Jeszcze niedawno na rozwiedzione małżeństwo patrzono jak na parę, której nie udało się w życiu. Pojawiały się wyrazy współczucia, żal i oczywiście niepokój o dzieci. Obecnie nie wszyscy patrzą na tę sprawę tak jednoznacznie. Całe szczęście psychologowie, specjalisći coraz częściej podkreślają, że czasami lepiej się rozstać dla dobra wszystkich. Rozwód już nikogo nie dziwi. Wiele mamy rodzin patchworkowych, samotnych mam, nieco mniej samotnych ojców. To, czy rozwód pozostanie dla dziecka blizną na całe życie, zależy od tego jak do niego podchodzą rodzice malucha, ale jedno jest pewne: pozostając w toksycznym małżeństwie wyrządzimy naszym dzieciom więcej krzywdy niż przysporzymy im tą postawą pożytku. Dlaczego?