Domowy budżet - czy dobrze nim gospodaruję? - Kobieta.pl

Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Styl i życie - |Praca, prawo i finanse
rozmiar czcionki:AAA

Domowy budżet - czy dobrze nim gospodaruję?

23.11.12 09:00
domowy budżet; fot. shutterstock.com

domowy budżet; fot. shutterstock.com




Monika, 37 lat
Warszawianka, singielka, pracuje w agencji reklamowej.

ŻYJĘ CHWILĄ, PIENIĄDZE SĄ PO TO, BY JE WYDAWAĆ. NIE BĘDĘ SOBIE WSZYSTKIEGO ODMAWIAĆ TYLKO PO TO, BY KIEDYŚ ZOSTAĆ BOGATĄ STARUSZKĄ

Z pustego to i Salomon nie naleje – powtarzam sobie zawsze pod koniec miesiąca, gdy okazuje się, że znów nie mam za co zapłacić rachunku za telefon i robię przelew z karty kredytowej. Wiem, wiem, powinnam żyć bardziej oszczędnie. Ale jako pracownik agencji reklamowej, młoda, aktywna kobieta mam swoje potrzeby. Poza tym, na jakie oszczędności mogę sobie pozwolić? Skracając rozmowy przez telefon, zaoszczędzę najwyżej kilka złotych, kupując na bazarku zamiast w delikatesach – co najwyżej 10–20 zł. Żadne pieniądze. A ile czasu zmarnuję, biegając między stoiskami? Poza tym muszę przyznać, że cenię sobie wygodne życie.

Przeczytałam dziesiątki poradników, jak gospodarować budżetem.

Rady, które w nich znalazłam, okazały się dla mnie kompletnie bezużyteczne. „Sprzedaj samochód, bo benzyna drożeje, zacznij chodzić piechotą, bo to zdrowo”, i temu podobne. Może mogłabym zrezygnować z samochodu, gdybym pracowała w jednym miejscu od godz. 9 do 17. Ale ja muszę jeździć do klientów w różnych częściach miasta, często także Polski. Znalazłam też stronę w internecie, gdzie opisują, na czym i ile można zaoszczędzić. Z prawie trzydziestu pozycji, które były tam wymienione, mnie nie dotyczy żadna. Eksperci radzą zapisywać w zeszycie każdy wydatek, a potem robić rachunek sumienia, czy był on potrzebny. Gdybym była matką na urlopie macierzyńskim albo emerytką, może znalazłabym na to czas. Teraz brak mi i czasu, i ochoty, żeby dodatkowo się denerwować, patrząc, jak pieniądze uciekają i nakręca się spirala drożyzny.

Autor: Elzbieta Wichrowska

źródło:
12345
Oceń artykuł
sweet_cake 20:48 - 25.02.2013
najlepiej to mieć osobne konto na które miesięcznie wrzuca się jakąś kwotę, czy to ustaloną np. 100 zł miesięcznie, czy 'tyle ile się da'. dzięki temu po roku miałam z mężem udane wakacje :)
niress 10:55 - 25.02.2013
Bez sensu jest trzymać kase w domu w skarpecie, toż to żadne oszczędzanie, lepiej systematycznie wrzucać choćby drobne kwoty na lokatę...
gość 14:31 - 24.02.2013
dziewczyny słuchajcie, kolega z pracy polecił mi skorzystanie z aplikacji na smartfona, dzięki której można zaoszczędzić trochę na stałych (i nie tylko) opłatach, choćby mieszkaniowych. Aplikacja nazywa się Sprytny Bill i służy do opłacania rachunków przez smartfona. Mając konto w banku typu alior sync, który oferuje cashbacki za płatności internetowe, można całkiem sporo zyskać. Ja już po raz drugi dostałam ponad 30zł zwrot z banku za robienie opłat przez Sprytnego Billa. Polecam :)
verovila 23:42 - 04.12.2012
Oj, trudno oszczędzać w dzisiejszych czasach! Ja muszę odkładać każdy grosz w sezonie grzewczym, bo wiosną jest tańszy opał i do końca czerwca muszę zapłacić. A palę wyłącznie drewnem, mam ogrzewanie kominkowe. Na początku każdego miesiąca robię wszystkie opłaty, a resztę dzielę na dni i wtedy wiem, co i jak kupować - po zakupy jeżdżę raz w tygodniu i wiem, że nie mogę wydać nic ponad normę. Gimnastyka jest okropna, bo zdarzają się nieprzewidziane wydatki, na które trzeba mieć jakąś rezerwę. A to samochód nawali, a to coś innego się trafi... Nieciekawych czasów dożyliśmy.
paullinna 08:55 - 03.12.2012
chciałabym dużo zarabiać. gdzie znaleźć pracę z wysokimi dochodami?
gość 12:00 - 28.11.2012
Po co ta reklama biura podróży w kometarzach:/?....
gość 19:46 - 27.11.2012
Ja też stosuje metodę słoiki i koperty, ale trochę nowocześniej, mam 2 dodatkowe konta, konto na pieniązki na podróże i konto oszczędnościowe, i staram się wpłacać tam regularnie razem z mężem i dzięki temu, zawsze mamy pieniązki na tzw. czarną godzinę i możemy sobie pozwolić na Sylwestra w Egipcie, dokładniej lecimy do Sharm z bp alfa star, już się cieszę na ten wyjazd, bo w tym roku oboje wakacje spedzaliśmy w pracy.
gość 23:15 - 26.11.2012
Ja gospodaruję nim zawsze tak żeby było i na obowiązki i na przyjemności. Obowiązki wiadomo - rachunki, wszelkie opłaty, jedzenie. Przyjemności - jakieś nowe rzeczy do domu, podroże. W tym roku odłożyłam trochę więcej bo namawiam męża żebysmy na last minute polecieli np na Fuerteventurę. Widziałam już jedną fantastyczną wycieczkę. Mąż jeszcze sie nie zgodził, obym nie maówiła go zbyt późno bo ktoś mi ją sprzątnie sprzed nosa. Chociaż w alfie zawsze cos tam można trafić więc może nie będzie tak źle.
jaga123 16:47 - 24.11.2012
MY JUŻ I TAK OSZCZĘDZAMY ŻE NIEMA JUŻ SZCZEGO OSZCZĘDZAĆ

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się





Kupuj najtaniej z CENEO