Nogi gotowe do wyjścia
Zdrowe, gładkie, lekkie – takie powinny być twoje nogi, kiedy wychodzisz na walentynkowe party. Na ich wspaniały wygląd – i na ratunek po ekstremalnych wyczynach – są szybkie sposoby. Baw się dobrze!
DLA URODY
Jeśli do tej pory nie zadbałaś o nogi, zarezerwuj dla nich kilkanaście minut przy porannej i wieczornej toalecie. Pierwszy punkt to dokładny masaż i peeling. Ten zabieg – z użyciem drobnoziarnistego preparatu (np. z morską solą, cukrem lub rozdrobnionymi pestkami owoców) – poprawi ukrwienie nóg po zimowym letargu i ożywi skórę.
Przygotuje ją także na następny punkt programu: depilację. Jeśli chcesz zrobić ją porządnie, wybierz się na profesjonalne woskowanie nóg. Jeśli wykonasz ją u kosmetyczki albo w wyspecjalizowanym salonie (koszt depilacji nóg to ok. 80 zł), włoski nie będą wrastać, a ty będziesz miała pewność co do efektu. Dla depilacji w gabinecie jest alternatywa (nieco bardziej pracochłonna): plastry z woskiem lub elektryczne depilatory. Po zabiegu wetrzyj w skórę krem spowalniający wzrost włosów – nogi będą dłużej gładkie! Kiedy oliwka po depilacji całkiem się wchłonie, czas na wielkie nawilżanie. Każdorazowo przed nałożeniem balsamu możesz wmasować w skórę nóg preparat brązujący. Jeśli zapomniałaś o samoopalaczu, zastosuj szybki trik: przed samym wyjściem zmieszaj balsam do nóg z podkładem (w równych proporcjach) i wmasuj w skórę. Jeśli uda wydają się zbyt masywne, a planujesz włożyć mini, po wewnętrznej stronie pokryj je pudrem brązującym. Efekt wyszczuplenia gwarantowany! Nie masz czasu na pedikiur? To nie problem. Drobnoziarnista tarka do pięt, krem intensywnie nawilżający do stóp i lakier szybkoschnący wystarczą, by mieć zadbane stopy.
DLA ZDROWIA
Jeśli czekają cię wyzwania – taniec, długi postój przy barku i spacer na szpilkach, pomyśl o ratunku dla nóg. Zawczasu włóż do butów żelowe poduszeczki, a do torebki: preparat chłodzący nogi. Koniecznie zaopatrz się w plasterki na otarcia, a w domu niech czekana ciebie preparat gojący do stop.














