Zarejestruj się!

Na podobny temat:

Dziecko - |Wychowanie
rozmiar czcionki:AAA

Jak urządzić dziecku bal karnawałowy?

21.01.10 14:22
fot. Shutterstock

fot. Shutterstock

Karnawał to okres radości i zabawy! Nie ma lepszej okazji, by wyszaleć się za wszystkie czasy. Stwórzmy taką możliwość naszym pociechom. Wyczarujmy dla nich imprezę, jakiej długo nie zapomną.

Choć przygotowanie zabawy dla dzieci wymaga czasem więcej zachodu niż impreza dla dorosłych, warto dołożyć starań. Choćby po to, by zobaczyć roześmiane, szczęśliwe buzie naszych pociech. Ale nie bądźmy Zosiami samosiami, włączmy do przygotowań innych rodziców. Najlepiej zbierzmy się z „grupą wsparcia” dwa–trzy tygodnie przed balem i podzielmy zadaniami, ustalmy szczegóły. Tak by ta wyjątkowa karnawałowa impreza była zapięta na ostatni guzik. Różne pomysły możemy potem z powodzeniem wykorzystać podczas organizowania imienin czy urodzin swemu dziecku.

ZAPLANUJMY CZAS I MIEJSCE

Kiedy najlepiej urządzić bal dla naszych milusińskich? W któryś z weekendów karnawału, bo w środku tygodnia trudno zacząć imprezę na tyle wcześnie, by mogła skończyć się o przyzwoitej – jak na maluchy – porze (o godzinie 18–19). Zabawa nie powinna trwać zbyt długo, by mali goście nie byli wyczerpani intensywnością wrażeń. Wystarczą dwie–trzy godziny. Tak więc start ogłośmy mniej więcej na 15–16. A gdzie przygotować imprezę dla naszych pociech? Możemy, oczywiście, wynająć salę, zaprosić maluchy do McDonald’s albo jednego z centrów zabaw dla dzieci, które wyrastają jak grzyby po deszczu w różnych miejscowościach. Zwłaszcza one oferują ogromną różnorodność rozrywek. To zaczarowane krainy, gdzie – poza specjalnymi salami na przyjęcia dla dzieci – są zjeżdżalnie, tunele, dmuchane zamki do skakania, baseny z piłeczkami, w które można dać nura, itp. Takie wyspecjalizowane firmy pomogą nam urządzić bajkowe przyjęcie. To jednak oznacza wyższe koszty (wynajęcie samej sali: 40–50 zł; urządzenie kinderbalu w McDonald’s: wersja mini dla 12 osób – ok. 130 zł, wersja maxi dla 12 osób – ok. 190 zł; w centrum zabaw: 25–40 zł od dziecka). Poza tym ogranicza nasz wpływ na przygotowanie karnawałowej niespodzianki dla naszych pociech. Jeśli więc chcemy włożyć w to jak najwięcej serca, zdecydujmy się na zorganizowanie zabawy w domu. Pamiętajmy jednak, że dzieciaki potrzebują sporo miejsca do biegania – nie wysiedzą grzecznie za stołem przez całą imprezę, jak dorośli goście. Dlatego wybierzmy największy pokój, poprzesuwajmy meble pod ściany, by maluchy mogły się wyszaleć.

WYBIERZMY MOTYW PRZEWODNI PRZYJĘCIA

Dzieci bardzo lubią przyjęcia tematyczne (np. pod hasłem: podmorska kraina, zamek, świat zwierząt, statek piratów, Dziki Zachód). Mogą wtedy zatopić się w barwnym, pobudzającym wyobraźnię, wciągającym świecie. Tak więc nie wystarczy, że impreza  ma charakter karnawałowy – przydałby się jeszcze jakiś motyw przewodni. Tematyka powinna być jednak dostosowana do wieku maluchów. Przedszkolaki mogą być na przykład postaciami z ulubionych bajek i kreskówek lub zwierzątkami, które podobały się im podczas wizyty w zoo. Starsze pewnie chętniej przeniosą się do magicznej krainy Harry’ego Pottera lub mrocznego świata wampirów (które znów stały się modne za sprawą filmu „Zmierzch”), bijącego na całym świecie rekordy popularności. Dzieci uwielbiają się przebierać, na pewno więc będą miały mnóstwo frajdy, nosząc szpiczaste kapelusze, obszerne płaszcze i czarodziejskie różdżki („Harry Potter”), mając wampirze kły i pobielone twarze („Zmierzch”) albo niebieskie czapeczki i białe kubraczki („Smurfy”) itd.

PAMIĘTAJMY O OZDOBACH I ZABAWNYCH ZAPROSZENIACH

Koniecznie pomyślmy o udekorowaniu pomieszczenia – bez baloników, girland, serpentyn nie może odbyć się żaden bal karnawałowy (a co dopiero ten dla dzieci!). Fajnie by było, gdyby wśród ozdób znalazły się również akcenty nawiązujące do motywu przewodniego przyjęcia. Na przykład sowy i szklane kule w przypadku Harry’ego Pottera. Lub papierowe rośliny imitujące dżunglę, jeśli wybór padnie na świat zwierząt. Ogromny wybór ozdób (girlandy, lampiony, baloniki o przeróżnych kształtach), ale też elementy strojów (maski zwierząt, wampirze zęby, zabawne nakrycia głowy, korony dla królewien) znajdziemy w sklepie internetowym pod adresem www.godan.com.pl. Zaproszenia też nie muszą być standardowe. Mogą nawiązywać do motywu przewodniego. Jeśli np. zaplanowaliśmy zabawę pod znakiem kreskówek, upieczmy pierniczki w kształcie teletubisiów, zróbmy w każdym z nich dziurkę i przyczepmy tasiemką kolorowy kartonik z informacjami na temat balu. Choć zaproszenia mogą nam się wydawać mało ważnym dodatkiem, warto wykazać się pomysłowością przy ich robieniu, tak by zaskoczyć małych gości. To przedsmak tego, co czeka ich na balu. Tym bardziej nie będą mogli się go doczekać. Zaproszenia roześlijmy/rozdajmy odpowiednio wcześnie (ze dwa tygodnie „przed”), by dzieci i ich rodzice mieli czas na przygotowanie efektownych przebrań.

PRZYGOTUJMY MAŁE CO NIECO

Zanim zaczniemy obmyślać menu, przeprowadźmy wywiad wśród rodziców. Zapytajmy, czy ich pociechy nie są przypadkiem na coś uczulone i czy czegoś nie lubią – by potem uniknąć przykrych niespodzianek. Pamiętajmy, że potrawy powinny być proste i dobrze znane dzieciom. One nie przepadają za kulinarnymi eksperymentami. Jeśli widzą coś po raz pierwszy, wygląda to dla nich podejrzanie. Wszystko powinno też być podane w małych, poręcznych porcjach – tak, by dzieciom łatwo było trzymać je w rączkach. Poza tym, jeśli coś jest za duże, maluchy często nie dojadają tego do końca. Po co więc mamy potem znajdować resztki jedzenia pod stołem czy za kanapą. Na pewno sprawdzą się zabawne, kolorowe kanapki, koreczki wbite w połówkę arbuza lub melona (tak, fot. Shutterstockby tworzyły jeża), pokrojone warzywa i owoce. Ponieważ dzieci uwielbiają (niestety!) wszystko to, co kojarzy się im z fast foodem, na ciepło przygotujmy domowej roboty (więc zdrowsze) miniburgery, pizzę pokrojoną w kwadraciki lub trójkąciki, frytki, skrzydełka w panierce itp. Wystarczą dwie z tych potraw. Jeśli chodzi o to, co „małe misie” lubią najbardziej – czyli słodycze – to nie powinniśmy z nimi przesadzać. Gdy będzie ich za dużo, nasze kochane łasuchy rzucą się na nie bez opamiętania i rozbolą je brzuszki. Dlatego, by kontrolować sytuację, ograniczmy się do dwóch rzeczy: albo cukierki i ciasto, albo małe ciasteczka i deser w pucharku (np. galaretka owocowa z bitą śmietaną, lody, mus czekoladowy lub owocowy). Do picia podajmy najlepiej soczki (mogą być rozcieńczone wodą mineralną) i kompoty, unikajmy zaś napojów gazowanych. Może jednak zdarzyć się i tak, że dzieci będą się domagały coli, fanty lub oranżady, za którymi zwykle przepadają. Dlatego bądźmy  waprzygotowani na taką ewentualność i miejmy w szafce mały zapas. Ale zróbmy z niego użytek w ostateczności. Podajmy tylko po szklaneczce (plastikowej!) napoju z bąbelkami, i tylko starszym dzieciom. Tak naprawdę jednak nie picie i jedzenie jest najważniejsze, ale dobra zabawa i miła atmosfera. Przede wszystkim więc częstujmy małych gości… uśmiechami :)

POMYŚLMY O ATRAKCJACH

Dzieci dość szybko się nudzą, nie wystarczy więc dać im jeść i pozostawić samych sobie, by się bawiły. Zaplanujmy zorganizowane gry oraz zabawy i co jakiś czas (gdy zauważymy, że maluchy zaczynają snuć się po kątach) zaproponujmy jedną z nich. Mogą to być stare sprawdzone zabawy, np.: „głuchy telefon”, „ciuciubabka”, „pomidor”, „raz, dwa, trzy, baba-jaga patrzy” itp. Mali imprezowicze na pewno też chętnie w coś zagrają. Na przykład w „zgadnij, co to” albo w „szukanie rymów”. Pierwsza gra polega na tym, że opisujemy pociechom jakąś rzecz (np. jest zielona, latem trzeba ją kosić itd.), a one mają zgadnąć, co to jest (trawa). Zwycięzcą jest ten, kto jako pierwszy trafnie odpowie. W drugiej grze podajemy dzieciom jakiś wyraz (np. kotek) i prosimy o szukanie do niego rymów (młotek, płotek itd.). Wygrywa ten, kto wymyśli rym, gdy pozostałym nic już nie będzie przychodziło do głowy. Nie zapomnijmy przygotować drobnych nagród dla zwycięzców gier. Mogą to być naprawdę symboliczne rzeczy (np. świecące długopisy i kolorowe ołówki, ozdobne gumki i spinki do włosów, jajka z niespodzianką, żelki, gumy do żucia, orzeszki itp.) – chodzi o to, by mały zwycięzca poczuł się wyróżniony. Jeśli chcemy jeszcze bardziej urozmaicić karnawałową imprezę, pomyślmy  o zatrudnieniu profesjonalistów oferujących specjalne atrakcje. Może to być np. klaun, mim, żongler, aktor z przedstawieniem kukiełkowym lub ktoś, kto swoim występem nawiąże do tematu przewodniego przyjęcia. Na przykład na imprezie pod hasłem „Harry Potter” idealnie sprawdzi się iluzjonista, który pozwoli dzieciom jeszcze bardziej zagłębić się w świat magii. A jeśli bal jest inspirowany „Księgą dżungli”, to warto zaprosić osobę malującą twarze, która wyczaruje na buziach naszych pociech zwierzęce pyszczki „jak żywe”. Pamiętajmy jednak, że takie pokazy nie powinny trwać zbyt długo (góra 20–30 minut), bo dzieci są w stanie skupić się tylko przez krótki czas. Jeśli chodzi o koszt tego rodzaju atrakcji, waha się on od 150 do 350 zł (zależy to m.in. od miejscowości, rodzaju występu, czasu jego trwania). Trzeba też odpowiednio wcześnie zamawiać tego rodzaju usługi, zwłaszcza że w karnawale mogą one cieszyć się wyjątkowym powodzeniem. Lepiej więc zrobić to dwa–trzy tygodnie przed planowanym przyjęciem.

WRĘCZMY GOŚCIOM DROBNE UPOMINKI NA DO WIDZENIA

Ale powinny to być naprawdę (!) drobne podarunki. Tak by nie „psuć” dzieci, które dzisiaj mają coraz większe oczekiwania. Uleganie tej presji jest niewychowawcze. Dlatego balonik, a do niego lizak, batonik lub kawałek ciasta w zupełności wystarczą jako miły akcent pożegnalny.

Autor: Agnieszka Leleniewska

źródło:
12345
Oceń artykuł


gość 17:53 - 16.12.2011
polecam po ciekawe pomysły na zabawy ruchowe http://zabawy-dla-dzieci.blogspot.com ciekawy blog dla rodziców.
toska_m 14:15 - 30.03.2011
Jak bal karnawałowy, to koniecznie balony i przebieranki, wszystko co najlepsze dla dzieciaków :)ja zawsze zaopatruje się w interentowym sklepie godana, bo przywożą do domku i nie musze chodzić po sklepach - czas material deficytowy :)
gość 20:06 - 24.02.2011
usta
gość 20:05 - 24.02.2011


gość 14:04 - 19.02.2010
Ja wiem ze sa teraz równego rodzaju miejsca ,w których taki bal mozna zorganizowac. U mojego dziecka w przedszkolu Madre Głowki , równiez jest to mozliwe.I jak sie dowiadywałam to koszt takiego balu wynosi od 500zł.
teraz_ja 18:49 - 09.02.2010
gruba przesada z tymi zabawami dla dzieci
bursztynek 14:32 - 26.01.2010
dzieci uwielbiaja takie zabawy- konkursy i przebieranki:)
stancze1 13:56 - 25.01.2010
warto dziecku organizować takie zabawy, pamięta je potem przez wiele lat :-)
szubka 08:12 - 25.01.2010
pewnie,że ważna sprawa:)a zresztą dzieciaki świetnie się bawią na takich balach:)

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się





Kupuj najtaniej z CENEO