Zarejestruj się!
Patroni serwisu:

Gwiazdy - |Wywiady
rozmiar czcionki:AAA

Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski

06.12.07 09:43

Po piętnastu latach zdecydowali się ogłosić światu: „tak, jesteśmy parą gejów i nie mamy zamiaru się tego wstydzić”. Tylko „GALI ” opowiadają o swojej miłości. 

Aby zrozumieć gejów, trzeba przyjąć, że mają oni swój własny świat: ani gorszy, ani lepszy od świata większości. Równoległy” – pisze Tomasz Raczek we wstępie do książki swego partnera Marcina Szczygielskiego. Trudno celniej opisać to, co obaj chcieliby przekazać, zdradzając publicznie swoją orientację seksualną.

Poznali się piętnaście lat temu, w przeddzień sylwestra, a już następny wieczór spędzili razem na przedstawieniu operowym w Teatrze Wielkim. Dziś żaden z nich nie jest w stanie przypomnieć sobie, jaka to była opera. A może balet? – zastanawia się Marcin. – Nieważne – puentuje Tomasz. – Moi rodzice na pierwszą randkę poszli do filharmonii. Można więc stwierdzić, że kontynuujemy rodzinną tradycję.

Dziś mówią o tym jak o uczuciu od pierwszego wejrzenia. Spotykamy się w ich warszawskim mieszkaniu, które Tomasz otrzymał w spadku od swojego przyjaciela Zygmunta Kałużyńskiego. To Kałużyński już dawno zachęcał go do powiedzenia prawdy. Bo, jak mówił, „przyznanie się do faktu bycia homoseksualistą daje wolność. Wtedy nie trzeba udawać, blagować, wykręcać się, kłamać”. Raczek i Szczygielski potrzebowali czasu, by to zrozumieć. Teraz poczuli ulgę, choć mają także świadomość, że wolność „bywa i piękna, i niebezpieczna. I niesie ze sobą wiele zagrożeń”.

GALA: We wstępie do książki Marcina "Berek" napisałeś: "Ton łagodnej obietnicy szczęścia, jaki się w niej pojawia, jest dla mnie powodem do osobistej radości. Wszak od piętnastu prawie lat jestem życiowym partnerem Autora".

TOMASZ RACZEK: Żeby coś ważnego powiedzieć, szuka się do tego dobrej okazji. Gdy przeczytałem „Berka”, zachwyciłem się tą książką i pomyślałem: to jest właśnie ta okazja! Zadziałał impuls – poczułem się szczęśliwy i dumny z Marcina.

GALA: Jeśli to nie było wyrachowanie, to jak się obronisz przed zarzutem, że wydawca lansuje swojego autora?
źródło:
12345
Oceń artykuł





gość 16:07 - 07.01.2010
a ja uwazam ze jesli sa ze soba dwie osoby ktore sie na prawde kochaja i sa szczesliwi to tylko im gratulowac i zyczyc duuuzo szczescia i tak na prawde to nie ma jakiegos wiekszego znaczenia jaki to zwiazek--- gratuluje
kicia 10:01 - 29.11.2008
gratuluję, a tak z innej trochę beczki to polecam książkę Szczygielskiego pt. ,,Berek" jest naprawdę niezła, mi polecił ją dobry kolega i dziękuję mu za to bo warto było ją przeczytać
gość 00:50 - 29.11.2008
brawo!

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się

Przepisz tekst z obrazka Anty Spam

Jeśli nie możesz odczytać, kliknij tu.