13-latka protestuje pod sejmem przeciwko bierności polityków w sprawie ochrony klimatu

Zdjęcie siedzącej samotnie pod siedzibą sejmu w geście protestu 13-latki obiegło internet w błyskawicznym tempie. Inga Zasowska z Grodziska Mazowieckiego, która od kilku dni ma wakacje, właśnie w taki sposób postanowiła wyrazić niezgodę na postawę polityków ignorujących kwestie ochrony klimatu.

Rozgłosu całej akcji nadała mama dziewczynki, która pod hasłem #WakacyjnyStrajkKlimatyczny opublikowała zdjęcie córki na swoim profilu na Facebooku. Jak podkreśla, strajk był samodzielną decyzją córki.

"Główny postulat Ingi to realizowanie przez Polskę postanowień Porozumienia Paryskiego, a więc redukcja CO2 do zera do 2050 roku.” wyjaśnia. 

Data rozpoczęcia protestu nastolatki jest nieprzypadkowa i zbiega się z zablokowaniem przez Polskę zapisów o neutralności klimatycznej w trakcie szczytu Unii Europejskiej. Eksperci wskazują, że gdyby nie veto Morawieckiego (które zresztą premier poczytuje sobie jako sukces: "Interesy polskich przedsiębiorców i obywateli zostały obronione"), Węgry, Czechy i Estonia, które poszły w ślady Polski najpewniej także przyłączyłyby się do porozumienia. 

Co dokładnie oznacza neutralność klimatyczna? Chodzi o zminimalizowanie emisji gazów cieplarnianych do zera, co byłoby możliwe, gdyby jej poziom równał się poziomowi ich pochłaniania. Aby tak się stało, należałoby zredukować wydzielanie się gazów z przemysłu i energetyki, a także zasadzić nowe lasy. 

Zasowską porównuje się do innej buntowniczki: 16-letnia Szwedka Greta Thunberg także stanęła w obronie Ziemi zapoczątkowując szkolny strajk dla klimatu. W ciągu trzech tygodni zamiast do szkoły szła pod parlament, by tam protestować przeciwko niewłaściwej, ignoranckiej postawie polityków. Z czasem dołączyła do niej spora grupa innych protestujących.  

16-latka nominowana do pokojowej Nagrody Nobla. Kim jest Greta Thunberg i o co walczy?

Inga zapowiada, że zamierza walczyć w każdy piątek do końca lipca, czyli do początku sejmowych wakacji. Liczy na wsparcie rówieśników, a także reakcje samych polityków. 

Jak uważacie, czy głos 13-latki, która protestuje pod sejmem przeciwko bierności polityków w sprawie ochrony klimatu zostanie wysłuchany?