Zarejestruj się!
Patroni serwisu:

Zdrowie - |Medycyna
rozmiar czcionki:AAA

Pasożyty pod lupą - jak pozbyć się niechcianych gości

06.10.08 10:37
fot. BSIP/EN

fot. BSIP/EN

Każdemu mogą przytrafić się "pasażerowie na gapę". Jeśli już tak się stanie, od robaków lepiej szybko się uwolnić. Pomoc oferuje i medycyna niekonwencjonalna, i tradycyjna.

Ostatnio, zwłaszcza w internecie, krąży sporo informacji o różnych kuracjach oczyszczających organizm. W tym sezonie „modne” stały się te uwalniające od pasożytów. Proponują je homeopaci i lekarze specjalizujący się w terapiach niekonwencjonalnych. Ich zdaniem większość z nas nosi w sobie jakiegoś intruza, np. co druga osoba zarażona jest robakami – glistą, co piąta zaś pierwotniakiem – lamblią. Właśnie tacy nieproszeni lokatorzy uznawani są za głównych sprawców wielu nękających nas dolegliwości. Dlatego ci, którzy leczą się w przychodniach medycyny holistycznej, często najpierw poddawani są odrobaczaniu. Zupełnie inaczej na kwestię pasożytów zapatruje się medycyna tradycyjna. Co nie oznacza, że praktykujący ją lekarze bagatelizują możliwość zarażenia się owsikami czy tasiemcem.
Nie rozstrzygamy tu jednak, która ze stron ma rację, a jedynie próbujemy pokazać dwa odmienne punkty widzenia na walkę z pasożytami.

W gabinecie terapii naturalnych

Kuracji odrobaczającej poddawani są tu nie tylko skarżący się na kłopoty trawienne spowodowane przez robaki czy lamblie. Lekarze stosujący niekonwencjonalne metody terapii winią pasożyty np. za schorzenia płuc czy wysypki, świąd i stany zapalne skóry. Ponadto uważają, że zarażeni nimi mogą być alergicy i ci, którzy ciągle zapadają na jakieś infekcje. A także osoby, które stale są zmęczone, łatwo się denerwują i miewają nastroje depresyjne.

DIAGNOZA
 Jest stawiana metodą biorezonansu, opierającą się na teorii, że tkanki i komórki wibrują, wysyłając fale elektromagnetyczne. Aparat do biorezonansu wychwytuje je i odczytuje, a więc i „rozpoznaje” miejsca w organizmie, które wadliwie pracują, oraz potrafi wytropić m.in. pasożyty. Podczas badania lekarz korzysta z elektrod: dwie daje Jaja pasożytów są tak małe, że zobaczyć je można dopiero pod mikroskopem (tak wygląda wypełniony nimi człon tasiemca). pacjentowi do rąk, jedną zakłada mu na głowę. Przez cały czas badany jest podłączony do komputera, który pokazuje wszelkie odchylenia od normy. Medycyna konwencjonalna nie traktuje jednak tej metody jako wiarygodnej.

LECZENIE
 Rozpoczyna się, gdy lekarz stwierdzi, że znalazł jakiegoś intruza (badanie aparatem do biorezonansu zwykle wskazuje na drożdżaki, lamblie i różne robaki: tęgoryjce, włosogłówki, węgorki, nie wspominając już o tasiemcach, owsikach czy glistach). To, jaką kurację zaleci, zależy od rodzaju pasożyta. Czasami w medycynie niekonwencjonalnej stosuje się tradycyjne farmaceutyki przeciwpasożytnicze lub przeciwgrzybicze przepisywane na receptę. Polecana też bywa terapia ziołami (takie leczenie jest jednak dłuższe). Przeciwpasożytnicze działanie mają np.: piołun, krwawnik, wrotycz, glistnik i kruszyna. Poza tym dobiera się odpowiednie leki homeopatyczne. Niektórzy lekarze, oprócz kuracji farmakologicznej, proponują jeszcze płukanie jelita grubego lewatywą (tzw. hydrokolonoterapię). Inni zalecają dodatkowo kąpiele oczyszczające w wannie (wtedy gąbką albo golarką „zdejmuje się” wychodzące przez skórę pasożyty). Na czas leczenia trzeba też zmienić dietę na wegetariańską, bo mięso to świetna pożywka dla nieproszonych gości. Ważne jest ponadto ograniczenie albo wręcz rezygnacja z cukru, na którym z kolei znakomicie rosną grzyby. Jednocześnie wraz z odrobaczaniem prowadzona jest kuracja odkwaszająca organizm. Jedni lekarze podają proszek zasadowy, inni zalecają kurację sokiem z cytryny (wtedy codziennie rano na czczo pije się wodę z sokiem świeżo wyciśniętym z owocu – na początku z połowy, potem całego, na końcu z dwóch). Takie oczyszczanie organizmu z pasożytów może trwać nawet pół roku. Jest również kosztowne, bo przeprowadza się je w poradniach medycyny naturalnej, co oznacza, że i za wizyty, i za wszystkie leki musimy płacić z własnej kieszeni.




gość 18:40 - 26.12.2011
@monika24 nie wcale , też by ci nieprzeszkadzało jak by małe glizdy składały jaja w płucach , @optykowa tak to prawda że większość bakteri w naszej skórze są potrzebne ale nie wiem czy by ci tak nieprzeszkadzało gdybyś miała pchły , tak samo jest z pierwotniakami albo innymi pasożytami
gość 16:19 - 15.04.2011
saaadfyfddjef jrg dstyusr ft ty f c tu eg ret ut r t uivtfer ytuy ;;tr fdudyfggf gfyliryr y rtg rygrt ytr;rtyg ygfn gjnjmgf fhgbbg bhgg g g g gjh j ktiyhgtb lid i g
gość 09:14 - 15.12.2010
sory ale takimi sposobami nie oczyścicie organizmu z toksyn tylko jeszcze bardziej go zatrujecie łykając kolejne dawki prochów. Ja się o tym już przekonałam. Ostatnio rozpoczęłam kurację w Akademii Zdrowia w Radzyminie, to jest taka przychodnia gdzie diagnosta przeprowadza badanie które trwa około 1,5 godziny i takie badanie pozwala dowiedzieć się o stanie naszego organizmu, o wszystkich niedoborach i naszych "kolegach"(pasożytach, bakteriach itd.) zamieszkujących nasz organizm. Jest to przeprowadzane właśnie taką metodą biorezonansu opisaną w artykule. Zdziwiłam się co we mnie siedzi. Dostałam zalecenia co do zmiany trybu życia, skierowana zostałam na zabiegi... Naprawdę pomogło, czuje się świetnie, na pewno bedę tam chodziła regularnie aby się oczyszczac nie reklamuję tego miejsca, chcę po prostu pomóc innym. Podaję tel. 227866604
gość 17:02 - 13.11.2010
Lekarz mi doradzila ze oprocz pizamy spac w majtkac i od tej pory nie mam owsikow.
gość 11:35 - 27.08.2010
Pasożyty mogą być groźne, choć wcale nie zależy im na zabijaniu żywiciela. Moja znajoma kilka lat leczyła pogarszający się wzrok bez rezultatu, bez diagnozy nawet! Niedawno lekarz wpadł na pomysł przebadania jej pod kątem pasożytów i bingo! Przynajmniej jedno oko jej uratowali, bo w drugim wzroku już nie odzyska...
gość 20:34 - 16.02.2010
Jest preparat który na bazie ziół zabija, zakwasza organizm. Paraprotex ja go stosuje . sprawdziłam na sobie renia_s.@ poczta.onet.pl
gość 20:32 - 16.02.2010
botki
sergey 18:12 - 17.11.2008
A może nasz wynalazek? Nazywa się zapper Karpowa.

Jest to urządzenie na podstawie Patentu, wydanego przez Urząd Patentowy RP za nr P360166 na: „Sposób niszczenia drobnoustrojów chorobotwórczych w organizmach żywych oraz urządzenie elektroniczne do stosowania sposobu niszczenia drobnoustrojów chorobotwórczych w organizmach żywych”.

Dostępny na naszej stronie: http://www.okozdrowia.pl/zapper.html lub na Allegro.

Autor wynalazku

monika24 13:09 - 02.11.2008
no jakieś maleństwa napewno tak ale jak ich nie odczuwamy i nam nie dokuczają to chyba nie są takie groźne

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się

Przepisz tekst z obrazka Anty Spam

Jeśli nie możesz odczytać, kliknij tu.