Elizabeth Arden - Eight Hour Cream

Jeśli miałybyśmy robić ranking kultowych kosmetyków to z pewnością na pierwszym miejscu znalazłby się Eight Hour Cream od Elizabeth Arden. Formuła tego produktu jest niemal niezmienna od lat 30., w których powstała! To krem, który działa jak kompres na suchą i podrażnioną skórę, zawiera natłuszczającą wazelinę, witaminę E, wygładzające kwasy BHA - nie zawiera natomiast alkoholu, parabenów i substancji zapachowych. Koi, zmiękcza i chroni skórę, ma charakterystyczny, morelowy kolor, który rozświetla cerę, można stosować go nawet na otarcia i lekkie poparzenia. 

Embryolisse - Lait Creme Concentre

Ten kosmetyk na pewno nie raz wpadł wam w oko podczas przeglądania Instagrama - wydaje się, że jest nieodłącznym elementem pielęgnacyjnej rutyny większości IT-girls, zwłaszcza tych znad Sekwany. Lait Creme-Concentre sprzedaje się na świecie co 5 sekund, a jego stosowanie deklaruje m.in. Jane Birkin! Tajemnicą jego popularności jest apteczna formuła, która składa się ze substancji pochodzenia naturalnego, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin, które odżywiają i wygładzają skórę. Ten krem świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż, któremu nadaje satynowe wykończenie. 

Egyptian Magic - All Purpose Cream

Wielozadaniowy hit, którego działanie oparte jest na sprawdzonych, naturalnych składnikach, między innymi oliwie z oliwek, miodzie, mleczku i wosku pszczelim, a także propolisie. Krem Egyptian Magic nawilży bardzo suchą skórę twarzy, dekoltu, rąk, łokci i ust, zmyje mocny makijaż, zabezpieczy końcówki włosów - jednym słowem, spokojnie zastąpi kilka kosmetyków. Z uwagi na bogatą konsystencję, może nie być jednak najlepszym wyborem dla osób z cerą tłustą i trądzikową.

Weleda - Skin Food

O tym produkcie zrobiło się głośno za sprawą Victorii Beckham. Była Posh Spice przyznała, że ten naturalny, drogeryjny krem zawsze ratuje jej suchą skórę. Formuła Skin Food to łagodzące ekstrakty z fiołka trójbarwnego, nagietka lekarskiego i rumianku, zatopione w olejkach i wosku pszczelim. Krem błyskawicznie koi szorstką skórę i podobnie jak poprzednicy jest bardzo uniwersalny. Dla osób, które nie przepadają za bogatą konsystencją kosmetyku, marka stworzyła wersję „light”, która zdecydowanie szybciej się wchłania:

Bioderma - Sensibio Light

Ten krem to bezpieczny „pewniak” - nie uczula, nie zapycha, szybko się wchłania i zostawia tłustego filmu. Oprócz tego błyskawicznie znosi dyskomfort, który powstał w skutek podrażnienia albo nadreaktywności skóry. Sensibio Light jest prawdziwym wybawcą dla osłabionej bariery hydrolipidowej - must have w kosmetyczce osób, którym zdarza się przesadzić z pielęgnacją, np. złuszczaniem skóry.