Zarejestruj się!
Patroni serwisu:

Zdrowie - |Medycyna
rozmiar czcionki:AAA

Podstępna borelioza

27.04.09 14:00
Borelioza, fot. EN

Borelioza, fot. EN

Wiosną często mówi się o kleszczowym zapaleniu mózgu, bo to dobry moment, żeby zaszczepić się przeciw tej chorobie. O boreliozie, którą zarażają kleszcze, rzadko się wspomina. Nie ma na nią szczepionki.

Wiele osób nie wie, że cierpi na boreliozę, bo naśladuje ona wiele różnych schorzeń, np. reumatycznych, neurologicznych. Jej rozpoznanie nie jest więc łatwe, ale dzięki testom – możliwe.

Sprytna bakteria

Przyczyną boreliozy jest Borrelia burgdorferi – bakteria, którą przenoszą kleszcze. Ma ona kilka form. Może występować jako krętek albo przybierać postaci np. sporu, cysty, dzięki którym może trwać w uśpieniu i to przez kilka lat, czekając na dobry moment do rozwoju. Co więcej, w organizmie mogą być obecne różne formy tej bakterii. Każda wrażliwa jest na inne leki, co utrudnia leczenie. Natomiast dla układu odpornościowego Borrelia staje się niewidzialna, gdy z krwi dotrze do np. komórek nerwów lub mięśni.
Uwaga: Wszystkie formy kleszczy przenoszą boreliozę, także nimfy i larwy, które są wielkości ziarnka maku.

Nie każdy ma fart

Boreliozę trudno rozpoznać, bo właściwie jest tylko jeden symptom charakterystyczny dla tej choroby. To rumień wędrujący, który pojawia się po 1–3 tygodniach w miejscu ukąszenia przez kleszcza. Rumień ma postać czerwonej plamy na skórze, która stopniowo zanika, blednąc od środka. Jeśli zauważysz taką zmianę, masz szczęście, bo dla lekarza to czytelny symptom boreliozy. Problem jednak w tym, że u 40–70% osób wcale nie występuje. Co prawda, boreliozę sygnalizują też grypopodobne objawy, ale zwykle kojarzone są z przeziębieniem.
Uwaga: Rumień wędrujący występuje tylko w boreliozie i jest bezwzględnym wskazaniem do podania antybiotyków.

To nie reumatyzm

Jeśli boreliozy nie będzie się leczyć w pierwszej fazie rozwoju, przybiera postać rozsianą. Po dwóch lub kilku miesiącach pojawiają się jej objawy, zmiany skórne (np. małe rumienie), potem neurologiczne, wreszcie stawowe. Mają charakter napadowy. Pojawiają się i samoistnie ustępują. Towarzyszy im uczucie ogromnego zmęczenia. Po roku choroba przybiera postać przewlekłą. Trudno wymienić wszystkie jej objawy, bo przyjmują różnorodną postać u poszczególnych osób. Najbardziej charakterystyczne są bóle mięśniowo-stawowe, porażenie nerwów, zaburzenia psychiczne (np. agresja, depresja), kłopoty z zapamiętywaniem, zaburzenia czucia (np. nadwrażliwość na dotyk). Mogą one sygnalizować i inne choroby, ale dla boreliozy typowa jest ich czterotygodniowa cykliczność: przez 2 tygodnie samopoczucie jest lepsze, a przez 2 gorsze.
Uwaga: Dopóki objawy mają charakter tylko napadowy, zazwyczaj w pełni cofają się po podjęciu odpowiedniego leczenia.

Testy diagnostyczne

Zaobserwowane objawy nie wystarczą do rozpoznania boreliozy, np. zmęczenie, bóle mięśni, stawów mogą także sygnalizować fibromialgię. Do postawienia diagnozy niezbędne są badania krwi. Najczęściej wykonuje się testy ELISA i Western Blott, które wykrywają przeciwciała przeciw boreliozie. Czulsze od nich są testy PCR i Real Time PCR potwierdzające obecność DNA bakterii w surowicy krwi lub moczu. Wykonuje je jednak niewiele laboratoriów w Polsce (m.in. NZOZ Laboratorium Genetyki Medycznej CB DNA z Poznania (www.cbdna.pl).
Uwaga: Żaden test nie jest w stanie w 100% wykluczyć boreliozy.

Dwie szkoły leczenia

Wciąż jest dość powszechne leczenie boreliozy wg standardu opracowanego przez amerykańskie Towarzystwo Chorób Zakaźnych. Zaleca ono podawanie jednego antybiotyku przez 3–4 tygodnie. Natomiast międzynarodowe stowarzyszenie lekarzy zajmujących się leczeniem boreliozy (ILADS) radzi stosowanie kuracji przez 4–6 tygodni, jeżeli jedynym objawem jest rumień. Przy większej liczbie objawów antybiotyki należy podawać do czasu ich zniknięcia i kontynuować terapię jeszcze przez kolejne 2 tygodnie. W przypadku boreliozy przewlekłej leczenie powinno trwać 6 miesięcy, a nawet dłużej. I ten właśnie skuteczniejszy schemat leczenia zyskuje coraz więcej zwolenników wśród lekarzy.
Uwaga: Nie da się wyleczyć przewlekłej boreliozy, jeśli równocześnie nie jest stosowany antybiotyk rozbijający cysty.

Autor: Jolanta Dyjecińska

źródło:
12345
Oceń artykuł
Dodaj do:wykop gwar delicious



dodus 23:26 - 13.07.2009
Polcia gratuluje ;) ja to zaczynam miec juz paranoje jakies zwiazane z ta choroba ;(
polcia 22:38 - 13.07.2009
choroba straszna,przeszłam ją.Najpierw nieustające stany grypopodobne,potem zapalenie stawu kolanowego,problemy potem z sercem.Nikt nie wiedział co mi jest wreszcie specjaliści w instytucie chorób tropikalnych zajęli się mną.W tym czasie zostawił mnie chłopak ,dziadek miał wylew.Ale teraz jestem całkowicie wyleczona,kilka dni temu skończyłam studia,w domu się układa i życie osobiste tez sie kształtuje pozytywnie na nowo.Dostałam drugą szanse.
mala50 22:39 - 10.07.2009
ja tylko o niej słyszałam ... trochę czytałam... jest podstępna.. tym że trudna do wychwycenia.. ma podobne objawy jak wiele innych chorób... mniej niszczących organizm ;-}
gość 22:17 - 10.07.2009
www.borelioza.org
Polecam tą stronę - mnie ogromnie pomogły informacje na niej zawarte.
Można całe życie zmarnować przez boreliozę i niedouczonych lekarzy, którzy najwyżej zaserwują pigułki przeciwbólowe.
Chorujesz i nie masz pojęcia, ze to borelioza, bo tak doskonale potrafi podszywać się pod inne choroby.
Teraz wiedząc to co wiem o tej chorobie wykluczałabym najpierw ją. Atakuje dowolny narząd, dowolny układ.
Przerobiłam to na sobie.
Jestem już niemal zdrowa
gość 02:54 - 02.05.2009
Ludzie, czytajcie ze zrozumieniem. Na boreliozę NIE MA SZCZEPIONKI.
Do Żyrafki:
2 lata to jeszcze nic, niektórzy szukają diagnozy 20-30 lat. Życie upływa im na cierpieniu i wysłuchiwaniu od lekarzy, że są hipochondrykami, świrami, albo mają nerwicę.
tusia75 12:54 - 30.04.2009
Dziękuję Zuza za informację.Od dwóch lat stosuję u psiaka naskórny preparat.Powtarzamy zabieg co miesiąc (oprócz zimy),bo inaczej smutno by się to skończyło.W zeszłym roku zaczęłam stosować w marcu,a w tym roku kleszcze nas ubiegły.
tessa08 07:29 - 29.04.2009
niestety duzo zalezy od prawidlowej diagnozy lekarza zanim rozpozna chorobe! / a wogole to jestesmy krolikami doswiadczalnymi!/
lavinia 15:57 - 28.04.2009
Mój sąsiad przeszedł neuroboleriozę, coś strasznego, zapalenie nerwów obwodowych, paraliż twarzy, ból brzucha, jedną nogą był po drugiej stronie zanim lekarze postawili prawidłową diagnozę.
tessa08 14:58 - 28.04.2009
strasznie sie boje tej plagi chociaz nie mozna wykluczyc parkow w miescie czy zwyklych trawnikow nawet skwerkow gdzie sa drzewa w tym przypadku trzeba bedzie sie zabezpieczyc czyli zapobiec przed ewentualnym nieproszonym goscie -szczepionka ale czy jest skuteczna !

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się

Przepisz tekst z obrazka Anty Spam

Jeśli nie możesz odczytać, kliknij tu.