Zaostrzenie prawa aborcyjnego w Polsce

22 października zapadł wyrok ws. aborcji, na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, PSL i Kukiz'15 oraz walczącej o ostrzenie prawa aborcyjnego Kai Godek, członkini Ordo Iuris. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodna z Konstytucją. Decyzję Trybunału skomentował Andrzej Zoll, profesor prawa i emerytowany prezes Trybunału Konstytucyjnego, który funkcję tę pełnił w latach 1993-1997. 

Przeczytaj również: Tłumy wściekłych kobiet w nocy protestowały pod domem Jarosława Kaczyńskiego

Profesor Andrzej Zoll o legalności wyroku ws. aborcji

Profesor pod wątpliwość podał nie sam sens wyroku a legalność orzeczenia Trybunału. Były prezes TK podkreśla, że Julia Przyłębska, która pełni rolę prezes Trybunały Konstytucyjnego została wybrana na to stanowisko bezprawnie. Aktualni sędziowie zasiadający w TK zostali mianowani niezgodnie z Konstytucją, zajmując miejsce osób, które wcześniej piastowały te stanowiska dzięki w pełni legalnemu wybraniu. Obecny skład Trybunału jest pozbawiony podstawy konstytucyjnej, a legitymacja tego organu przez wielu ekspertów w dziedzinie prawa jest podważana. 

W wywiadzie, którego prof. Andrzej Zoll udzielił TVN24 podważył prawidłowe funkcjonowanie prawa w państwie i skomentował chaos prawny, jaki obecnie trwa w Polsce. 

Polityka jest tym źródłem, które decyduje, czy jest coś prawem, czy nie. A sytuacja w demokratycznym państwie musi być zupełnie odwrotna. To prawo jest tym czynnikiem, które ogranicza polityków. Cała ta sytuacja, jaką dzisiaj mamy, świadczy o tym, że polityka przeważa nad prawem.

Trybunał Konstytucyjny nie jest do tworzenia prawa, a dzisiaj mamy chyba taką sytuację, w której prawo jest tworzone przez Trybunał. To nie jest jego rola. Musi być wyraźne stanowisko Sejmu. To jest zbyt ważna kwestia, ażeby Trybunał z bardzo wątpliwą legitymacją orzekał w tej sprawie - powiedział Andrzej Zoll dla TVN24

Zobacz również: "Chcemy godnego życia, bez strachu, że państwo zmusi nas do kontynuowania ciąży" Dzień Bezpiecznej Aborcji

 

Prof. Andrzej Zoll o tym, czy kobieta jest winna aborcji w takich przypadkach?

Profesor zapytany o stanowisko ws. prawa aborcyjnego odniósł się do przepisów obowiązujących w Niemczech. Akt aborcji u naszych zachodnich sąsiadów jest czynem bezprawnym, jednak niekaralnym. Dzięki takiemu prawu kobieta, która dokonała aborcji, nie może być postawiona przed sądem, jak również lekarz, który zabiegu dokonał. 

Bardzo mi odpowiada stanowisko prawa niemieckiego, które uznaje, że każdy wypadek przerywania ciąży jest zachowaniem bezprawnym, bo właśnie ochrona życia sprzeciwia się aborcji. Natomiast nie każdy akt aborcji jest czynem karalnym. Trzeba odróżnić bezprawność od karalności. Nie mógłbym jako sędzia np. orzec, że w takich sytuacjach kobieta decydująca się na aborcję jest winna. To jest bardzo podobne do stanu wyższej konieczności i to jest sytuacja, która moim zdaniem wyklucza przyjęcie winy kobiety – podsumował prof. Andrzej Zoll w rozmowie z TVN24
Warto przypomnieć, że w Niemczech aborcja dopuszczalna jest w dwóch przypadkach: gdy ciąża jest wynikiem gwałtu oraz gdy zagraża ona życiu matki. Jednak nie każe się kobiety, gdy zabieg zostanie wykonany 3 miesiące od momentu zapłodnienia. Aborcja musi być wtedy poprzedzona rozmową z psychologiem co najmniej 3 dni przed zabiegiem. 
 

Kiedy zmiana ustawy wejdzie w życie?

Ostatnia decyzja jest pierwszą zmianą w przepisach dotyczących aborcji od 1993 roku. Wtedy też powstał tak zwany kompromis aborcyjny wypracowany przez wiele środowisk politycznych. Gwarantował on możliwość dokonana aborcji w trzech przypadkach:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego

Prof. Andrzej Zoll dla TVN24 zapowiedział, że rząd uzna przepis wydany przez Trybunał Konstytucyjny za obowiązujące prawo. W sprawie zabrała głos również prof. Ewa Łetowska, sędzia TK w stanie spoczynku oraz była Rzeczniczka Praw Obywatelskich. W wywiadzie dla Onet Wiadomości, Profesor wyjaśniła co decyzja Trybunału oznacza dla polskich kobiet. 

To orzeczenie oznacza jedno. Gdy tylko zostanie ono opublikowane w Dzienniku Ustaw, to od tego momentu przesłanka do legalnej aborcji związana z uszkodzeniem płodu oficjalnie zniknie z polskiego porządku prawnego.  Czyli jeśli dana kobieta miała na konkretny dzień zaplanowany zabieg aborcji z powodu ciężkich wad płodu, a dzień wcześniej orzeczenie TK ukaże się w Dzienniku Ustaw, to ta kobieta już tego zabiegu legalnie nie przeprowadzi.

Zobacz także: "Czekali, aż płód sam obumrze, i tak się w końcu stało" - wstrząsające historie kobiet, które zderzyły się z brakiem zrozumienia i pomocy