Na przekór łzom
Gdy malec zacznie płakać, nastaw ją na średnią prędkość. Zwykle po kilku sekundach dziecko uspokaja się.
5 sprawdzonych "uspokajaczy"
- Zawijanie maluszka ciasno w kocyk, tak aby rączki ściśle przylegały do boków (ta technika pozwala stworzyć przyjazne, ciepłe środowisko, przypominające dziecku pobyt w brzuszku mamy).
- Układanie malca na prawym boczku na przedramieniu mamy lub taty - (taka pozycja działa na dziecko relaksacyjnie).
- Kołysanie dziecka w tej pozycji - wykonuje się przy tym rytmiczne, dość szybkie (!) ruchy. Dziecko będzie miało wówczas odczucia podobne do tych, jakie przeżywało w łonie matki.
- Imitowanie dźwięków, jakie dziecko słyszało w łonie mamy (maluchy przyzwyczajone są do monotonnych dźwięków, głośniejszych nawet od tych, które wydaje odkurzacz i je wręcz lubią).
- Zaspokajanie potrzeby ssania (najlepsza jest pierś mamy, ale maluszka usatysfakcjonuje także jej palec lub smoczek). Wydawałoby się, że właśnie tak (albo podobnie) staramy się ukoić płacz dziecka.
Ale metody instynktownie stosowane przez rodziców w prymitywnych kulturach są nam tylko pozornie znane! Nie każdy stosowany przez nas sposób kołysania maluszka sprawi, że przestanie on płakać. Tak, jak nie każdy dźwięk działa na niego uspokajająco. Dlatego np. kołysanka jest mniej skuteczna od... odgłosu pralki.






