Polki maja przeważnie cienkie i płaczące się włosy. Prostowanie je dyscyplinuje i sprawia, że wyglądają na lśniące, zadbane i zdrowe. Wyglądają, bo niestety nie zawsze tak jest. Czy włosy można wyprostować na stałe? I jak je chronić?

PROSTO Z PUDEŁKA

Got2b blow it straight to pierwszy zestaw do domowego prostowania. Wystarczy pół godziny i trochę cierpliwości. Etap pierwszy to serum prostujące, które zawiera keratynę i proteiny jedwabiu (mimo wszystko pachnie dość fryzjersko). Krok drugi to nałożenie kremu wygładzającego. Efekt rzeczywiście utrzymuje się przez kilka kolejnych myć, natomiast nie należy go zbyt często powtarzać, ponieważ jak każdy zabieg trwale zmieniający strukturę włosa, nie jest dla nich obojętny.

GRUPA WSPARCIA

Nowością na rynku jest również linia produktów Indola Keratin Straight. Szampon i odzywka dadzą taki sam efekt jak żelazko (jeśli masz dość podatne włosy). Moje włosy były widocznie wygładzone i prostsze, ale tylko do następnego mycia. Jeżeli wciąż trudno ci się rozstać z prostownicą, pamiętaj o odpowiedniej pielęgnacji. Szczególnie polecam krem wygładzający włosy Pantene i keratynowy fluid odbudowujący od Artègo.

JAK TO ROBIĄ W SALONACH

Po szaleństwie na zabiegi z keratyna przetestowałam X-Tenso – trwałe prostowanie włosów od L’Oréal Professionnel (w salonie Piotra Hulla w Warszawie). Na umyte włosy nakładany jest krem prostujący, włosy są suszone i prostowane żelazkiem. Potem nakłada się utrwalacz i zmywa po 10 minutach. Nie wierzyłam, że włosy mogą być tak idealnie proste po każdym myciu przez trzy miesiące (koszt: ok. 400 zł). Bez zniszczeń!