Bolą mnie łydki i puchną. Pojawiły się też na nich delikatne pajączki. Dlaczego? Co robić? Anna J. z Bytomia

Zmęczone nogi po całym dniu są pierwszą oznaką niewydolności żylnej. Zamiast płynąć swobodnie w górę ciała, krew stoi lub się cofa, napierając na ścianki naczyń. Na początku powoduje to obrzęki i ból nóg, potem tworzą się pajączki, a w końcu żylaki. By do tego nie dopuścić, wystarczy codziennie przeznaczyć godzinę na sport (rower, bieganie, pływanie czy spacer), który zmusi mięśnie nóg do pracy. Należy także zrezygnować z soli, bo zawarty w niej sód sprzyja obrzękom i niekorzystnie wpływa na żyły. Kolejna rada: wieczorem (a także, gdy to możliwe, w ciągu dnia) odpoczywać z uniesionymi nogami  – w pozycji „po amerykańsku”. Trzeba też unikać zakładania nogi na nogę, bo wtedy blokuje się swobodny przepływ krwi. Podobnie jak noszenia obcisłych dżinsów. Codziennie przed snem warto masować nogi, wcierając w nie żel łagodzący obrzęki oraz wzmacniający naczynia.

Odziedziczyłam po mamie skłonność do żylaków. Czy to prawda, że nie mogę się opalać? Ewa Z. z Kutna

Tak. Unikać należy zarówno przebywania na słońcu, jak i opalania się w solarium. Zalecenie to dotyczy również chodzenia do sauny, kąpieli w gorącej wodzie i depilowania nóg ciepłym woskiem. Nagrzewanie skóry rozszerza i bardzo osłabia nie tylko znajdujące się w niej naczynka (z nich powstają pajączki), ale i leżące nieco głębiej żyły. Zamiast gorących kąpieli wskazany jest prysznic połączony z masażem nóg strumieniem wody – na przemian letniej i chłodnej. „Błękitnym niteczkom” i żylakom nie służą także alkohol oraz leki hormonalne. Dlatego flebolodzy i chirurdzy naczyniowi odradzają pacjentkom stosowanie pigułek antykoncepcyjnych, u kobiet w okresie przekwitania zaś – hormonalnej terapii zastępczej.

Na nogach, które często mi puchną, wyraźnie widać powiększone spore żyły. Nie są one wypukłe. Czy to mogą być żylaki? Iwona K. z Łomży

Tak, ale wcale nie muszą. Czasami żyły leżą pod skórą i są widoczne. Żeby to sprawdzić, wykonuje się badanie dopplerowskie (nie wymaga żadnych przygotowań). Jest to USG żył, które mierzy w nich ciśnienie, pokazuje, czy krew się cofa, czy płynie do przodu, i czy są zmiany w naczyniach. Badanie trwa od 15 do 30 minut. Możne je zrobić w ramach NFZ, a skierowanie wypisuje specjalista – chirurg naczyniowy albo flebolog.

Dokucza mi żylak na łydce i chcę go usunąć. Jaka metoda jest najmniej inwazyjna? Ewa P. z Iłży

Polecam kriostripping, bo to nowoczesny i bezpieczny rodzaj zabiegu. Polega na zamrożeniu, a potem usunięciu żylaka przez niewielkie nacięcie na skórze, co nie pozostawia śladów. Wszystko odbywa się w znieczuleniu miejscowym i od razu po zabiegu można wrócić do domu. Wykonują go tylko prywatne gabinety, jest to wydatek ok. 3000 zł. Nieco tańszą metodą (koszt ok. 2500 zł), a równie szybką i bezpieczną, jest miniflebektomia. Przez malutkie nacięcia na skórze usuwa się uszkodzoną żyłę. Pacjent nie odczuwa bólu, ponieważ operowane miejsce najpierw się znieczula.

Koleżanka poradziła mi, bym kupiła rajstopy uciskające żyły. Czy to dobry pomysł? Beata K. z Łomży

Najlepiej to zrobić po konsultacji z lekarzem, który ustali, jaki rodzaj i rozmiar rajstop lub podkolanówek uciskowych będzie odpowiedni (jedne i drugie powinny być dopasowane do nogi). Dostępne są one w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym i aptekach, gdzie kupuje się je od razu lub zamawia. Jeśli w pracy trzeba długo stać, zakłada się je na cały dzień. Nie wolno nosić zwykłych podkolanówek, które pozostawiają ślad po gumce.

Trzy lata temu miałam zapalenie żył. Co robić, by nie powróciło? Luiza N. z Opola

Zapalenie żył może się rozwinąć, gdy uszkodzone są znajdujące się w nich zastawki. Wówczas krew, zamiast płynąć w kierunku serca, cofa się i zalega w naczyniach. Pojawia się w nich stan zapalny i tworzą się zakrzepy. Żeby uniknąć nawrotów i powikłań, warto stosować się do kilku zaleceń. Ważna jest lekka dieta z minimalną ilością tłuszczu i cukru, bo są one zabójcze dla żył. Trzeba też unikać przegrzewania nóg, gdyż podnosi to ciśnienie krwi, która napiera na zastawki i je obciąża. Należy też unikać antykoncepcji hormonalnej. Można zażywać aspirynę (tylko po konsultacji z lekarzem). Dzienna dawka, czyli 75 mg kwasu acetylosalicylowego, rozrzedza krew i zapobiega powstawaniu zakrzepów. I kolejna sprawa: przed długą podróżą samolotem warto pójść do lekarza po receptę na ampułko-strzykawkę z heparyną (działa przeciwzakrzepowo). Zastrzyk podaje się godzinę przed odlotem.

Powinnam usunąć żylak na udzie. Za jakie zabiegi płaci NFZ? Elżbieta W. z Płocka

Zniekształcone żyły nieodpłatnie wycina się w tradycyjny sposób, czyli w trakcie operacji. W ramach NFZ wiele szpitali proponuje też skleroterapię piankową. Do żylaka wstrzykuje się substancję, która sprawia, że uszkodzone naczynie obumiera. Ponadto na zabiegi wykonywane innymi, nowoczesnymi metodami (zwykła skleroterapia czy kriostripping) niektóre prywatne gabinety i kliniki mogą mieć podpisane kontrakty z NFZ – wtedy nie trzeba za nie płacić.

Czy pajączki po usunięciu laserem mogą powrócić? Karolina G. z Katowic

Niestety, tak. Za pomocą lasera rozszerzone naczynia są niejako wypalane i przestają być widoczne. Jednak po kilku miesiącach od zabiegu żyłki mogą znowu się wybrzuszać. W przypadku pajączków skuteczniejsze są te metody, które rzeczywiście je usuwają, a nie tylko „maskują”. Może warto zdecydować się na kriostripping lub skleroterapię.