Liczymy punkty z Weight Watchers - Kobieta.pl

Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Zdrowie - |Zdrowo jeść
rozmiar czcionki:AAA

Liczymy punkty z Weight Watchers

22.04.05 13:00

Nie masz tak silnej woli, by samodzielnie wytrwać na diecie przez długie tygodnie? Spróbuj odchudzać się z Weight Watchers, w grupie, pod okiem specjalisty. Specjalnie dla eksperci z Weight Watchers odsłaniają tajniki swojego programu.

Kilka lat temu Weight Watchers (Strażnicy Wagi) przeszli metamorfozę - rozstali się z zasadą, że każdy produkt jest oznaczony światłem czerwonym, żółtym lub zielonym. Obecnie przyznają żywności punkty. Nowe zasady są przejrzyste, łatwiejsze do stosowania na co dzień. Nic dziwnego, że z organizacją Weight Watchers odchudza się już 70 mln ludzi na świecie. Ostatnio też aktorka Renée Zellweger, po roli Bridget Jones. Program Weight Watchers pozytywnie ocenia Amerykańskie Towarzystwo Leczenia Otyłości. W Polsce popierają go niektórzy specjaliści od żywienia, m. in. dr Magdalena Białkowska, lekarz, dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia, prof. Marek Naruszewicz, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą, członek Rady Promocji Zdrowego Żywienia.

Sztuka arytmetyki Weight Watchers

Wszystko, co jesz, Weight Watchers przeliczają na punkty, co jest łatwiejsze niż liczenie kalorii. W zależności od płci, wagi i wieku uczestnik programu otrzymuje ich konkretną ilość do wykorzystania w ciągu dnia. Dzięki temu można stracić 10 proc. wagi wyjściowej w ciągu 3 miesięcy. W największym uproszczeniu - wartość całodziennego wyżywienia, np. dla osoby ważącej 71-80 kg wynosi 20 punktów. Codziennie możesz zaoszczędzić nawet 4. Przydadzą się one, jeśli wybierasz się na przyjęcie czy do restauracji. Będziesz wtedy miała okazję zaszaleć, wykorzystując właśnie te oszczędzone punkty. Jednak należy je "zjeść" tylko w ciągu najbliższego tygodnia. Nie wolno ich przenosić na następny. Ilość punktów przypisywanych danemu produktowi zależy od jego kaloryczności i zawartości tłuszczu, np. większość warzyw i owoców ma 0 punktów, porcja ziemniaków - 2 punkty, a sznycel niepanierowany - 3 punkty. Jedzenie można przeliczać na punkty za pomocą specjalnego przelicznika opracowanego przez WW.

W grupie Weight Watchers raźniej i skuteczniej

Firmę Weight Watchers ponad 40 lat temu założyła Amerykanka, Jean Nidetch. Była zwykłą kobietą z nadwagą i problemami z przestrzeganiem diety. Jednak postanowiła się nie poddawać. Zebrała u siebie w domu kilka otyłych koleżanek i zwierzyła im się ze swojej słabości do ciasteczek. Panie zaczęły dzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z nieskutecznymi metodami odchudzania. Po jakimś czasie okazało się, że spotkania przynoszą zdumiewające efekty. Jean Nidetch postanowiła więc organizować je na większą skalę. Przy pomocy dietetyków i psychologów doprecyzowano program. W ten sposób powstały pierwsze grupy wsparcia WW.

W Polsce grupy Weight Watchers działają w Warszawie i okolicach. Instruktorem jest osoba, która sama, dzięki programowi Weight Watchers, pokonała problem nadwagi i potrafi się podzielić swoim doświadczeniem i wiedzą. Podczas cotygodniowych spotkań (45-60 minut każde) uczestnicy uczą się prawidłowego odżywiania. Każdy uczestnik programu zapisuje w tzw. dzienniczku punktów wszystko, co zjadł i wypił w ciągu mijającego tygodnia. Potem, po przeanalizowaniu jadłospisu, instruktorka wyjaśnia, skąd biorą się ewentualne niepowodzenia w odchudzaniu. Opłata za kurs wynosi 170 zł. Za taką sumę masz nie tylko prawo do uczestnictwa w 12 zajęciach, ale także dostajesz do domu materiały edukacyjne programu żywieniowego: "Plan Punktów". Dodatkowo można dokupić: przewodnik po zakupach, książkę kucharską, przelicznik punktów, folie do pieczenia i smażenia, sosy i batoniki. Za każde następne spotkanie płacisz 15 zł. Po kursie nadal odżywiasz się zgodnie z zasadami WW.

źródło:
12345
Oceń artykuł


gość 15:36 - 05.02.2013
czesc
gość 19:25 - 24.01.2010
:)
gość 22:42 - 05.06.2009
ja robie 100 brzuszków na raz, nie wiem co w tym trudnego;P
optykowa 13:07 - 02.11.2008
co to jest 100 brzuszków? 5 serii po 20 kilka minut
zuza 13:07 - 02.11.2008
a tam od razu w grupie ;-) wystarczy z przyjaciółką się zawziąć ;) ja kiedyś z kolegą się zawzięłam :) w sensie codziennie smsy z pytaniem : "zrobiłaś już te 100 brzuszków?!" albo niekończące się wiadomości na gg ;) mobilizowało mnie to i ćwiczyłam ;)

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się





Kupuj najtaniej z CENEO