Konferencja Elisabeth Revol: "Można było uratować Tomka"

Elisabeth Revol na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej w Chamonix, opowiedziała o wydarzeniach, które rozegrały się na Nanga ParbatElisabeth Revol wyznała, że gdyby akcja ratunkowa na Nanga Parbat była zorganizowana szybciej, udałoby się uratować Tomka Mackiewicza. Elisabeth Revol przyznaje, że nadal jest w niej wiele złości i nie może pogodzić się z tym, co się stało na Nanga Parbat:

Jest we mnie wiele złości. Można było uratować Tomka, gdyby to była prawdziwa akcja ratunkowa, podjęta na czas i zorganizowana. Czekaliśmy 48 godzin zanim podjęto jakiekolwiek działania. Należało to zrobić natychmiast. - wyznała Elisabeth Revol na konferencji prasowej

Konferencja z Elisabeth Revol odbyła się dokładnie dziesięć dni po tym, jak Elisabeth Revol została uratowana przez czterech polskich himalaistów.

Konferencja Elisabeth Revol: jak wyglądało rozstanie z Tomkiem Mackiewiczem?

Elisabeth Revol na konferencji prasowej opowiedziała o rozstaniu z Tomkiem Mackiewiczem. Revol wspomina, że dostała polecenie, żeby zejść do wysokości sześciu tysięcy i tam uzyska pomoc. Tomasz Mackiewicz ze względu na swój stan zdrowia nie dałby rady zejść z Revol i został na wysokości 7200. Elisabeth Revol wspominając wydarzenia z Nanga Parbat wyznała, że powiedziała Tomkowi, że zostawia go w szczelinie, gdzie był chroniony, a sama musi schodzić. Tak Elisabeth Revol relacjonuje rozstanie z Mackiewiczem:

On powiedział: oczywiście, nie ma sprawy, ja czekam, a ty schodzisz. Nic nie wzięłam ze sobą. Sądziłam, że za te dwie, trzy godziny helikoptery przylecą. Kiedy zeszłam niżej powiedzieli mi, że nie, jednak helikoptery nie przylecą już tego dnia wieczorem i że muszę tam spędzić noc. Wysłałam im wiadomość, że nie jestem z Tomkiem, nie mam śpiwora, materaca i namiotu, że od 24 godzin nie jadłam i nie piłam. Usłyszałam nie przejmuj się. Niedługo przyleci pomoc, więc byłam pewna, że przyleci. Wiedziałam tylko, że muszę znaleźć gdzieś jakąś szczelinę i osłonić się przed wiatrem, śniegiem i ewentualną lawiną - dodała Elisabeth Revol

Elisabeth Revol ma żal, że akcja ratunkowa na Nanga Parbat trwała zdecydowanie za długo, w przeciwnym wypadku udałoby się uratować Tomka Mackiewicza.

Konferencja Elisabeth Revol: co działo się po rozstaniu z Tomkiem Mackiewiczem?

Elisabeth Revol wspomina czas, kiedy czekała na pomoc. Przyznaje, że miała momenty nieświadomości, trzęsła się z zimna, a zmęczenie mocno dawało się we znaki. Cały czas myślała o Tomku, w jakim jest stanie i jak się czuje.

Schowałam się w jakiejś dziurze. Trzęsłam się z zimna prze dwie, trzy godziny. Próbowałam się jakoś rozgrzać i potem ruszyłam znowu. Nie wiem, ile czasu minęło. Śniły mi się różne rzeczy. Miałam momenty nieświadomości. Byłam naprawdę bardzo zmęczona. Nie miałam żadnych informacji od Tomka. Zostawiłam go w tej szczelinie. Przez całą noc myślałam o tym, w jakim jest stanie i jak się czuje. Byłam sama, więc to nie było łatwe - wyznała.

Konferencja Elisabeth Revol: czy jest nagranie z Nanga Parbat?

Elisabeth Revol zapewnia, że razem z Tomkiem Mackiewiczem weszli na Nanga Parbat. Wszyscy zastanawiają się: czy jest nagranie z Nanga Parbat? Elisabeth Revol nie sfilmowała momentu, kiedy zdobywa szczyt Nanga Parbat, jednak francuska telewizja publiczna "France 2" w filmie dokumentalnym poświęconym Revol i Mackiewiczowi "Akcja ratunkowa na szczycie", pokazała ich ostatnie wideo. Jest to nagranie Elisabeth Revol 45 minut przed wejściem na szczyt Nanga Parbat. Nagranie pochodzi z godziny 17:15. Elisabeth Revol wyjaśnia w filmie, że kiedy ona i Tomasz Mackiewicz weszli na szczyt około godziny 18.00 było już ciemno:

Zapadła już noc. Kiedy się wspinaliśmy - nie czuliśmy wiatru. Ale na szczycie poczuliśmy bardzo silny wiatr. Ja weszłam na szczyt pierwsza, Tomek był około 30 metrów za mną. Kiedy dotarł do mnie, powiedział: Nie widzę twojej lampy, całą ciebie widzę niewyraźnie. Zrozumiałam wtedy, że jest naprawdę w niebezpieczeństwie- wyjaśniła Revol. 

Przypomnijmy, że alpinistkę Elisabeth Revol uratowali uczestnicy polskiej wyprawy na K2 (8611 m). Do znajdującej się na wysokości 6000-6100 m Elisabeth Revol w nocy z 27 na 28 stycznia dotarli Adam Bielecki i Denis Urubko. W akcji brali też udział Jarosław Botor i Piotr Tomala.