Zwolennicy urynoterapii, czyli picia moczu lub smarowania nim skóry, uważają, że zawiera on wiele korzystnych dla zdrowia substancji wśród nich nie wykorzystane przez organizm witaminy, składniki mineralne, hormony i enzymy. Wielką siłą leczniczą moczu jest mocznik o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwnowotworowym. Substancje toksyczne, znajdujące się w niewielkich ilościach w moczu, mają podobno działanie zbliżone do leków homeopatycznych. Wprowadzone ponownie do organizmu nie szkodzą, powodują natomiast wytworzenie się przeciwciał i podnoszą odporność. Urynoterapia likwiduje ogniska zapalne w organizmie, regeneruje jego komórki, rozpuszcza złogi.

Post urynowy

Specjaliści zajmujący się urynoterapią są zdania, że samodzielnie można pić nie więcej niż pół szklanki porannego moczu dziennie. Zalecają rozcieńczanie go wodą lub nawet dodawanie do soku. Według nich taka kuracja ma działanie profilaktyczne.
Zdecydowane działanie lecznicze ma podobno dopiero całkowity post urynowy, czyli powstrzymanie się na pewnien czas od jedzenia i picie tylko moczu oraz wody. Takiej kuracji nie wolno jednak przeprowadzać na własną rękę, lecz pod nadzorem doświadczonego urynoterapeuty. Można go znaleźć w przychodniach medycyny naturalnej.
Post urynowy powinien trwać od kilku dni do kilku tygodni. Przerywa się go w momencie zdecydowanej poprawy stanu zdrowia. Trzy tygodnie przed rozpoczęciem kuracji należy zmienić dietę zrezygnować z jedzenia produktów pochodzenia zwierzęcego, słodyczy, białego pieczywa. Wtedy mocz będzie bezwonny i bez smaku.

Podczas postu trzeba stosować się do następujących zasad:

- Codziennie pije się cały wydalony przez organizm mocz.
- Oprócz tego należy pić od litra do dwóch litrów płynów dziennie, najlepiej wody.
- Przy tej metodzie leczenia może nastąpić tzw. kryzys ozdrowieńczy, spowodowany oczyszczaniem się organizmu. Boli wtedy gardło, głowa, męczy katar i kaszel. Złemu samopoczuciu często towarzyszy gorączka. Objawy mijają po kilku dniach.
- Przed rozpoczęciem postu urynowego trzeba odstawić wszystkie leki, oczywiście po konsultacji z prowadzącym nas lekarzem.