Rozpoczęłyśmy cykl ciekawych historii kobiet. Jeśli chcecie się z nami podzielić jakąś historią wysyłajcie maila do naszej redaktor prowadzącej. Bardzo chętnie opowiemy o tym na łamach naszego serwisu. Dzisiaj publikujemy historię Magdaleny.

Moi rodzice zawsze bardzo się kochali i byli naprawdę świetnymi rodzicami. Zawsze czułam się kochana i doceniana, byłam ich jedynym dzieckiem, są małżeństwem 40 lat. Kiedy miałam 10 lat, mama zaczęła znikać z domu, nie zawsze nocowała, spędzała dużo czasu bez nas, była ciągle zajęta i zabiegana. Pamiętam, że bardzo mi jej wtedy brakowało, ale byłam bardzo mała i niewiele jeszcze rozumiałam. Wychowywał mnie wówczas głównie tata, chociaż mama była cały czas obecna. Wspólne wyjazdy na wakacje, święta, pod tym względem niczego mi nie brakowało. Co jakiś czas były kłótnie między rodzicami, ale nie odbierałam tego tak intensywnie, ponieważ dorastałam w poczuciu, że rodzice bardzo się kochają. Potem przyszedł czas nastoletni, miałam już chłopaka. Pewnego razu zobaczyłam mamę w parku z jakimś mężczyzną, była szczęśliwa, śmiała się, wyglądała zupełnie inaczej niż w domu przy rodzinnym stole. To był moment, kiedy zrozumiałam że mama ma kochanka. Przeprowadziłyśmy ze sobą bardzo długą rozmowę, z której wynikął jeden wniosek. Ona szanuje moje wybory, a powinnam uszanować jej. To było dziwne odkrycie, ale kochałam ją i przyjęłam do wiadomości. Coraz częściej przyglądałam się tacie, jego reakcjom i zastanawiałam się jak może to znosić. O wszystkim wiedział... Widziałam jak czasami o tym szeptali. Dramat pojawił się kilka lat później, kiedy byłam już na studiach, mama bardzo się zakochała i zaszła w ciążę. Tata postawił jej ultimatium, albo aborcja albo rozwód. Usunęła ciążę, żeby być z tatą, ale nigdy już nie była taka sama. Zastanawiam się często, jak postąpiłabym na jej miejscu, co bym zrobiła? Za każdym razem kiedy o tym myślę, podziwiam jej decyzję, ale jednocześnie kompletnie jej nie popieram. To moja mama, kocham ją, ale kompletnie nie rozumiem dlaczego tak ryzykowała....

Chcesz podzielić się ze mną swoją historią napisz maila na:  agata.zych@burdamedia.pl

Najciekawsze historie oczywiście opublikujemy na łamach naszej strony. Czekam z niecierpliwością.