Niedopasowani w łóżku - co robić? - Kobieta.pl

Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Uczucia i seks - |Seks i związki
rozmiar czcionki:AAA

Niedopasowani w łóżku - co robić?

15.06.09 00:09
fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

Panuje powszechne przekonanie, że albo ludzie są dobrani pod względem seksualnym, albo nie, i... nic się na to nie poradzi. Tymczasem większość rozbieżności naprawdę można „nadrobić”. Wystarczy trochę starań i wytrwałości, a każda para będzie miała szansę zgrać swoje rytmy.



Nasz ekspert radzi: Andrzej Depko specjalista seksuolog, kierownik Poradni Seksuologicznej, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej

Niedopasowanie z partnerem to no rx viagra najczęstsza przyczyna narzekań w sypialni. Do niezadowolenia przyznaje się aż 52 proc. pań i 64 proc. panów (źródło: CBOS). Przeważnie chodzi o rozbieżność preferencji i temperamentów, czyli m.in. o to, że kochankowie lubią inne rodzaje pieszczot, mają wyższy lub niższy poziom potrzeb erotycznych. Rzadziej jest to niedobranie fizyczne, bo pochwa ma dużą elastyczność i zdolność dostosowywania się do kształtu penisa. Niemniej – przy skrajnie dużych lub małych rozmiarach członka – taka dysharmonia się zdarza. O niektórych różnicach w swoich związkach intymnych mówią nasze bohaterki. Może ich przykłady pomogą i tobie w znalezieniu erotycznych punktów wspólnych z własnym ukochanym.

Nie wiem, czy wyjść za faceta, z którym jest kiepsko w łóżku

Jestem z Pawłem od blisko roku. Sprawdził się w wielu sytuacjach. Czuję się u jego boku bezpieczna, spokojna. Poza tym świetnie się dogadujemy, bo mamy podobne usposobienia, gusta i zainteresowania. Niestety, do pełni szczęścia brakuje mi jednego: zadowolenia w sypialni. Seks z Pawłem jest taki zwyczajny, pozbawiony ognia, żeby nie powiedzieć: nudny. Nasze ciała jakoś się nie zgrywają. Dodam, że z innymi mężczyznami doświadczałam eksplozji namiętności. Chyba między mną i Pawłem brakuje chemii. Kiedy więc poprosił mnie o rękę, po początkowej radości zaczęłam poważnie się zastanawiać, czy poślubić faceta, z którym zbliżenia są dalekie od ideału. ina@

Seksuolog podpowiada

Lek. med. Andrzej Depko: Niewykluczone, że nie chodzi tu o brak chemii między wami, tylko o to, że nie zdążyliście jeszcze „zgrać się” w łóżku (u jednych par trwa to krócej, u innych dłużej). Zanim więc podejmiesz jakąkolwiek decyzję, spróbuj dać ostatnią szansę waszej namiętności. Najlepiej to zrobić drogą poszukiwań. Próbujcie różnych nowych rzeczy, nie poprzestawajcie na tym samym repertuarze pieszczot – w ten sposób macie szansę odkryć to, co was oboje będzie ekscytowało. Np. umów się z partnerem, że na kolejne erotyczne spotkania będziecie przygotowywali (na zmianę) po jakimś pomyśle. On może zaproponować realizację swojej fantazji seksualnej, ty – odtworzenie sceny miłosnej z obejrzanego filmu, potem on – wypróbowanie gadżetu kupionego w sex-shopie itd. Jeśli z innymi mężczyznami seks cię zadowalał, przypomnij sobie, co takiego sprawiało, że podniecenie rosło, i przenieś to do sypialni. Nic nie stoi na przeszkodzie, by teraz te sprawdzone sposoby dawały przyjemność tobie i obecnemu partnerowi. Jeżeli jednak nie uda się podgrzać atmosfery w sypialni, powinnaś przemyśleć (być może przy pomocy psychologa), co jest dla ciebie ważniejsze: kosmiczny seks czy to, żeby mieć oddanego towarzysza na życie.

Partner „kończy” dużo później niż ja

Zawsze wydawało mi się, że problemem są przedwczesne wytryski u mężczyzny, bo partnerka może nie zdążyć dojść do orgazmu. Teraz wiem, że równie kłopotliwa jest sytuacja odwrotna. Adam, mój obecny facet, miewa zwykle wytryski opóźnione i podczas gdy ja już dawno osiągnęłam spełnienie, on jeszcze długo nie „finiszuje”. Ten jego „poślizg” potrafi trwać nawet dwadzieścia minut. Adam bardzo frustruje się tym faktem i z rezygnacją powtarza: „Coś ze mną nie tak”. Ja staram się robić dobrą minę do złej gry, chociaż te przedłużające się stosunki często niosą przykre doznania: pieczenie i suchość pochwy, ogólne zmęczenie. Bardziej jednak od niedogodności martwi mnie, że nie jestem dla Adama wystarczająco pociągająca. Może gdybym podniecała go bardziej, nie mógłby „wytrzymać” i szybko eksplodował z pożądania? anna@

Seksuolog podpowiada

Lek. med. Andrzej Depko: Nie powinnaś szukać winy w sobie, bo jeśli ukochany ma na twój widok erekcję, to na pewno jesteś dla niego atrakcyjna. Opóźnienie wytrysku może mieć dużo innych przyczyn. Bywa ono np. związane z wiekiem – u wielu panów pojawia się już około pięćdziesiątki. Jest też czasem efektem przyjmowania leków (np. na arytmię, na depresję). Niestety, może również wynikać z zaburzeń zdrowotnych (np. cukrzycy, przerostu prostaty, dny moczanowej), dlatego mężczyzna powinien udać się do lekarza, by wykluczyć podłoże chorobowe. A jak możecie pomóc sobie we własnym zakresie? Np. kochając się z twoim ręcznym „wspomaganiem”. Czyli obejmij dość mocno członek u nasady i dopiero wtedy wprowadźcie go do pochwy (twoja zaciśnięta dłoń powinna znajdować się między wejściem do pochwy a męskim podbrzuszem). Podczas ruchów frykcyjnych cały czas ściskaj penis, tak by wzmocnić doznania partnera. Możesz też w trakcie stosunku pieścić ręką jądra kochanka, by tym sposobem zwiększyć zakres (nie siłę) doznań zmysłowych. Albo w ogóle najpierw stymuluj go odpowiednio długo ręką i dopiero przed zbliżającym się wytryskiem podejmijcie współżycie.

Ja i partner chcemy się kochać w zupełnie innych momentach

ZWojtkiem (moim „nieślubnym mężem”) pracujemy na różne zmiany. Kiedy ja wracam do domu, on właśnie wychodzi, i na odwrót. Rzadko więc śpimy razem, a jeśli nawet, to i tak przeważnie się nie kochamy. Bo jak jedno chce trochę pofiglować, to drugie ma gorszy dzień, jest zmęczone, zestresowane kłopotami w firmie itd. Kiedy z kolei drugie nabierze ochoty na czułości, to pierwsze „boli głowa”. Czasami, owszem, zdarzają się momenty, że jednocześnie mamy „melodię do tych spraw”, w dodatku akurat w tym samym czasie wracamy z pracy. Zwykle jednak jest wtedy coś ważnego do zrobienia w domu albo dzieci nie chcą iść wcześnie spać... i absolutnie nie ma warunków do nastrojowego tête-à-tête. W ten oto sposób nasze erotyczne drogi się rozmijają, chociaż oboje – w gruncie rzeczy – lubimy seks. Nie wiem, co moglibyśmy zrobić, by zgrać swoje seksualne rytmy. Boję się, że za bardzo oddalimy się od siebie; że z powodu braku intymnej więzi nasz związek zacznie przechodzić kryzys. weronika@

Seksuolog podpowiada

Lek. med. Andrzej Depko: Dobrym rozwiązaniem dla zajętej, zabieganej pary jest „umawianie się” na seks. Tak, tak, bierzecie po prostu kalendarz i szukacie wspólnie terminu, który wam najbardziej odpowiada. Np. w środę przed południem, gdy oboje idziecie do pracy na drugą zmianę, albo w niedzielę po południu, kiedy dzieci wybierają się na przedstawienie itp. Choć takie planowanie może wydawać się mało spontaniczne, to naprawdę dobry pomysł w waszej sytuacji. Macie szansę wybrać moment, kiedy obydwoje jesteście mniej zajęci, zestresowani czy zmęczeni. Możecie też zarezerwować sobie tyle czasu, by wystarczyło go na stworzenie intymnej atmosfery i całą gamę czułych pieszczot. Pewnie będziecie kochać się rzadziej, za to według zasady „ilość przechodzi w jakość”. W okresach kiedy nie jesteście jednak w stanie zaplanować dłuższej sesji seksualnej, możecie ratować się tzw. fast seksem, czyli szybkimi numerkami. Nawet jeśli do tej pory nie byliście ich zwolennikami, weźcie je pod uwagę. Takie zbliżenia nie zabierają zbyt dużo czasu, a potrafią być bardzo ekscytujące!

Ukochany ma tak duże przyrodzenie, że sprawia mi ból podczas zbliżenia

Niby mówi się, że od przybytku głowa nie boli, ale... No właśnie, mój partner został tak hojnie obdarzony przez naturę, że podczas zbliżenia sprawia mi ból. On jest dumny z dużego przyrodzenia, tymczasem powód jego chluby jest przyczyną mojego cierpienia. Pierwszy dyskomfort pojawia się już w momencie, gdy Artur we mnie wchodzi – odczuwam to jako nieprzyjemne rozpychanie. Potem, kiedy porusza się w środku, to jakby trącał jakieś bolesne miejsce. Z moją budową wszystko jest w porządku – badał mnie ginekolog i powiedział, że nie ma żadnych anomalii. Chciałabym wiedzieć, co mogę zrobić, by zmniejszyć przykre doznania i móc wreszcie zacząć cieszyć się seksem z ukochanym. Jola M. z Olsztyna

Seksuolog podpowiada

Lek. med. Andrzej Depko: Problem jest o tyle poważny, że jeśli seks będzie ci się kojarzył z cierpieniem, może dojść do sytuacji nazywanej pamięcią bólową. Zaczniesz unikać tego, co niesie ryzyko bólu, a więc uchylać się od współżycia. A jeżeli nawet do niego dojdzie, to twoje ciało może się „blokować” (np. pochwa pozostanie sucha albo dostanie skurczu uniemożliwiającego wprowadzenie członka). Jak tego uniknąć?  Najważniejsza sprawa to długa gra wstępna. Bo gdy kobieta nie jest wystarczająco pobudzona, mniej sprawnie przebiega u niej proces akomodacji (rozciągania się pochwy odpowiednio do rozmiarów penisa), jak i proces lubrykacji (nawilżania) – co przy dużym członku ma szczególne znaczenie. Dobrym pomysłem jest też rozluźnienie mięśni pochwy, zanim jeszcze penis znajdzie się w tobie. Podpowiedz więc kochankowi, by podczas pieszczot włożył w ciebie palec, potem drugi, a nawet trzeci, rozszerzając stopniowo wejście do twojej „muszli rozkoszy”. Samo wprowadzanie członka powinno odbywać się powoli i etapami (wtedy mięśnie pochwy zdążą się dostosować do jego rozmiaru). Warto też, byście kochali się w pozycjach, które umożliwią ci kontrolę nad głębokością penetracji oraz prędkością i siłą ruchów frykcyjnych. Są to np. konfiguracje, w których kobieta znajduje się nad mężczyzną, a zatem wszelkie odmiany pozycji „na jeźdźca”. Sprawdzą się też takie pozycje, gdzie partnerka ma ściśnięte nogi. Wtedy przestrzeń międzyudowa stanowi jakby przedłużenie wejścia do pochwy, dzięki czemu penetracja jest płytsza. Może to być np. pozycja klasyczna, z tym że musisz mieć wyprostowane, złączone nogi.

Mój mąż ma oczekiwania, których ja nie potrafię spełnić

Pochodzę z tradycyjnej rodziny, w której nie rozmawiało się o seksie (a jeśli już coś się mówiło, to z niesmakiem i zażenowaniem: „te rzeczy”). Pewnie dlatego nie jestem w sprawach intymnych specjalnie otwarta. Brakuje mi nie tylko odwagi, ale i doświadczenia w łóżku – mąż to mój pierwszy i jedyny mężczyzna. Czekałam z rozpoczęciem współżycia do ślubu. Myślałam, że będziemy kochać się zwyczajnie, po ludzku, bez udziwnień, ale Marek coraz częściej proponuje mi różne dziwne rzeczy. Kiedyś np. zapytał, czy możemy to viagra dosage and cost zrobić „od tyłu”, a ostatnio chciał, żebyśmy spróbowali takiej pozycji, w której oboje będziemy pieścić się oralnie. No i nakłania mnie do noszenia seksownej bielizny. Czuję się strasznie skrępowana w tych czerwonych koronkach i pasie z pończochami, ale on nie pozwala mi zgasić światła, bo chce na mnie patrzeć. Marek mówi, że w tym, co proponuje, nie ma nic złego, ale ja bardzo się wstydzę i trudno mi się przełamać. Z drugiej strony martwią mnie te moje zahamowania. Boję się, że jeśli nadal będę w łóżku zachowawcza, mąż w końcu znajdzie sobie bardziej gorącą kochankę. barbara@

Seksuolog podpowiada

Lek. med. Andrzej Depko: To wcale nie takie rzadkie, że na skutek wychowania kobieta jest seksualnie zahamowana. Uważa, że nie wypada jej robić pewnych rzeczy, a gdy się na nie zgodzi, jest zażenowana i ma poczucie winy. Ale głowa do góry – da się przesunąć granice twojej akceptacji dla nowych zachowań seksualnych. Nie zrobisz tego jednak sama, ukochany musi ci w tym pomóc. Warto, żebyście zaczęli od wizyty (oczywiście wspólnej!) u seksuologa. On podpowie wam, jak macie postępować w sypialni i – co najważniejsze – nauczy partnera właściwego do ciebie podejścia. Twoich słów mąż może nie potraktować poważnie, ale jeśli usłyszy od specjalisty, że powinien postępować z tobą delikatnie, bez nacisków, z wyczuciem – dostosuje  się. Zrozumie, że kobiecie łatwiej przekraczać granice wstydu, gdy czuje się kochana, szanowana, ufa partnerowi. Dobrym momentem na próby przesuwania barier jest powrót z przyjęcia. Jeśli spędziliście miły wieczór, podczas którego dobrze się bawiliście, tańczyliście ze sobą, wypiliście trochę wina – spróbujecie w sypialni zrobić coś nowego. Oczywiście uprawianie seksu po alkoholu nie powinno stać się regułą, ale w twojej sytuacji to może pomóc w przełamaniu  oporów. Puszczą ci hamulce, staniesz się bardziej spontaniczna, pozbędziesz się poczucia odpowiedzialności za to, że pozwoliłaś sobie na więcej, niż wypada. Kiedy sprawdzisz, że taki seks z pikantniejszymi elementami jest naprawdę fajny i w trakcie nie dzieje się nic złego, łatwiej wykonasz kolejny krok. Będziesz bardziej otwarta na ponowne próby (już bez wspomaganiab lampką wina).

Autor: Agata Domańska, Agnieszka Leleniewska

źródło:
12345
Oceń artykuł
kopi_kopi 10:07 - 29.06.2009
Tylko pamiętaj, subtelnie i delikatnie i absolutnie nie używaj argumentu: "Zobacz jak tej Pani ładnie w tym jest" bo osiągniesz efekt odwrotny do zamierzonego.
Ja miałam podobną sytuację z moim byłym. Kiedy wybieraliśmy się na zakupy żywieniowe do marketu pytał czemu nie zakładam butów na obcasie, co dla mnie jest logiczne spędzając tam jakieś 2-3 godziny. Kiedyś przed nami szła dziewczyna w szpilkach a on do mnie: "Zobacz, można? Można!". Myślałam, że go zabiję i za każdym razem nawet kiedy miałam ochotę założyć obcasy specjalnie z nich rezygnowałam :) O, tak na przekór :)
gość 19:09 - 27.06.2009
Dzięki za radę - może faktycznie wezmę ją na zakupy (których nie cierpię :) ) i poproszę ją o przymierzenie tego co mi się podoba ;P - może jak ją przekonam,że w sukienkach i ogólnie bardziej kobiecych strojach wygląda świetnie to zmieni ten dzinsowy styl :)
kopi_kopi 14:46 - 26.06.2009
A może sposobem czyli chwalenie, że ślicznie w czymś wygląda. Np. idziecie do sklepu i proponujesz jej żeby cos przymierzyła co jest bardziej sexy i chwalisz, że rewelacyjnie w tym wygląda, albo buty itd. Kobiety, które kryją się pod ubraniami są przeważnie zakompleksione i niedowartościowane. Może warto podkreślać codziennie, że dla Ciebie jest najpiekniejsza, że każdy cm jej ciała niesamowicie na Ciebie działa itd. Nie będzie efektu od razu ale z czasem odbuduje jej się zaniżone poczucie wartości.
cocolina 08:08 - 26.06.2009
spróbuj ją przekonać że skoro jest lato to może założyłaby jakąś ładną sukienkę. dziwię się twojej dziewczynie - chodzenie na codzień w dżinsach i takiej zwykłej ko\szulce jest troszkę aseksualne :( NIE WRóżę ci dłuższego związku z kobietą która cię nie pociąga a wróżką nie jestem. wiem po prostu czego pragną mężczyźni - wzrokowcy :) a z tą dziewczyną to jedynie przyjaźń. bolesna ale prawdziwe. to ona musiałaby chcieć się zmienić a nie ty ją.
gość 12:02 - 25.06.2009
no własnie jednąz tych rzeczy jest jej styl tzn. brak takiego :) czyli dzinsy,t-shirt ,adidasy - zadnych sukienek ,spodniczek do tego bardzo krotkie wlosy (z bieda przkonalem ja do seksownych koszulek i to naprawde wiele zmienilo ;P ) ALE przecież nie powiem jej zeby zmienila dla mnie styl ubierania,uczesania :(
cocolina 09:09 - 25.06.2009
generalnie trudna sprawa - dla niektórych seks jest bardzo ważny i nie byliby z kimś kto ich absolutnie nie podnieca. ale kto wie może ma jakies opory, może cośjej kiedyś poopowiadałeś bezwiednie i ona poczuła się urażona? PAMIęTAM jak mój facet powiedział mi kiedyś że jestem pruderyjna - tylko dlatego że nie próboawałam nigdy jakiejś rzeczy. miałam blokadę przed zbliżeniem chyba przez m-c. może trzeba ją delikatnie rozkręcić?może trzeb porozmnawiać? tylko broń Boże nie mów że masz problem z podnietą na jej widok! ja wiem że mężczyźni są dosyć bezpośredni :) może ubiera się nie tak jak lubisz? musicie sie dogadać po prostu. i musisz określić dokładnie czego pragniesz bardziej - seksu czy wspólnych zaineteresowań, rozmów.
gość 08:06 - 25.06.2009
Mam taki problem jak pani z artykulu - jestem z dzeiwczyną, z którą łączy mnie wszystko, zainteresowania, praca, te same gusta itd, ALE w ogóle mnie nie pociąga tzn rozgrzewając sie dostatecznie dlugo w koncu sfiniszuje ale nie ma czegos takiego jak z poprzednimi partnerkami - na sam ich widok tylko jedno mialem w glowie! Co robic :( ???
niunia_sp 22:58 - 19.06.2009
Ja myślę, że dopasowanie w łóżku też zależy od temperamentu ludzi. Ja lubię się kochać , że swoim Mężem mimo to, że on odkrył we mnie kocicę która się ukrywała. Na samym początku wstydziłam się być otwarta, dzięki niemu wiem ile przyjemności może dać sex, jeśli wiemy czego akurat pragniemy.
gość 16:40 - 17.06.2009
Gratulacje! Tak trzymaj gościu! Tak trzymaj :)

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się





Kupuj najtaniej z CENEO