Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Gwiazd -|Emocje
rozmiar czcionki:AAA

Ewa Wencel

14.02.12 11:00
fot. ons.pl

fot. ons.pl

Aktorka Ewa Wencel przez lata grała w teatrze, marząc o powrocie na wielki ekran. Wiek dojrzały przyniósł jej zawodową odmianę. Przyszła świetna rola w „Placu Zbawiciela”, nagroda, rozpoznawalność, seriale. I to, czego się nie spodziewała: pisanie scenariusza.

Ewa Wencel: Można mnie przygiąć do ziemi, ale nie złamać

W pewnym momencie życia wyprowadziła się za Warszawę. – Nie chciałam, by mój wówczas 11-letni syn wychowywał się na trzepaku, wolałam, by był otoczony przyrodą. Bałam się tej decyzji. Dzisiaj wiem, że to było wielkie dobrodziejstwo. Zawodowo spełniałam się: grałam w teatrze, w telewizji, ale czułam się zapomniana przez filmowców. Myślałam o tym, że chciałabym wrócić na duży ekran. Miałam niedosyt. Było mi przykro, że nie jestem zauważana przez reżyserów.

I nadszedł przełom. Krzysztof Krauze szukał do swego nowego filmu odtwórczyni roli Teresy, teściowej. Był 2005 r. Poszła na casting, było kilka kandydatek. – Odpowiedź na „tak” przyszła dopiero po 3 tygodniach. Rola w „Placu Zbawiciela” była dla mnie prezentem od losu, nagrodą za wytrwałość, za wszystkie lata mojej „robaczkowej” pracy, kiedy starałam się mój zawód uczciwie i dobrze wykonywać. Rola ta pomogła mi przetrwać bardzo trudny czas, jaki nastał w moim życiu osobistym.

– Na Festiwalu Filmowym w Gdyni w 2006 r. „Plac…” otrzymał Złote Lwy, a Ewa Wencel nagrodę za rolę drugoplanową. – Poczułam się szczęśliwa i dowartościowana. Nie mogło być lepszego momentu. Kiedy los coś zabiera, daje coś w zamian, coś, dzięki czemu przetrwamy, co daje siłę złapać za miotłę i pozamiatać, zacząć na nowo – mówi Ewa.

Do Gdyni jechała już jako aktorka znana z megapopularnego „M jak Miłość”. – Nie spodziewałam się, że rola Janeczki przyniesie mi popularność. Było to maleńkie zadanie na początku. Dopiero po jakimś czasie moja rola zaczęła się rozrastać. Dużo jej zawdzięczam. I choć z żalem musiałam zrezygnować z grania w serialu, los wynagrodził mi to. Pojawiły się nowe propozycje: „Dwie strony medalu”, „Bulionerzy”, „Mamuśki” – uśmiecha się. – Przypuszczam, że gdyby popularność przyszła wcześniej, Krzysztof nigdy nie zaprosiłby mnie na zdjęcia próbne. On nie jest łasy na znane twarze. Schyla się po aktorów, w których coś znajduje. To dla mnie wielki komplement i zaszczyt, że znalazł właśnie mnie. Żeby dobrze obsadzić aktora, trzeba dostrzec to coś, co w nim jest.

źródło:
12345
Oceń artykuł


miracle 19:24 - 19.02.2012
Utalentowana w każdej roli :)
zuza 08:27 - 15.02.2012
fajn, fajna:) fajną rolę grała w serialu Mamuśki :) podobna do mojej mamy;)
zyrafka 17:10 - 14.02.2012
fajna aktorka niestety znana mi tylko z seriali

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się





Kupuj najtaniej z CENEO