Zarejestruj się!
Patroni serwisu:

Dziecko - |Wychowanie
rozmiar czcionki:AAA

Błędy rodziców

29.07.10 10:00
Wychowanie, fot. Shutterstock

Wychowanie, fot. Shutterstock

Pokazanie dziecku co jest dobre, a co złe nie polega tylko na stosowaniu zakazów oraz nakazów. Pomyśl, jaki mu dajesz przykład i zwróć uwagę na swoje zachowanie.

Czego mama i tata nie powinni robić?

NIE ŚMIEJ SIĘ,
gdy małe dziecko mówi brzydki wyraz. Utwierdzasz je w przekonaniu, że swoim zachowaniem sprawia ci przyjemność.

NIE ODWRACAJ
uwagi dziecka od problemu. Gdy tupie nogą w sklepie, że chce zabawkę – zostaw zakupy i wyjdźcie. W domu wytłumacz, że przez to złe zachowanie nie kupiłaś jego ulubionych ciasteczek.

NIE DAJ SIĘ
sprowokować! Maluch nieraz będzie cię wodził na pokuszenie. Wykaż sie jednak cierpliwością. Zrozumie, że mama twardo obstaje przy swoim, więc nie ma sensu kłaść się na podłodze w sklepie.

NIE KARZ
dziecka, jeśli przyznało się do złego zachowania czy jakiegoś „wykroczenia”. Pochwal je za prawdomówność. Nie karz też dziecka, gdy źle się zachowało nieumyślnie. Pamiętaj, że ma prawo uczyć się na własnych błędach.

NIE DAWAJ
zbyt długich kar. Jeśli trwa kilka dni to potęguje w nim niepotrzebną agresję. Najważniejszy jest sam fakt ukarania, a nie czas trwania kary.

NIE IGNORUJ
uczuć dziecka, nie obrzucaj wyzwiskami. Jeśli płacze, gdy zostanie ukarane za złe zachowanie, nie każ mu siedzieć cicho i „być twardym”. Pozwól się wypłakać, wczuj w jego sytuację. Zrozumiało, że cię zawiodło, więc jest smutne. Pamiętaj, że to tylko dziecko, które właśnie w ten sposób okazuje swoje emocje. Uciszanie malca może go tylko rozjuszyć, albo nauczyć niewłaściwych zachowań. Tłumienie emocji w sobie jest nie tylko trudne, ale i przeszkadza w dorosłym życiu.

NIE UDAWAJ
kumpla. Pamiętaj, że w ten sposób na własne życzenie przestajesz być autorytetem w oczach dziecka. Poza tym zaowocuje to w przyszłości. Rodzic, który pomaga dziecku zrozumieć, co jest dobre, a co złe – jest dla niego oparciem. Daje poczucie bezpieczeństwa. Do takiego właśnie rodzica (a nie „matki kumpelki”) nastoletnia córka czy syn będzie w przyszłości przychodzić po radę.

Autor: Beata Rayzacher

źródło:
12345
Oceń artykuł
Dodaj do:wykop gwar delicious



iguana25 16:33 - 14.08.2010
Zgadzam się w dużej mierze od nas rodziców zależy jakie nasze dzieci będą kiedyś,a jak patrzę na niektórych rodziców to chyba nie każdy zdaje sobie z tego sprawę...
negatyw 08:05 - 14.08.2010
Ja wam Kobitki powiem-małe dzieci zabiegają o nasz czas, jak podrosną ty my zabiegamy o ich czas :)) albo tak spróbujcie przez cały dzień nie powiedzieć do dziecka -NIE-czyli używać innych zdań,określeń, to jest sztuka he he
stancze1 17:30 - 01.08.2010
rodzice są pierwszym wzorem dla dziecka, to w dużej mierze od rodziców zależy na jakiego człowieka wyrośnie ich potomstwo
madziap 20:23 - 29.07.2010
Dziecko wniesie w dorosłe życie takie wartości, jakie przekażą mu rodzice. I cóż, trzeba przyznać, że za wiele porażek dorosłego dziecka oni właśnie są współodpowiedzialni...
tessa08 19:01 - 29.07.2010
czasami i rodzice popelniaja bledy ?
jolanta1 15:09 - 29.07.2010
Masz racje Balbina,każdy uśmiech dziecka wynagradza nam wszystko..
balbina 12:03 - 29.07.2010
Oj, tak dziecko wymaga uwagi, rozwagi, wytrzymałości i świetej cierpliwości. Ale za to każdy uśmiech naszego dziecka jest naszą radością, a każdy jego sukces naszym wielkim sukcesem. Kochajmy nasze dzieci mądrze.

Skomentuj

Jeśli chcesz komentować pod własnym nickiem, zaloguj się

Przepisz tekst z obrazka Anty Spam

Jeśli nie możesz odczytać, kliknij tu.