Jak wyobrażasz sobie wykres życia seksualnego przeciętnej kobiety? Oto najbardziej prawdopodobna wersja: krzywa idzie stopniowo ku górze (ona traci dziewictwo, coraz częściej uprawia seks), następnie osiąga szczyt (maksimum możliwości w wieku 35 lat) i następuje umiarkowany spadek w dół (macierzyństwo, mniejsza aktywność seksualna). Depresyjne? Ale na szczęście nieprawdziwe! Rzeczywisty wykres przypomina szwajcarskie Alpy: wysokie szczyty, nagłe załamania (doliny) i przyjemne wzniesienia po drodze. Wszyscy przechodzimy przez te fazy. Poniżej, ułożone w przypadkowej kolejności (ponieważ tak właśnie pojawiają się w naszym życiu), etapy, których każdy powinien doświadczyć - choćby dla zabawy.

1 etap: Nastolatka

Ten okres nie ma nic wspólnego z wiekiem i dotyczy przyprawiających o zawrót głowy zauroczeń, kiedy buzują hormony. Będzie to dla ciebie szczególnie wyjątkowy etap, jeśli nigdy nie byłaś typem dziewczyny rysującej serduszka w zeszytach. Są takie. Nigdy nie kochają się w aktorach, zaś utratę dziewictwa planują z precyzją aliantów szturmujących plażę w Normandii. Faza "nastolatki" może dopaść każdego. Bez względu na wiek będziecie biegać po mieście, trzymając się za ręce, całując na ulicy, jedząc watę na patyku i kochając się tak często, że ledwo potem można chodzić. Każda kobieta zasługuje na to, by przynajmniej raz w życiu być w centrum zainteresowania. Przekonaj się sama, jak zmysłowo i szczęśliwie możesz się czuć.

2 etap: "Spójrzcie na mnie!"

Któregoś dnia z pewnością dotrze do ciebie, że "przecież mam świetne ciało, muszę przestać zamartwiać się o wagę, małe piersi i niezgrabną pupę". Może zaczniesz tak myśleć pod wpływem zdjęcia, na którym świetnie wyszłaś albo długiego spaceru, na którym ktoś zauważył, jak silne i wysportowane masz nogi. Cokolwiek skłoni cię do takich wniosków, wreszcie przestaniesz być niewidzialna. Zaczniesz używać szminki i nosić bardziej obcisłe bluzki. Ta zmiana w nastawieniu do siebie z pewnością ożywi twoje życie seksualne. Po nieprzyjemnym rozstaniu z chłopakiem 29-letnia Anna zatrudniła na cztery miesiące osobistego trenera do ćwiczeń i diety. "Nie mam idealnej figury, ale obecnie bardzo lubię moje ciało - mówi. - Zdałam sobie sprawę, że jednym z powodów, przez które moje związki zawsze kończyły się rozstaniem, były moje kompleksy dotyczące wyglądu.

3 etap: Zdobywanie nowych doświadczeń

Odnosi się do okresu, gdy byłaś z jedną osobą wystarczająco długo, by twoje uczucia trochę przygasły. Namiętność, która wybucha na nowo, zostaje wskrzeszona przez śmiałą pozycję w sypialni, pikantne fantazje erotyczne lub inne niegrzeczne triki. 26-letnia Aneta mówi, że etap "nowych doświadczeń" przydarzył jej się po tym, jak ona i jej chłopak obejrzeli film "Bliżej". Byli tak nakręceni sceną, kiedy Natalie Portman robi w klubie striptiz przed Clive'em Owenem, że sami odegrali to w nocy. Dla Edyty (39 lat) podobnym doświadczeniem było odkrycie nowego miejsca, w którym kochała się ze swoim mężem. "Pojechaliśmy do hotelu, piliśmy szampana i kochaliśmy się przez cały weekend - opowiada Edyta i dodaje: - Dzięki temu obudziliśmy w sobie na nowo miłość. Do dzisiaj te wspomnienia podsycają nasze życie seksualne."

4 etap: Dreszczyk szybkiego numerku

Można napisać tony książek na temat tych, którym spieszy się w "tych" sprawach. W pewnym momencie twojego życia po prostu nie będzie czasu (lub cierpliwości) na kąpiel z pianką i masaż pleców w ramach gry wstępnej. Szybki seks można jednak polubić. Czy wiesz, że możesz dojść do orgazmu w dwie minuty? "Po studiach zamieszkaliśmy z moim chłopakiem w różnych miastach - mówi Monika, 28 lat. - Kiedy go odwiedzałam w piątek, było już po godzinie 22, a ja byłam głodna i wkurzona. Szliśmy coś zjeść, ale cały czas się kłóciliśmy. Związek na odległość był trudny, a każde nasze spotkanie zaczynało się od zgrzytu.- Jednak pewnej nocy chłopak Moniki spróbował czegoś nowego. "Odebrał mnie z dworca i zatrzymaliśmy się u niego przed obiadem. Skończyło się to najszybszym, najwspanialszym seksem, jakiego doświadczyłam i który sprawił, że poczuliśmy się nierozłączni - opowiada Monika. - Od tamtej pory rozpoczynamy każdy weekend od szybkiego numerku pod kołderką."

5 etap: Eksperymenty, których żałujesz

Pewnie wiesz, jak to jest, gdy ktoś wywiera na ciebie presję, byś przekroczyła granice swoich możliwości albo kiedy sama decydujesz się na taki krok. Wydaje ci się, że jeśli spróbujesz czegoś ostrzejszego, zakazanego, to pomoże ci to rozwinąć się seksualnie, jednak potem zwykle okazuje się, że to nie był dobry pomysł. Cóż, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jeśli żałujesz czegoś, to w przyszłości będziesz umiała określić swoje granice tak, żeby ich nie przekroczyć. Mówi Kasia, 27 lat: "Kiedy miałam 22 lata, spotykałam się z 47-letnim mężczyzną. Wiele się nauczyłam, ale on nalegał na seks analny, którego tak nienawidziłam, że skończyłam ten związek. Mojemu następnemu chłopakowi już mówiłam, co lubię i czego potrzebuję."

6 etap: Celowy celibat

Brak seksu to nie jest koniec świata. Może sama zdecydowałaś, że zrobisz sobie małą przerwę w seksie? Może przeżywasz załamanie sercowe? A może spotkało cię całe pasmo niepowodzeń i stąd taka decyzja? Cokolwiek było przyczyną, warto wstrzymać się z seksem na jakiś czas, żeby uzdrowić sytuację. Dzięki temu zyskasz dystans i perspektywę niezbędną do tego, żeby dostrzec, dlaczego twoje związki były nieudane. Dowiesz się, czego potrzebujesz i oczekujesz od partnera. Basia (27 lat) postąpiła tak po tym, jak odkryła całą serię zdrad swojego partnera. "Niektórzy mówią, że to pierwszy raz czyni z ciebie kobietę. Ja stałam się kobietą, kiedy na jakiś czas przestałam uprawiać seks. Zyskałam nową tożsamość: moją własną" - opowiada Basia. Rok po rozstaniu związała się z miłym, godnym zaufania mężczyzną. Bonusem było to, że długie oczekiwanie uczyniło seks niezwykle ekscytującym. Basia śmieje się: "Nawet jeżeli nie jesteś już dziewicą, możesz stać się nią ponownie".

7 etap: Komfortowy seks

Filmy przekonują nas, że doskonały seks wymaga jakiejś nadzwyczajnej scenerii: windy zatrzymanej pomiędzy piętrami, domku nad morzem z rozbijającmi się za oknem falami, wielkiego łoża, wokół którego ścielą się porozrywane w szale namiętności ubrania. Zapomnij o tym. W rzeczywistym świecie chodzi o poczucie swobody, bezpieczeństwa i bliskości. Jeśli jesteś z kimś od jakiegoś czasu, obdarzasz go zaufaniem, uczuciem i rozumiecie się bez słów, on wie, co lubisz i vice versa. Dzięki temu nie musicie ukrywać swoich fantazji, a ty nie czujesz się niezręcznie, prosząc o miłość francuską (pewnie nawet wcale nie musisz o to prosić). Jednym słowem, każde z was czuje się jak u siebie w domu. To może się przydarzyć po wspólnie spędzonych latach lub tylko miesiącach. Skrępowanie znika, a pożądanie, by zaspokoić partnera i samej być zadowoloną, łączy się w jedno. To prawda, że wygodny seks może się znudzić. Ale ponieważ każdy etap po jakimś czasie mija, nie wiesz, kiedy nastąpi kolejny. Nie czekaj więc na rozwój wydarzeń. Najlepiej kreuj je sama.

+5 seksualnych doświadczeń, które powinien mieć każdy mężczyzna

1. Eureka!
Kiedy on w końcu odkryje właściwy rytm języka i mapę kobiecego ciała, ten okres nauki skończy się dla ciebie wielokrotnym orgazmem. Baw się jego upartymi próbami pobicia swego własnego rekordu.
2. Zostaw go w spokoju
On musi sam przekonać się o tym, co lubi. W przeciwnym wypadku zawsze będzie się zastanawiał, czy seks może być lepszy od piwa z kolegami lub meczu piłki nożnej.
3. Porno etap
To może być zdrowe, nieszkodliwe rozwiązanie w sytuacji, gdy oboje przechodzicie "chłodne dni". Nagle on spędza więcej czasu przed komputerem, sprawdzając "kursy giełdowe" lub "sportowe wyniki". Ostatecznie jednak po pewnym czasie...
4. Różowe filmy go nudzą
...zda sobie sprawę, że klikanie myszką nie zastąpi mu prawdziwej kobiety i zabierze się za naprawę waszego związku.
5. Uzależnienie
Czy twój mężczyzna wkłada ci rękę pod bluzkę, kiedy jedziecie windą? Odpuszcza sobie mecz, by spędzić z tobą więcej czasu w łóżku? Jeśli tak jest, to znaczy, że jesteś jego narkotykiem. Jeśli podejrzewasz, że ta faza u twojego partnera już minęła, powinnaś wiedzieć, że wielu mężczyzn przywiązuje się do nas dopiero po jakimś czasie.