Czy różnica wieku ma znaczenie? - Kobieta.pl

Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Uczucia i seks - |Seks i związki
rozmiar czcionki:AAA

Czy różnica wieku ma znaczenie?

05.12.13 12:53
Partnerstwo, il. M. Sztyma

Partnerstwo, il. M. Sztyma

To pytanie zadałam trzem zupełnie różnym kobietom. I za każdym razem w odpowiedzi powtórzył się ten sam scenariusz: najpierw mówiły „ żadnego”. Po chwili dodawały „ale tylko do pewnego momentu”. Aż w końcu okazywało się, że jednak czują te lata dzielące je z partnerami. Na szczęście jest miłość, która z tymi latami doskonale daje sobie radę.



Nina: Mistrz i uczennica. Tak ta relacja wyglądała na początku. Z czasem nasze role zrównoważyły się. Co będzie, kiedy się odwrócą? Myślę o tym z niepokojem…

Im dalej w las, tym różnica wieku zaczyna coraz bardziej o sobie przypominać. Przez blisko dekadę nie czułam jej w ogóle. Mój związek jest jednak specyficzny nie tylko z powodu lat, które nas dzielą. Mój mąż jest artystą malarzem – to też nadaje relacji specyficzny kontekst. Jego świat był zawsze w jakimś sensie osobny, hermetyczny, zamknięty za drzwiami pracowni. Na dodatek z czasem nasze potrzeby zaczęły się trochę rozmijać. On coraz częściej chowa się w pracowni, tymczasem ja mam jeszcze ochotę zdobywać świat.

Dzieli nas osiemnaście lat. Weszłam w ten związek jak w dym, na zasadzie: żyjmy chwilą. Wieku nie brałam wtedy pod uwagę.

Byłam zafascynowana Jackiem. Kiedy się poznaliśmy, miał czterdzieści lat, ja 22. Dla mężczyzny to najlepszy czas: jest już dojrzały, beztroskie lata są daleko za nim. Ma doświadczenie, dzięki któremu kobiecie może coś ofiarować. A ja bardzo chciałam, żeby ktoś pokazał mi świat. I taką porcję „życia” dostawałam każdego dnia. Moi rówieśnicy zajmowali się imprezowaniem, a ja miałam mądrego przewodnika. Na pewno nie bez znaczenia była reakcja moich najbliższych na naszą znajomość. Rodzina i przyjaciele polubili Jacka. Choć mama dała się przez moment ponieść stereotypowemu myśleniu: Jacek znudzi się mną i za chwilę znajdzie sobie kolejną młodą muzę. Ale on szybko wszystkich do siebie przekonał. Wszedł w świat moich znajomych, dzięki czemu nie musiałam z niczego rezygnować. Przyjaciółki lgnęły do niego, bo ma piękną i szalenie rzadką, szczególnie u mężczyzn, cechę – potrafi słuchać. Nie spotkałam się z tym u facetów z mojego rocznika. A Jacek zadaje pytanie i rzeczywiście słucha odpowiedzi. Nie po to, aby kobieta poczuła się lepiej, ale dlatego, że naprawdę jest ciekawy drugiego człowieka. Moje koleżanki do dzisiaj uwielbiają z nim rozmawiać – jest dla nich powiernikiem. Myślę, że dla dojrzałego mężczyzny młoda kobieta jest inspiracją, siłą witalną. Motywuje do działania, do życia. Do tego, aby pozostawać młodym. Fizycznie i mentalnie. Żeby wszystko było jasne: nie pochwalam mężczyzn, którzy w dojrzałym wieku przeżywają tzw. drugą młodość, to znaczy zostawiają rodziny dla nastolatek, ale trochę to rozumiem. To właśnie chęć do „pozostania w grze”. A może strach przed przemijaniem? Nasza relacja nie była jedynie fascynacją damsko-męską. Była spotkaniem mistrza i uczennicy, nie tylko z punktu widzenia życiowych doświadczeń, ale także ze względu na zawodową przestrzeń. Poznaliśmy się na wernisażu jego prac. Kupowałam coś małego, bo na większy obraz nie było mnie stać. A uwielbiam twórczość Jacka, jest dla mnie guru i bardzo zależało mi na jego opinii dotyczącej moich prac. Zachęcał, abym kontynuowała przygodę z sztuką. Uwierzył we mnie, a to było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Zaczęliśmy się spotykać. I pojawiło się jedno „ale”. Co prawda, Jacek nie był już wtedy żonaty, jednak poza swoim życiowym doświadczeniem, talentem, którym byłam zafascynowana, i mądrością, z której mogłam czerpać garściami, miał jeszcze przeszłość w postaci dorastających dzieci. Przyznam, że tej próby trochę się bałam. Przyjęłam chyba jedyną w tej sytuacji słuszną postawę – trzymać się z daleka. Od dzieci i ich relacji z ojcem. Jacek też bar-zo o to dbał. Z perspektywy mogę powiedzieć – udało się. Dzieciaki Jacka są już dorosłymi ludźmi. Mam z nimi bardzo poprawne relacje, szanujemy się i chyba nikt do nikogo nie ma o nic żalu.

Autor: Karolina Morelowska

źródło:
12345
Oceń artykuł
malynka 14:47 - 25.08.2014
To na prawdę zależy od konkretnej sytuacji. Mam dużo starszego męża i się bardzo kochamy, jest wiele przeciwności losu, ale dajemy sobie z nimi radę.
sofia15 09:53 - 28.05.2014
na poczatku zwiazku, kiedy czlowiek jest zakochany i zaslepiony nie czuje sie tej roznicy.ale z biegiem czasu razem z codziennoscia wkraczaja roznice nie do pokonania..rowniez w strefie intymnej,najczesciej jest tak ze facet jest starszy i gdy zaczyna niedomagac w tych sprawach pojawiaja sie pretensje i zale,trzeba szukac ratunku aby utrzymac partnerke przy sobie.niektorzy korzystaja z mega-erekcja.com i naprawde im to pomaga
PaniKa Vu 08:22 - 12.12.2013
Jak się jest głupim to i wiek i święty Boże nie pomoże. To nie kwestia wieku, choć oczywiście to też czynnik który moze działac na niekorzyść..
plafony 17:15 - 09.12.2013
Miłość to najsilniejsze uczucie na świcie :)
kotlywodne 14:28 - 09.12.2013
dużą różnica jednak może przeszkadzać...
karo99 18:33 - 08.12.2013
nie ma znaczenia, wszystko zależy od dojrzałości.
gość 16:31 - 08.12.2013
moze
paullinna 09:19 - 06.12.2013
wszystko zależy od samych zakochanych. każda miłość jest inna.

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się





Kupuj najtaniej z CENEO