Lekarze wciąż przestrzegają przed słońcem i dziurą ozonową. Straszą przebarwieniami, przedwczesnym starzeniem się skóry i czerniakiem. Wakacje tracą przez to cały swój urok, a wypoczynek kojarzy się z nieustannym zagrożeniem. Pora powiedzieć "dość" temu czarnowidztwu. To prawda, że promienie UV nie są bezpieczne, nie oznacza to jednak, że musisz rezygnować z uroków lata. Pojawiły się przecież znakomite kosmetyki, które niemal całkowicie ochronią cię przed złym wpływem promieni słonecznych. Są też preparaty, dzięki którym możesz o połowę skrócić czas opalania. Istnieją również sposoby pozwalające podkreślić urok śniadej skóry oraz te pomagające zatrzymać opaleniznę na dłużej. Skorzystaj z naszego przewodnika, a w tym roku naprawdę będziesz cieszyć się latem!

A jak aktywator opalania

Czy wiesz, że brązowienie skóry można przyspieszyć? Istnieją specjalne kosmetyki w formie kremu albo żelu, zwane przyspieszaczami lub aktywatorami opalania; zwiększają one produkcję melaniny - barwnika odpowiedzialnego za kolor naskórka. Choć zawierają niskie filtry UV, zawsze należy łączyć je z typowymi kosmetykami do opalania. Dotyczy to zwłaszcza osób z jasną skórą. Najpierw nakładamy aktywator, a na niego cienką warstwę kremu ochronnego.
Wodoodporny przyspieszacz opalania. Soraya, 16 zł/150 ml.

B jak brąz na dłużej

Najprostszym sposobem na zatrzymanie opalenizny po urlopie jest stosowanie kremów i balsamów, które oprócz składników nawilżających zawierają substancje przyciemniające naskórek: niewielkie ilości DHA lub wyciąg z orzecha włoskiego. Pamiętaj, aby po wsmarowaniu kosmetyku w skórę dokładnie umyć dłonie i wyczyścić szczoteczką paznokcie. Dzięki temu unikniesz nieestetycznych żółtawych plam na rękach.
Brązujący balsam do ciała, z wyciągiem z orzecha włoskiego, z serii Sopot. Ziaja, 9,50 zł/200 ml.

C jak witamina C

Z żadną inną latem nie będzie ci tak do twarzy, jak z nią. Kremy na dzień z witaminą C to konieczność. Nie dość, że jest ona jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, to jeszcze chroni kolagen przed uszkodzeniem przez promienie UV i przyspiesza gojenie oparzeń. Na dodatek witamina C lekko rozświetla naskórek, dzięki czemu twarz wygląda młodziej i bardziej świeżo. Wybierz kosmetyk, który zawiera również filtry UV, jeśli zaś idziesz na plażę, dodatkowo posmaruj twarz kremem do opalania.
Krem z aktywną witaminą C i filtrami przeciwsłonecznymi SPF 12 Active C XL. La Roche-Posay, 77 zł/30 ml.

D jak dieta opalająca

Na spotkanie ze słońcem znakomicie przygotuje cię odpowiednio skomponowany jadłospis. Pomidory i ketchup, którym dekorujemy kanapki, są bogate w likopen i potrafią przedłużyć dopuszczalny czas przebywania na słońcu nawet o połowę. Z kolei żółta papryka, dynia, szpinak oraz sok marchwiowy - często jadane - nadadzą cerze lekko morelowy koloryt. Ograniczą też ryzyko poparzenia słonecznego oraz przyspieszą opalanie. Ważne jest, by w czasie korzystania z kąpieli słonecznych skórę - w walce z wolnymi rodnikami - wspomóc także od wewnątrz, dostarczając jej przeciwutleniaczy. Idealnym sojusznikiem będą brokuły, borówki i pomarańcze. Możesz też włączyć do diety tabletki z witaminami E i C oraz mikroelementami. Pamiętaj jednak, że jeśli jesz sporo warzyw i owoców, nie musisz dodatkowo łykać pigułek.

F jak filtry przeciwsłoneczne

Latem są najważniejsze. O ile na co dzień, w mieście, wystarczą kosmetyki, których SPF wynosi 15, o tyle - wybierając się na wakacje - sięgnij po silniejszą ochronę. Pamiętaj: im jaśniejszą masz karnację, tym filtr powinien być wyższy. Nie obawiaj się, że się nie opalisz. Twoja skóra, dzięki temu, że zbrązowieje wolniej, znacznie dłużej zatrzyma na sobie piękną, złocistą opaleniznę.
Krem-żel Sport SPF 30, Solar Expertise. L'Oréal Paris, 45 zł/125 ml; krem do szczególnie wrażliwych okolic ciała. Avene, 27 zł/15 ml.

O jak opalizujące drobinki

Urodę opalonej skóry świetnie podkreślą balsamy, żele i pudry do ciała, z drobinkami złota lub pigmentami odbijającymi światło. Używaj ich, gdy nie wybierasz się na plażę. Najwięcej uwagi poświęć dekoltowi i nogom - to one zwykle przyciągają męskie spojrzenia. Nogi posmaruj żelem, a grzbiety stóp oprósz pudrem. W zagłębienie między pier -siami nałóż nieco kremowego różu. Wieczorem sięgnij też po wodę toaletową z drobinkami złota.
Balsam rozświetlający do ciała, z serii AA Sun Tan. Oceanic, 16 zł/125 ml.

P jak plamki i przebarwienia

Potrafią zeszpecić najpiękniejszą opaleniznę. Unikniesz ich, jeśli będziesz przestrzegała kilku zasad. Gdy wychodzisz na słońce, nie zażywaj leków
na wątrobę, witamin z grupy B, tabletek ziołowych z dziurawcem. Nie idź na plażę, jeśli bierzesz antybiotyki lub przechodzisz terapię hormonalną.
Krem do twarzy, dłoni i ciała na dzień oraz na noc, wybielający piegi i przebarwienia.
Farmona, 15 zł/30 ml.

S jak samoopalacz

Dzień albo dwa przed wyjściem na plażę przyciemnij skórę preparatem opalającym. Sztuczna opalenizna nie chroni przed promieniami UV (sięgnij więc też po krem z filtrem), ale i nie utrudnia opalania. Dzięki niej nie będziesz pragnęła spalić się na brąz już pierwszego dnia wakacji. Zachowasz zdrowy rozsądek i szansę na piękną opaleniznę.
Samoopalający spray do ciała. Nivea, 25 zł/150 ml.

T jak opalanie topless

Jeśli nie lubisz na ciele białych pasków od stanika, możesz opalać się bez niego. Pamiętaj jednak, by nie robić tego codziennie i nie dłużej niż 2 godziny. Słońce będzie bezpieczne dla twoich piersi, jeżeli zastosujesz środki ochronne. Najwrażliwsze są brodawki, dlatego nałóż na nie grubą warstwę kremu z filtrem. Wybierz kosmetyk, którego SPF wynosi ponad 30. Potem rozprowadź go na całych piersiach i dekolcie.

U jak umiar

Twoja skóra powinna się do słońca przyzwyczaić. Pierwsze kąpiele słoneczne nie mogą być zbyt długie - maksymalnie 2 godziny. Po tygodniu zewnętrzna warstwa skóry ulegnie zgrubieniu i będzie, oprócz filtrów, dodatkowo chroniła ciało. Poza tym, jeśli zachowasz umiar, zapobiegniesz efektowi łuszczącego się naskórka. Pewnie i tobie zdarzyło się, że jeszcze przed końcem wakacji skóra zaczęła schodzić płatami i zamiast ślicznej opalenizny miałaś różowawe plamy? To dlatego, że nie dozowałaś sobie słońca!

W jak woda

4Nie chodzi tu bynajmniej o tę w basenie czy morzu. Ta woda, niestety, podobnie jak słońce, wysusza skórę. Dlatego zaopatrz się w kremy i balsamy, które zatrzymają wilgoć w naskórku i nawilżą ciało. Letnie kosmetyki powinny zawierać glicerynę, kolagen, alantoinę lub kwas hialuronowy. Wcieraj je w naskórek co najmniej dwa razy dziennie, dość grubą warstwą. Po kąpielach słonecznych dopieszczaj skórę, spryskując ją wodą termalną w aerozolu. Zawiera ona mikro- i makroelementy, które koją rozpalone ciało oraz łagodzą podrażnienia. Taki wodny "masaż" ujędrni też i poprawi elastyczność naskórka. Wodę rozpylaj z odległości mniej więcej 20 cm. Po 5-10 minutach bardzo delikatnie osusz skórę chusteczką higieniczną lub ręcznikiem.
Woda termalna w sprayu do twarzy i ciała Eau Pure. Corine de Farme, 18 zł/400 ml.

Z jak złuszczanie naskórka

Regularne pilingi zapewnią skórze świeży, równy koloryt. Kilka dni przed wyjściem na plażę dokładnie wymasuj ciało gruboziarnistym pilingiem cukrowym lub solnym. Do twarzy użyj preparatu drobnoziarnistego lub enzymatycznego. Usuniesz w ten sposób zalegające na powierzchni martwe komórki skóry, dzięki czemu opalisz się szybciej, a opalenizna będzie złocista. Zabieg złuszczania powtórz po urlopie, by odświeżyć kolor karnacji.
Scrub korygujący z olejkiem eukaliptusowym, z serii beBronze. Avon, 29,90 zł/200 ml.