Oprawa oczu czyli idealne brwi to podstawa dobrego makijażu. Ostatnio wielkim hitem były tzw, feathered brows, czyli brwi mocno rozczesane grzebyczkiem, dające efekt kontrolowanego nieładu.

Teraz w sieci i wśród gwiazd pojawił się nowy trend tzw. microfeathering. Pokochały go m.in. wokalistka Lorde czy aktorka Gwyneth Paltrow. To idealny sposób na pogrubienie zbyt cienkich brwi i dodanie im nieco objętości. Zwłaszcza, że mocne brwi na jesień wciąż są modne. Warto go jednak robić w salonie kosmetycznym.

Czym jest microfeathering?

Microfeathering to technika stylizacji brwi z użyciem naręcza małych igiełek, którymi kosmetyczka ręcznie „domalowuje” maleńkie włoski na każdej z brwi. Celem jest osiągnięcie jak najbardziej naturalnego efektu i kształtu brwi. Co ważne, najpierw trzeba brwi trochę zapuścić.

Wśród gwiazd promuje go stylistka brwi Kristie Streicher, która na swoim Instagramie regularnie pokazuje kolejne znane twarze tuż po zabiegu microfeathering. Jak sądzicie, czy ta metoda stylizacji brwi przyjmie się w Polsce?