pamiętam problem z rodziną, która obchodziła się wtedy ze mną, z nami jak z jajkiem. Nie wiedzieli, czy pytać. Pytania: "Jak się czujesz?" bardzo mnie irytowały. Pytania: "Jak sobie z tym poradziliście?" kompletnie mnie wybijały i wyprowadzały z równowagi. Myślę, że na to nie ma złotego środka i nie ma recepty (...), a potem za każdym kolejnym razem to brzmi tak (spłycając te kolejne doświadczenia) trochę inaczej, bo np. nauczyliśmy się nie informować naszych bliskich, to była nasza taka zasada."

Dziennikarka wyznała, że informację o swojej aktualnej ciąży przekazała swojej mamie będąc dopiero w drugim trymestrze ciąży.

Moja mama dowiedziała się o ciąży, kiedy byłam w piątym czy szósty miesiącu, kiedy już było coś widać, kiedy miałam pewność, że wszystko już jest w porządku i było wielkie zdziwienie, jak ja mogłam nie powiedzieć. Mogłam nie powiedzieć, dlatego, że wystarczyło mi już, że sama musiałam nosić tę informację, więc nie do końca chciałam, żeby inni też ją nosili i znów byli skrępowani tymi doświadczeniami.

Hyży poruszyła również niezwykle ważny temat relacji z partnerem w tym szczególnie trudnym czasie. "Są ludzie, którzy o tym dużo rozmawiają, ale my chcieliśmy przejść z tym do porządku dziennego, nie rozszarpywaliśmy tych emocji na kawałki" - wyznała gwiazda.