Bądź sprytniejsza od grypy
Czy można przetrwać sezon jesienno-zimowy i nie złapać wirusów grypy? Można. Cała sztuka polega na tym, byś nie dała im do siebie dostępu. A jeżeli już cię dopadną - nie pozwól, by choroba się rozwinęła.
Przed wirusami grypy chroni cię przede wszystkim układ odpornościowy. Im lepiej on funkcjonuje, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że zachorujesz. A jego sprawność zależy w dużej mierze od ciebie - od tego, co jesz, czy się wysypiasz, odpoczywasz i na ile zdążysz się przygotować do odparcia fali wirusów.
Teraz wzmocnij organizm
Zanim grypa zaatakuje, sięgnij po preparaty witaminowo-mineralne z witaminą C, cynkiem i selenem (np. Rutinoscorbin Plus). Dzięki tym substancjom organizm może w razie potrzeby natychmiast zwiększyć produkcję przeciwciał. Warto też przyjmować zapobiegawczo leki homeopatyczne, np. Oscillococcinum lub Gelsemium (porcja granulek na tydzień), które pobudzają układ immunologiczny do pracy. Wyciągiem z jeżówki purpurowej (Echinacea) też wzmocnisz odporność.
Ponadto codziennie jedz warzywa i owoce (razem ok. 1/2 kg). Dzięki nim zwiększy się wytwarzanie białych ciałek krwi, walczących z wirusami i bakteriami. Wzbogać również swój jadłospis o kasze, które doskonale "rozgrzewają" organizm od środka. Podobnie działa wiele przypraw, np. majeranek, pieprz, papryka, imbir. Dodawaj więc je do potraw jak najczęściej. Pij też napoje z "dobrymi" bakteriami (np. Actimel), które wzmacniają system immunologiczny.
Jeśli na dworze jest zimno i wietrznie, nie biegnij do pracy w cienkim płaszczyku! Wychłodzony organizm szybciej łapie infekcję. Pamiętaj też o szaliku, który osłoni szyję, i czapce, bo aż 30 proc. ciepła "ucieka" przez głowę. Zamiast jednego grubego swetra włóż trzy cieńsze - tzw. cebulka chroni przed zimnem niczym termos. W razie potrzeby, np. robiąc zakupy w supermarkecie, łatwo zdejmiesz z siebie jedną warstwę i unikniesz przegrzania, które może mieć równie fatalne skutki, jak wyziębienie.
Postaraj się także zawczasu zahartować organizm: codzienne spacery bez względu na pogodę, naprzemiennie brany (zwłaszcza rano) ciepły i zimny prysznic oraz cotygodniowe wizyty w saunie (gdy tylko jest taka możliwość) - jeżeli są "zażywane" regularnie - znakomicie pobudzają organizm do produkcji przeciwciał, co zwiększa odporność.










