Zarejestruj się!
Patroni serwisu:

Uczucia i seks - |Seks i związki
rozmiar czcionki:AAA

Kto za to płaci?

02.03.10 15:40
fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

Łączenie miłości i niezapłaconych rachunków nie jest romantyczne, ale... takie jest życie. Zobacz, jak radzą sobie z tym nasze czytelniczki.

Pół na pół
„Choć jesteśmy razem od 6 lat, nie wrzucamy wszystkiego do jednej skarbonki. Składamy się w równej części na czynsz i opłaty w mieszkaniu, które wynajmujemy na Starym Mokotowie. On (specjalista od IT) zarabia więcej niż ja (redaktor naczelna magazynu lajfstajlowego). Ze względu na tę dysproporcję częściej kupuje mi drogie prezenty (np. biżuterię) i wnosi większy wkład we wspólne wakacje (funduje bilety lub rezerwuje hotel – ostatnie w Izraelu).”
Justyna

30% na 70%
„Pracuję w agencji reklamowej jako copy writer, a Krzysiek jest specjalistą od PR-u. Spotykamy się od siedmiu lat. Na jedzenie i opłaty mieszkaniowe składamy się po połowie. Raz w tygodniu jedna osoba robi kompleksowe zakupy spożywcze (on zawsze wydaje więcej, bo lubi gotować). Co trzy miesiące dostaję drogi prezent – biżuterię Swarovskiego lub zapach. Raz w tygodniu jemy na mieście – za co zazwyczaj on płaci. Nie mamy kredytu, żyjemy ponad stan.”
Ola

Wspólny budżet
„Poznaliśmy się trzy lata temu i już po 4 miesiącach zamieszkaliśmy razem. Wtedy wszystko płaciliśmy na pół (czynsz, opłaty i zakupy). W maju zaręczyliśmy się i od tego momentu odkładamy pieniądze na ślub (zaplanowany na czerwiec) i podróż poślubną. Michał (architekt) zarabia trochę mniej niż ja (dziennikarka), ale wiemy, że nie ma co się licytować.”
Maria

Ile razy przed wyjściem na randkę nerwowo sprawdzałaś zawartość portfela?

Czasy, kiedy w bon ton było zapłacić za kobietę na randce, minęły niestety bezpowrotnie. Z taką szarmancją można się nadal spotkać w krajach arabskich, ale nie na rodzimym rynku matrymonialnym. Jakie zasady obowiązują u nas dziś?
● Rachunek zazwyczaj pokrywa osoba, która wyszła z propozycją spotkania. Nie ma niczego złego w tym, aby inicjatywa wypłynęła z twojej strony...
● Przyjmując zaproszenie, możesz zastrzec, że sama uregulujesz swoją część rachunku.
● Jeżeli on mimo wszystko nalega, aby sfi nansować spotkanie, pozwól się trochę porozpieszczać. Pamiętaj, że mężczyźni z jednej strony mają zakodowany instynkt zdobywcy, z drugiej opiekuna.
● Idziecie na trzecią lub czwartą randkę z kolei, a on cały czas za ciebie płaci? Zaproś go i powiedz, że tym razem chciałabyś uregulować rachunek. Taki gest pokaże, że nie interesują cię tylko jego pieniądze. Jeżeli mimo to jako pierwszy wyciąga portfel, zaskocz go następnym razem jakimś małym upominkiem.

źródło:
12345
Oceń artykuł
Dodaj do:wykop gwar delicious



mala50 21:59 - 18.03.2010
jako panienka sama za siebie płaciłam.. albo przyjmowałam zaproszenie także sama zapraszałam.. wtedy zapraszający płaci... teraz w małżeństwie?.. tego po prostu nie ma .. wspólne są wydatki.. wspólny budżet i finanse...;-}}
dotka19 21:43 - 18.03.2010
Też by mi głupio było czekać aż ktoś zapłaci za mnie. Dlatego idąc na randkę wolałam mieć ze sobą jakąś kasę. ;)
stancze1 16:24 - 11.03.2010
z moim M. jestem już ponad 6 lat mieszkamy razem, ale ja zawsze płacę za siebie, albo połowę za rachunki czy zakupy, czuję się wtedy lepiej, tym bardziej, że zarabiam a każde z nas ma tez swoje indywidualne wydatki....
gosposia 12:32 - 05.03.2010
Czasem byłoby niezręcznie czekać ,aż ktoś za mnie zapłaci,Mogę na to pozwolić jak jestem zaproszona ale też nie za często.
nadya 14:55 - 03.03.2010
Jak się z kimś mieszka, to też i razem ponosi się opłaty. :)
jpliterka 22:29 - 02.03.2010
Mamy wspólny budżet, ale nawet przed ślubem zawsze proponowałam, że zapłacę za siebie, po połowie wydaje mi się sprawiedliwym rozwiązaniem .
bursztynek 21:13 - 02.03.2010
kwestia relacji między ludźmi- są pary co dzielą się rachunkami, albo płaci chłopak lub kto ma akurat pieniądze, ten płaci:)
zuza 20:15 - 02.03.2010
ja się jakoś nad tym nie zastanawiam.. :)
tessa08 16:21 - 02.03.2010
nie ma tegotypu problemu musze o wszyskim sama myslec

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się

Przepisz tekst z obrazka Anty Spam

Jeśli nie możesz odczytać, kliknij tu.