Kodeks rodzinny i opiekuńczy dość precyzyjnie określa sytuacje, kiedy potrzebna jest zgoda drugiej strony, a kiedy mąż czy żona może podejmować prawne decyzje samodzielnie. Zgoda drugiej strony potrzebna będzie m.in. w przypadku kupna i sprzedaży nieruchomości, wynajęcia mieszkania, wydzierżawienia gospodarstwa. Nie trzeba natomiast pytać o zdanie męża ani żony, jeśli chce się wziąć pożyczkę (wyjątkiem jest kredyt hipoteczny), przy czym spłata tego zobowiązania może być dokonana tylko z osobistego majątku pożyczkobiorcy. Taka lista „rzeczy zakazanych” ma chronić rodzinę przed ewentualnymi małżeńskimi nadużyciami (ale uwaga, odnosi się ona tylko do sytuacji, gdy małżonkowie nie zawarli umowy o odrębności ich majątków). W praktyce jednak okazuje się, że zakazy można obejść. A i to, co jest dozwolone, może niekiedy napytać biedy. Jak zatem się uchronić przed konsekwencjami niektórych poczynań męża (albo żony)?

Zmiana szkoły dziecka – decyzję rodzice podejmują wspólnie, ale...

Od trzech lat jesteśmy z mężem po rozwodzie, a nasza córka mieszka ze mną. Miesiąc temu przeprowadziłam się do innej dzielnicy, więc dziecko zmieniło szkołę. Ojciec jednak to zakwestionował, twierdząc, że to nie jest dobre dla córki i że mogę ją dowozić na lekcje przez pół miasta. Czy miał do tego prawo? Iwona z Łodzi

Jeśli w orzeczeniu o rozwodzie sąd pozostawia pełnię władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom (dzieje się tak zazwyczaj, gdy uzna, że są oni w stanie porozumieć się w sprawach wychowawczych), muszą oni uzgadniać wszystkie ważne decyzje dotyczące dziecka. O takich sprawach, jak wyjazd za granicę, miejsce zamieszkania czy zmiana szkoły rodzice powinni decydować wspólnie. Jeśli jedno z nich postanowi coś bez porozumienia z drugim, sprawa może skończyć się w sądzie rodzinnym. Rodzic, który dowie się o zamiarze zmiany szkoły i nie chce do tego dopuścić, może złożyć pismo do szkoły z jednoczesnym powiadomieniem kuratorium oświaty, a w piśmie poinformować, że nie wyraża zgody na przeniesienie dziecka do innej placówki i prosi o niewydawanie dokumentów ucznia. O rozstrzygnięcie może też wnioskować do sądu rodzinnego, ponieważ w sprawach spornych dotyczących wychowania dziecka ostateczną instancją jest sąd. Sąd ograniczy władzę rodzicielską, jeżeli uzna, że była wykonywana ze szkodą dla dziecka. Inaczej sprawy wyglądają, jeśli w wyroku rozwodowym powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej tylko jednemu z rodziców. Drugi rodzic ma ją wówczas ograniczoną tylko do określonych uprawnień i obowiązków względem dziecka. W takiej sytuacji zazwyczaj nie będzie potrzebna jego zgoda na zmianę szkoły.

Sprzedaż tego, czego razem się dorobili – bezprawna, lecz możliwa

Podczas mojej dłuższej nieobecności w domu zniknęły wartościowe sprzęty: telewizor, wieża hi-fi , komputer (kupiliśmy je z mojej pensji, ponieważ zarabiam więcej). Mąż twierdził, że zostawił niedomknięte okno i te rzeczy padły łupem złodzieja. Tymczasem, zupełnie przypadkiem, natknęłam się na internetowe aukcje, na których on sam ten właśnie sprzęt sprzedawał. Ewa z Kalisza

W trakcie trwania małżeństwa, jeśli nie była podpisana stosowna umowa (intercyza), cały majątek, którego małżonkowie się razem dorobili (kupili z pensji jednego z nich lub obojga), jest ich wspólny. To znaczy, że ani mąż, ani żona nie mogą rozporządzać nim – np. sprzedawać – bez zgody drugiej strony. W takiej sytuacji transakcja sprzedaży może zostać uznana za nieważną, ponieważ sprzedający zataił, że oferowane przez niego przedmioty mają współwłaściciela. Umowa ma więc wady prawne. Jeśli uda się dotrzeć do nabywcy (np. za pośrednictwem portalu aukcyjnego), można domagać się od niego zwrotu przedmiotów, dowodząc, że sprzedający zawarł umowę bezprawnie. Niestety, w takim wypadku trzeba zwrócić nabywcy uiszczoną kwotę. Prawdopodobnie będzie to trudne do przeprowadzenia (mąż już nie ma lub nie chce oddać pieniędzy, nie uda się dotrzeć do nabywcy lub udowodnić nieprawidłowości transakcji). W przyszłości można tylko próbować uwzględnić tę sprzedaż przy ewentualnym podziale majątku. Jeśli dojdzie do rozwodu, domagać się w sądzie pomniejszenia części należnej mężowi o wartość wspólnych rzeczy, które samowolnie spieniężył, a uzyskaną kwotę przeznaczył tylko na własne potrzeby. Trzeba jednak mieć na to niezbite dowody. Gdy do takich sytuacji dochodzi, można i warto zabezpieczyć się przed nimi na przyszłość, zawierając umowę rozdzielności majątkowej. Od momentu spisania u notariusza umowy ustalającej rozdzielność majątkową (tylko umowa w formie aktu notarialnego jest ważna) każdy z małżonków osobno gromadzi swój majątek i sam nim rozporządza. Intercyzę zawrzeć można w każdej chwili, także w trakcie trwania małżeństwa. Niestety, nie działa ona wstecz.

Jednoosobowa działalność gospodarcza męża – kiedy dotyczy żony?

W ramach jednoosobowej działalności gospodarczej mój mąż zaciągnął wiele długów w hurtowniach, gdzie się zaopatrywał, u podwykonawców, którym nie płacił, a także w urzędzie skarbowym i ZUS. Firma jest zarejestrowana tylko na niego. Czy w związku z tym ja będę musiała te długi spłacać? Marta z Poznania

Długi męża lub żony zaangażowanych w działalność gospodarczą mogą być ściągnięte z majątku wspólnego małżonków. Jednak inaczej sprawa wygląda w przypadku długu wobec zwykłych wierzycieli (hurtownie, podwykonawcy), a inaczej wobec ZUS-u czy urzędu skarbowego. Za te ostatnie zobowiązania żona przedsiębiorcy odpowiada razem z nim – solidarnie. Solidarna odpowiedzialność za dług firmy oznacza, że każdy ze współmałżonków odpowiada za cały dług. A organ podatkowy lub ZUS wybiera sobie, czy należność wyegzekwuje od żony, od męża, czy też od nich obojga. „Poza zasięgiem” wierzycieli jest w tym wypadku tylko majątek osobisty żony (lub męża) przedsiębiorcy, czyli to, co odziedziczyła ona, dostała w darowiźnie, nabyła jeszcze przed ślubem. Również pozostałe długi męża lub żony zaangażowanych w działalność gospodarczą mogą być ściągnięte z majątku wspólnego. By mogło to nastąpić, wierzyciel musi uzyskać klauzulę wykonalności przeciwko żonie lub mężowi dłużnika, udowadniając, że przedsiębiorstwo należało do ich wspólnego majątku. Przed taką sytuacją chroniłoby zawarcie umowy rozdzielności majątkowej.

Zakupy ze wspólnych pieniędzy – czy potrzebna jest zgoda żony?

Oszczędzaliśmy razem pieniądze na opłacenie studiów naszej córki. Tymczasem mój mąż kupił za nie samochód. By mnie udobruchać, obiecał zarejestrować go na mnie. Czy to oznacza, że będę mogła spieniężyć auto bez jego zgody i przeznaczyć tę kwotę na pierwotny cel? Pola z Lublina

Do tego, by dokonać zakupu ze wspólnych pieniędzy (nawet tak poważnego jak samochód), nie jest potrzebna zgoda współmałżonka. Według przepisów zgoda taka jest niezbędna jedynie w przypadku kupowania, a niekiedy także dzierżawienia nieruchomości. Natomiast o zgodę będzie się musiał postarać ten, kto zechce sprzedać jakiś element majątku wspólnego, np. samochód. Jest tu pewien paradoks: mąż mógł swobodnie dokonać zakupu auta ze wspólnych pieniędzy, ale żona tego auta sprzedać już nie będzie mogła, ponieważ zostało ono kupione z majątku dorobkowego, jest więc składnikiem wspólnego majątku i nie może być sprzedane bez zgody męża. Nawet jeśli w dowodzie rejestracyjnym auta jako właściciel widnieć będzie jedynie żona. Jeśli zgody małżonka nie będzie, umowa sprzedaży zostanie uznana za nieważną. Co więcej, sprzedawca (w tej sytuacji żona) może zostać oskarżona o przywłaszczenie cudzego mienia, a to grozi odpowiedzialnością karną. Rozwiązaniem w tej sytuacji może być darowizna: mąż daruje żonie swoje udziały we współwłasności samochodu, a wówczas ona będzie mogła nim zarządzać według własnego uznania, np. sprzedać komuś i przeznaczyć pieniądze na dowolny cel albo podarować córce.

Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym każdy z małżonków może samodzielnie zarządzać majątkiem wspólnym, pod warunkiem że będą to tzw. czynności zwykłego zarządu. Należą do nich, mówiąc najogólniej, czynności związane z normalnym, bieżącym korzystaniem z rzeczy zgodnie z ich przeznaczeniem oraz utrzymywanie tych rzeczy w niepogorszonym stanie. Z kolei do czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym zawsze wymagana jest zgoda drugiego małżonka. Dotyczy to m.in. takich kwestii, jak sprzedaż, wydzierżawienie lub zmiana przeznaczenia składnika wspólnego majątku (np. przekwalifikowanie lokalu z mieszkalnego na użytkowy). Żona bez wiedzy i zgody męża (i odwrot- nie: mąż bez zgody i wiedzy żony) nie może sprzedać ani wydzierżawić samochodu kupionego za ich pieniądze dorobkowe, może go natomiast naprawić. Analogicznie nie może sprzedać ani wynająć mieszkania, które kupili podczas trwania małżeństwa, a jedynie je wyremontować.

Poręczenie kredytu koledze – tak, ale żona nie odpowiada za spłatę

Nasza sytuacja finansowa nie jest najlepsza, mimo to mamy niewielkie oszczędności i żadnych kredytów. Jednak mąż bez mojej zgody poręczył w banku sporą pożyczkę, którą zaciągnął kolega. Dowiedziałam się o tym po fakcie. Co będzie w razie, gdyby kolega przestał spłacać pożyczkę? Czy bank może żądać na poczet spłaty naszych oszczędności? Czy będę musiała udowodnić, że nie wiedziałam o tym poręczeniu? Iga z Tych

Poręczenie jest tzw. osobistym zabezpieczeniem wierzytelności. Oznacza to, że jeśli dłużnik nie spłaci swojego zobowiązania, poręczyciel odpowiada za nie osobiście z całego swojego majątku. Trzeba jednak wiedzieć, że jeśli jeden z małżonków samodzielnie, bez zgody drugie- go, zawarł umowę poręczenia, wierzyciel może żądać spłaty, ale tylko z jego majątku osobistego oraz z jego wynagrodzenia za pracę lub dochodów z innej działalności zarobkowej. Wspólne oszczędności małżonków, a także przedmioty należące do ich wspólnego majątku są więc w tej sytuacji bezpieczne. Przepisy prawa nie precyzują, w jakiej formie małżonek powinien wyrazić ewentualną zgodę. Teoretycznie może to być nawet zgoda ustna, ale w takim wypadku to wierzyciel będzie miał trudności, by udowodnić, że taka zgoda w ogóle zapadła – bo to na wierzycielu ciąży obowiązek dowodowy. W praktyce banki (które są zazwyczaj wierzycielami) wolą mieć stosowny dokument. Można więc założyć, że brak podpisu pod umową poręczenia obojga małżonków oznacza, że ręczy tylko jeden z nich. Większość banków udziela kredytów i zgadza się na poręczenia bez zgody małżonka tylko niewielkich kwot (do kilku tysięcy złotych).