Kiedy słupki rtęci idą w górę jak szalone, seks w chłodnej wodzie wydaje się idealnym rozwiązaniem. W wannie, basenie, pod prysznicem. Mamy przecież w głowie te wszystkie erotyczne sceny seksu na mokro widziane w filmach. Choć może pamiętamy też doniesienia mediów o dajmy na to złamaniach w czasie miłosnych igraszek pod prysznicem. Jak to jest w praktyce? Czy seks w wodzie nie powinien pozostać tylko podniecającą fantazją?

Seks pod prysznicem jak to zrobić?

A może trzeba zadać inaczej to pytanie – mianowicie: jak uprawiać seks pod prysznicem i nie stracić życia. Bo oczywiście różne seksualne aktywności w wodzie są i podniecające, i wykonalne, ale trzeba to robić z głową. Wanna czy prysznic to też dobre miejsca na rozgrzewkę przed aktem seksualnym w sypialni czy innym miejscu mieszkania. Oczywiście w lato kuszą nas też wszelkie zbiorniki wodne na świeżym powietrzu, warto jednak pamiętać, że w takim wypadku jest spore ryzyko infekcji intymnych, jak i mandatu za nieobyczajne zachowanie.

Pozostańmy więc póki co w zaciszu łazienki. I oceńmy warunki. Czy nasza wanna lub kabina prysznicowa nie jest zbyt mała? Czy mamy pod ręką uchwyty, które złapiemy w razie poślizgu? W supermarketach budowlanych bez trudu kupimy tego typu akcesoria, jak i maty antypoślizgowe do umieszczenia w brodziku lub jego okolicach na płytkach. Tak, tak, najwięcej wypadków zdarza się w końcu w domu. Spora ich część zaś związana jest z naszymi seksualnymi zachowaniami. A według amerykańskiego raportu jednego z ubezpieczycieli medycznych to właśnie prysznic figuruje na czwartym miejscu wśród najbardziej niebezpiecznych miejsc do uprawiania seksu.

Kadr z filmu "Spectre"

Aby uchronić się przed wypadkiem, dobrze też usunąć spod nóg pudełka czy buteleczki, o które można się potknąć w miłosnym szale. No i uważać, aby nie wpaść na lustro. Czy się nie podtopić albo nie zaaplikować sobie przez przypadek do oczu lub ust szczypiącego kosmetyku. Wszystko może się w końcu zdarzyć. Zwłaszcza jeśli damy się ponieść w dość ograniczonej przestrzeni.

Warto także zwrócić uwagę na to, co wlewamy do wody, bo niektóre oleiste płyny do kąpieli, jak i lubrykanty tworzą tłusty, śliski film na powierzchni urządzeń sanitarnych, przez co wszelkie stojące pozycje seksualne mogą być ryzykowne. W ogóle jeśli chodzi o penetrację w wodzie, która bywa utrudniona zwłaszcza w wannie – woda wymywa nasze naturalne lubrykanty i warto mieć specyfik na bazie silikonu, aby uniknąć otarć – to bezpieczniej być całym ciałem nisko, bliżej ziemi niż na stojaka (pozycje na pieska czy jeźdźca są tu polecane). A pamiętając, że seks to nie tylko penetracja, w mokrych łazienkowych warunkach najlepiej skupić się na wszelkiego rodzaju pieszczotach oralnych, jak i manualnych.

Kadr z filmu "American Beauty"

Antykoncepcja najlepsze sposoby

Mówiąc o bezpieczeństwie, nie można zapomnieć o antykoncepcji i ochronie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Bo woda nie chroni przed zajściem w ciążę – to raz. A dwa – nie chroni przed wirusami. Przed nimi chroni tylko prezerwatywa. Jeśli nie mamy pewności co do własnego zdrowia czy osoby, z którą zamierzamy uprawiać seks, to nie warto ryzykować. Trzeba założyć prezerwatywę – przed wejściem do wody – i uważać na to, co się z nią dzieje, czy się nie zsuwa itp. Zdecydowanie środowisko wodne nie sprzyja zabezpieczeniom.

Dobrym rozwiązaniem dla pary, która chce spędzić miłe chwile w wodzie, są również wodoodporne gadżety erotyczne, jak i te stworzone przede wszystkim z myślą o użytku na mokro. Zabawki sprawdzają się też wtedy, kiedy chcemy uprawiać seks solo w wodzie. Choć niektórym wystarczy słuchawka prysznicowa z odpowiednim ciśnieniem.

Relaksująca kąpiel czy prysznic, niespieszne oglądanie swojego ciała, dotykanie go na różne sposoby i stymulowanie czy to ręką, czy masażerem – to świetny pomysł na upały, niezależnie od tego, czy mamy towarzystwo, czy nie.