Skąd pomysł na książkę? Jak to się zaczęło? Siedziała Pani na werandzie i poczuła nagły przypływ weny twórczej? W głowie pojawił się cały plan i od razu pierwszy rozdział…

Ależ skąd! Pisanie książki to bardzo długi i żmudny proces! Przyznam szczerze, ze sama nie spodziewałam się, ze jest to aż tak wymagające zadanie (śmiech). Ale na poważnie – organizacja ślubów to moja profesja od wielu lat. Jestem założycielką pierwszej w Polsce agencji zajmującej się kompleksową organizacją ślubów i przyjęć weselnych. Przecierałam szlaki w tej branży, a ponadto byłam również autorką, lub pomysłodawczynią wielu przedsięwzięć związanych ze ślubami. Jako pierwsza przygotowałam i prowadziłam cykl szkoleń przygotowujących do wykonywania zawodu konsultanta ślubnego, byłam także inicjatorką i jedną ze współzałożycielek prestiżowego Polskiego Stowarzyszenia Konsultantów Ślubnych, przeprowadziłam wiele warsztatów dla par organizujących swój ślub…

Jednym słowem książka to Musiał być kolejny krok, prawda?

Tak, dokładnie tak.  Ja o tym tak naprawdę nie myślałam, ale proszę mi wierzyć, że wiele osób mnie do tego bardzo namawiało. Początkowo nie podchodziłam do tego pomysłu zbyt entuzjastycznie – nie potrafiłam wyobrazić siebie w roli osoby piszącej książkę, ale ciągle słyszałam: jeśli nie ty, to kto? Kto będzie mógł zaoferować tyle doświadczenia tym wszystkim parom?...

Iii?? Uwierzyła Pani we Własne siły?

Chcąc nie chcąc zaczęłam się nad tym zastanawiać. Od wielu lat udzielam profesjonalnych porad w magazynach ślubnych, portalach tematycznych, czy w telewizji. A książka byłaby takim zebraniem i rozwinięciem tych wszystkich porad w jednym miejscu. Ponadto można by dołączyć do nich wiele pięknych zdjęć, listy zadań, kalendarz… Powoli zaczynałam to wszystko widzieć oczyma wyobraźni! I postanowiłam zabrać się do pracy.

Czy ślub to naprawdę aż tak duże przedsięwzięcie, że potrzeba do tego poradnika?

Zdecydowanie tak. Świadczy o tym chociażby liczba pytań, na które odpowiadam, jako ekspert ślubny. Pary naprawdę są często bardzo zagubione w gąszczu ślubnych przygotowań. Dylematów i wątpliwości po drodze jest naprawdę całe mnóstwo! Począwszy od tego jak ułożyć listę gości, kogo i jak zapraszać, jaki wybrać lokal, na co zwracać uwagę przy poszukiwaniach wszystkich ślubnych usługodawców, jaka powinna być stylistyka ślubu, co, kiedy i jak załatwić, zorganizować… Tego jest naprawdę dużo! To nie przypadek, że wiele par w takiej sytuacji woli skorzystać z pomocy wedding plannera, ale dla tych osób, które mimo wszystko chcą przygotowaniami zająć się same, taki przewodnik będzie na wagę złota.  W jednym miejscu znajdą absolutnie wszystkie informacje potrzebne do zorganizowania perfekcyjnego ślubu i wesela.

Dużo czasu zajęło Pani pisanie?

To był rok naprawdę ciężkiej pracy. Muszę powiedzieć, że nie poradziłabym sobie bez tych wszystkich osób, które udzielały mi wsparcia i wspólnie ze mną pracowały na wielu płaszczyznach tego projektu. Bardzo im wszystkim jestem wdzięczna.

Zgrany zespół to podstawa

Tak, zdecydowanie. Kiedy już wciągnęłam się w wir pracy, wszystko zaczęło mi się układać w głowie w bardzo fajną całość. Wyobrażałam sobie pięknie wydany poradnik, na którego sam widok przyszłe panny młode zaczynają krzyczeć z zachwytu! Bardzo chciałam, żeby był takim smakowitym, pięknym ciastkiem, które gdy widzimy w witrynie sklepu, chcemy natychmiast kupić i zjeść! I chyba udało się – każda książka jest zapakowana w śliczne pudełko, owinięta jest bibułką i przewiązana wstążką. Po rozpakowaniu ukazuje nam się zgrabna zawartość – wygląda to naprawdę fantastycznie, poradnik ma formę segregatora A5, z giętką, półprzezroczystą okładką i zaokrąglonymi rogami – zmieści się więc w damskiej torebce i nie porwie jej. Szata graficzna utrzymana jest w stylistyce sweet sixtiees, a w środku mamy dużo pięknych zdjęć, na bardzo dobrym papierze.

Dobrze, ale rozumiem, że to nie sama szata stanowi o atrakcyjności tego poradnika?

Ależ oczywiście – podstawowa sprawa, to zawartość. I właśnie przygotowanie atrakcyjnej treści było najbardziej czasochłonne i pracochłonne. Na szczęście doświadczenie przy organizacji ponad 100 ślubów i wesel było tu bardzo pomocne.  Życie samo pisze bardzo interesujące scenariusze i stawia przed nami wiele niespodzianek, które w pewnych okolicznościach mogłyby stać się ślubnymi katastrofami. W książce jest wiele porad wynikających z moich organizacyjnych doświadczeń i mam nadzieję, że będą bardzo pomocne dla wszystkich organizujących swoje wesele.
W tym miejscu naprawdę nie sposób powiedzieć o wszystkich sprawach, które poruszam w książce. Chociażby dla przykładu – przyszłe pary młode znajdą tu informacje, jakie formalności ich czekają, jak podpisywać umowy z miejscem weselnym i innymi usługodawcami, jak odpowiednio dobrać stroje ślubne (także dla druhen), jak powinien wyglądać ślubny orszak, jak usadzić gości przy stole, jak dobrze skomponować ślubne menu, dobrać alkohole, jak poradzić sobie ze ślubnym budżetowaniem, czy też jak napisać scenariusz wesela.

Jednym słowem – poradnik doskonały?

Czy doskonały - tego niestety nie wiem, ale mam nadzieję, że spełni oczekiwania odbiorców. Wiem bardzo dobrze, jak ważnym wydarzeniem jest ślub i jak wiele emocji jest z nim związanych. Wierzę, że ta książka pomoże parom, ich rodzinom, czy świadkom zorganizować wszystko tak, aby uniknąć stresowych sytuacji oraz by ślubne przygotowania były przyjemnością i wspaniałą przygodą.


Miejmy taką nadzieję

Wystarczy stosować się do rad i wskazówek w niej zawartych i organizować wszystko krok po kroku, najlepiej z odpowiednim wyprzedzeniem.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również. W tym miejscu chciałabym jeszcze życzyć wszystkim przyszłym młodym parom wspaniałych przygotowań i najpiękniejszego ślubu.

Więcej o sekretach wedding planerki-Katarzyny Syrówki przeczytasz w czerwcowym numerze miesięcznika Claudia.