Rowerem przez Jurę Krakowsko - Częstochowską - Kobieta.pl

Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Styl i życie - |Podróże
rozmiar czcionki:AAA

Rowerem przez Jurę Krakowsko - Częstochowską

17.06.08 09:30

Cudowne lasy, białe skały, malownicze ruiny zamków - tak wygląda krajobraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Ten niezwykły zakątek Polski najlepiej zwiedzać na rowerze. Kto ma kondycję, wyznacza długi szlak i przemierza dziennie jeden odcinek. Pozostali na bazę wypadową wybierają jakieś miasteczko i stąd robią krótkie, jednodniowe wyprawy.

Szlak Orlich Gniazd - dla zaprawionych w boju

Spotkamy się w Ojcowie - napisała w SMS-sie Ala - koleżanka, zapalona rowerzystka. To ona namówiła mnie na wyprawę szlakiem Orlich Gniazd. Cała trasa od Krakowa do Częstochowy wynosi ponad 188 km, ale my wybrałyśmy nieco krótszą wersję. Wprawdzie szlak wiedzie drogami asfaltowymi, są jednak takie miejsca, gdzie trzeba pchać rower pod górę po piachu.

I etap: Od Krakowa do Ojcowa

Na start wybrałam dzielnicę Prądnik Biały w Krakowie. Swój trekkingowy rower obciążyłam sakwami. Znalazł się w nich mały namiot i śpiwór, trochę ubrań, peleryna przeciwdeszczowa. Zakładam kask i ze skrzyżowania ulic Łokietka i Opolskiej ruszam na podbój Orlich Gniazd. Jadę na północ w kierunku Ojcowa. Nie przeszkadza mi nawet wyboista droga, w którą zmienił się krakowski asfalt. Pedałuję wytrwale. Pojawiają się znaki informujące, że wjechałam na teren Ojcowskiego Parku Narodowego. W Ojcowie zatrzymuję się przy karczmie Piwnica pod nietoperzem. Ala już na mnie czeka. Objadamy się plackami po zbójnicku, na nocleg wybieramy pobliski kemping.

II etap - Do Pieskowej Skały

Zaczynamy od zwiedzania Ojcowa. Robimy zdjęcia ruin ojcowskiej warowni i ruszamy w dalszą drogę do wsi Sułoszowa. Naszym celem jest zamek w Pieskowej Skale. Podziwiamy renesansową budowlę, oglądamy Maczugę Herkulesa i zaglądamy do Groty Łokietka. To w niej miał schronić się król. Wrogowie nie znaleźli go, bo wejście było szczelnie zasnute pajęczyną. Cóż to musiał być za pająk! Pora opuścić to tajemnicze miejsce i rozgościć się na polu namiotowym.

III etap - Do Smolenia

Dziś mamy przed sobą najtrudniejszy odcinek szlaku. Jedziemy do ruin warowni Rabsztyn. Wspinamy się na wzgórze, z którego rozciąga się piękny widok na okolicę. Dalej ruszamy do Smolenia. Tam zamierzamy nocować. Jazdę utrudnia nam piasek – trzeba zsiąść z roweru i pchać go pod górę. Nic dziwnego, że piasku tak dużo – w oddali widać Pustynię Błędowską. Na miejsce docieramy wyczerpane. W dodatku w rowerze Ali spadł łańcuch. Żeby go naprawić, musi rozpakować sakwy.

Autor: Anna Iżycka, Halina Bober

źródło:
12345
Oceń artykuł




zyrafka 13:05 - 02.11.2008
cudne
gość 13:05 - 02.11.2008
byłam osobiście piękna okolica i widoki zwalajace z nóg
monoko77 13:05 - 02.11.2008
gość 15.07.2008, napisał(a):
Fajowa trasa, swoją drogą jeżeli chodzi o Pascala to ma swój internetowy portal internetowy i też jest dużo tras




oo.. będę musiała sprawdzić co na Pomorzu..




pewnie Hel... bo tam dobrze się jeździ

gość 13:05 - 02.11.2008
Fajowa trasa, swoją drogą jeżeli chodzi o Pascala to ma swój internetowy portal internetowy i też jest dużo tras
majka 13:05 - 02.11.2008
Fantastycznie :) Mam zamiar wybrać się tam na wiosnę... póki co z przewodnikami Pascala jeżdżę po okolicach Warszawy...
annette 13:05 - 02.11.2008
ale pięknie !

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się


Kupuj najtaniej z CENEO