Sugardating - co to jest?

Sugardating opiera się na relacjach starszych, dojrzałych mężczyzn z młodszymi kobietami. Portale, które umożliwiają znalezienie sugardaddy (sponsora) bądź sugarbabe (dziewczyny czerpiącej korzyści ze związku ze sponsorem) zastrzegają, że nie chodzi o seks za pieniądze i zabraniają promowania prostytucji. Wg nich w sugardating chodzi o relację opartą na szacunku i wzajemnym przyciąganiu, przy czym starszy mężczyzna (albo kobieta, bo przybywa też tzw. sugarmamas) ma sponsorować rozrywki i egzotyczne podróże partnerki, która z kolei zapewnia mu swoje towarzystwo. Na jednym z portali randkowych tak opisuje się zasady sugardating:

W relacji Sugar Daddy i Sugar Babe role płci są często z góry określone i tradycyjne. To mężczyzna dba o kobietę, rozpieszcza ją i sprawia, że jest szczęśliwa. Kobieta może skupić się na byciu kobietą, na spełnianiu się oraz na byciu dobrą partnerką.

Sponsor musi być doświadczony i mieć gruby portfel, a w zamian za zapewnienie kobiecie życia na wysokim poziomie otrzymuje jej zainteresowanie i towarzystwo podczas wyjazdów i kolacji ze znajomymi. 

Sugar Daddy, to dojrzały i doświadczony mężczyzna. Sprawuje on kontrolę nad swoim życiem i finansami, którymi chętnie dzieli się z piękną i często młodą kobietą.
Sugar Babe nie próbuje naciągać mężczyzn na drogie prezenty i życie w luksusie. Jest to piękna, pewna siebie kobieta ceniąca sobie towarzystwo dojrzałego i doświadczonego mężczyzny, który troszczy się o to, by żyła na poziomie, na który zasługuje.

Oliwia Misiak w TVN

Oliwia Misiak to 24-letnia kobieta, która mieszka na co dzień w Kopenhadze, a na swoim blogu opisuje życie w roli sugarbebe. Misiak nie ukrywa swojego zajęcia ani tego, z kim i po co się wiąże. Wprost opowiada o podróżach i spotkaniach z ludźmi z wyższych sfer, w których uczestniczy dzięki związkom z dużo starszymi sugardaddies. Ostatnio Oliwia Misiak była gościem programu "Dzień Dobry TVN", w którym opowiedziała, jak zaczęła się jej przygoda z sugardating. Jednocześnie podkreślała, że nigdy nie chodziło o seks, ale o poznawanie inteligentnych ludzi i doświadczanie rzeczy, na które sama nie mogłaby sobie pozwolić:

Poznałam dużo starszego mężczyznę, który zainteresował mnie. Zakochaliśmy się. (...) Ja nie oferuję siebie innym mężczyznom. Oferuję innym moje towarzystwo, spędzanie czasu ze mną. Nigdy nie dostaję pieniędzy. Ja jestem świetnym towarzystwem na kolację, żeby się pokazać wśród ich znajomych.

Widzom TVN występ Oliwii Misiak nie przypadł do gustu - w komentarzach pod filmem z jej udziałem oskarżają telewizję o promowanie prostytucji. 

Co wy promujecie w waszym programie, od jakiegoś czasu same dziwolągi.

Przestańcie reklamować tę prostytutkę. Szukacie jej nowych sponsorów czy co?

Jakoś mi się nie chce w tę historyjkę wierzyć. Dziewczyna nie grzeszy urodą, ale to może kwestia gustu. Ale to jak się wypowiada świadczy o tym, że bycie inteligentną przychodzi jej z trudem.

Sugardating to ostatnio gorący temat, ale, chociaż nie popieramy hejtowania w sieci, to czy zniesmaczeni widzowie nie mają trochę racji? Po co promować sugarbebe w telewizji, w dodatku nazywając ją polską Pretty Woman? Ile dziewczyn zainspiruje się historią Oliwii i weźmie z niej przykład?