Pierwszym sygnałem zakażenia jest zwykle pieczenie, szczypanie i swędzenie intymnych okolic. Wkrótce odczuwasz też pobolewanie w dole brzucha, wargi sromowe są opuchnięte i zaczerwienione, a na bieliźnie pojawia się inna niż normalnie wydzielina. Niekiedy, po paru dniach, rozwija się także zapalenie pęcherza, co oznacza częste wizyty w toalecie. Winę za to ponoszą zarazki, które najpierw „osiedlają się” w pochwie i potem łatwo wędrują do pęcherza. Bakteriami, wirusami i drożdżakami, odpowiedzialnymi za kobiece infekcje, możesz się zarazić nie tylko podczas uprawiania seksu bez prezerwatywy – czasami wystarczy erotyczna zabawa bez stosunku. Do zakażenia dochodzi również podczas kąpieli w basenie czy z powodu korzystania z niezbyt czystych toalet. Nie oznacza to, oczywiście, że każda z tych sytuacji od razu musi zakończyć się intymną infekcją. Pochwa ma naturalną barierę, która zabezpiecza ją przed „niechcianymi gośćmi”. Taką funkcję pełnią obecne w niej przyjazne bakterie i śluz. Tworzą one nieprzychylne intruzom kwaśne środowisko (o pH od 3,8 do 4,6). Jeśli jednak zaczyna się ono zmieniać (pH staje się wyższe), zarazki szybko ruszają do ataku. Takie osłabienie naturalnej bariery pochwy często się zdarza, gdy zażywasz antybiotyki lub leki sterydowe. U niektórych kobiet infekcje lubią pojawiać się w trakcie miesiączki, inne stają się na nie podatne w czasie ciąży czy w okresie klimakterium. Skłonność do intymnych zakażeń może też zwiastować cukrzycę i niedoczynność tarczycy, więc lepiej ich nie lekceważ. Po prostu pójdź do ginekologa i rozpocznij leczenie (partner też musi się leczyć). Oprócz przepisanych przez niego leków można stosować różne środki bez recepty, które wspomogą terapię, a stosowane po jej zakończeniu – powstrzymają nawrót dolegliwości.

Kiedy "intruza" łatwo rozpoznać

Zwykle bez problemu można ustalić, co spowodowało infekcję. To ważne, bo leczenie jest skuteczniejsze, gdy zostanie wymierzone idealnie w sprawcę. Dlatego też, nawet jeśli symptomy zapalenia są charakterystyczne, lekarz decyduje się na dodatkowe testy, by wytropić winnego. Chce mieć bowiem absolutną pewność, co odpowiada za zakażenie.

A najczęściej są to:

BAKTERIE
Zakażenie nimi poznasz po obfitych upławach (lepkich, szarobiałych) oraz nieprzyjemnej, rybiej woni okolic intymnych. Jeśli masz wątpliwości, możesz skorzystać z gotowego testu Diago-sense (do kupienia w aptece bez recepty). Są to wkładki ze wskaźnikiem mierzącym kwasowość pochwy. Naklejasz je wewnątrz majtek i nosisz kilka godzin. Na zakażenie bakteryjne wskazuje podwyższone czy lekko zasadowe pH pochwy (jak odczytywać wynik, dowiesz się z instrukcji dołączonej do opakowania). Przy infekcji bakteryjnej niezbędna jest terapia antybiotykiem. Najczęściej od razu dostaniesz na niego receptę. Bywa jednak, że podczas pierwszej wizyty lekarz pobiera też wymaz z pochwy i zleca wykonanie antybiogramu. To badanie wskazuje, jakimi bakteriami się zaraziłaś i który antybiotyk zwalczy je najskuteczniej. Jeśli po odebraniu wyników okaże się, że leczenie nie jest właściwe, konieczna będzie zmiana antybiotyku.

DROŻDŻAKI
Dają o sobie znać uporczywym swędzeniem i bólem intymnych miejsc, co nasila się głównie w nocy. Ponadto na majtkach widoczna jest gęsta, kremowa wydzielina o konsystencji twarogu. Tylko u niektórych kobiet grzybica pochwy przebiega niemal niezauważalnie: upławy są rzadkie i wodniste, a swędzenie pojawia się w drugiej fazie cyklu, czyli na kilka dni przed miesiączką. Zawsze niezbędna jest kuracja przeciwgrzybicza, która trwa kilka lub kilkanaście dni. Czasami trzeba zażywać leki doustne, ale zwykle lekarz przepisuje środki dopochwowe. Mogą to być globulki, które, niestety, wypływają i brudzą bieliznę. Znacznie wygodniejszy jest krem Gynazol, dostępny na receptę (kosztuje ok. 39 zł), który tylko raz wstrzykuje się do pochwy za pomocą aplikatora. Lek powleka jej ścianki i nie wycieka jak tradycyjne gałki.

RZĘSISTEK
O obecności tego pierwotniaka świadczą płynne, pieniste, żółtozielone albo szarawe upławy o nieprzyjemnym zapachu, na przemian obfite i słabe. Często sygnałem bywa również ból podczas oddawaniu moczu oraz plamienia między miesiączkami i po stosunku. Żeby stwierdzić rzęsistkowicę, trzeba pobrać wymaz z pochwy i zbadać go pod mikroskopem. Chorobę leczy się ok. 2 tygodni metronidazolem.

Domowe sposoby na dolegliwości

Skorzystaj z nich, gdy tylko zaobserwujesz pierwsze niepokojące objawy, bo z każdym dniem infekcja będzie się nasilać. Jeśli po trzech dobach dolegliwości się nie zmniejszą, od razu skontaktuj się z lekarzem.

PRZEMYWAJ MIEJSCA INTYMNE
Infekcję pochwy pomagają wyleczyć wywary z ziół działające przeciwbakteryjnie i ściągająco. W aptekach oraz sklepach zielarskich dostaniesz gotowe mieszanki kory dębu, rumianku, szałwii, pokrzywy i nagietka (Vagosan, Femonisept). Przyrządzonym naparem myj się 2–3 razy dziennie. Zamiast wywarów z ziół możesz używać żelów do higieny intymnej, ale tylko tych o wyjątkowo niskim pH – ok. 3,5 (PlivaFem, Lactacyd Femina płyn, do kupienia w aptekach). Większość preparatów do higieny intymnej ma pH 5,5 lub wyższe – są one odpowiednie, gdy jesteś zdrowa, ale przy infekcji okazują się niedostatecznie kwaśne. Jeśli masz objawy drożdżycy, po podmyciu się podrażnione miejsca smaruj przeciwgrzybiczym kremem (Canesten, Clotrimazolum). Rozprowadzaj go od warg sromowych po odbyt.

PŁUCZ POCHWĘ
To dobry sposób, by szybko złagodzić uciążliwe objawy, zwłaszcza gdy oprócz pieczenia, swędzenia masz upławy. Irygację rób nie częściej niż 2–3 razy na dobę i nie dłużej niż przez 5 dni (do zabiegów niezbędny jest irygator z pompką i aplikatorem, do kupienia w aptece). Znakomitym lekiem do płukania pochwy jest Tantum Rosa, który zmniejsza obrzęk, zaczerwienienie i ból, działa delikatnie antybakteryjnie. Preparat ma postać proszku (saszetkę rozpuszczasz w litrze ciepłej wody). Irygacje możesz też wykonywać płukanką: do szklanki przegotowanej wody wlej łyżeczkę octu winnego lub dodaj 15 kropli Citroseptu z wyciągiem z grejpfruta.

SIĘGAJ PO GLOBULKI
Wkłada się je do pochwy tuż przed pójściem spać. Ponieważ mogą plamić bieliznę, przez cały czas kuracji (i nocą, i w dzień) noś podpaski lub wkładki. Większość kupowanych bez recepty globulek ma wyłącznie naturalne składniki. Przy infekcji bakteryjnej najlepiej sprawdzają się te z propolisem (Propolis, Apivaginum), ponieważ zawierają pochodzące z kitu pszczelego substancje zmniejszające ból. Preparatem wspomagającym leczenie jest Albothyl, który przyspiesza oczyszczanie pochwy oraz ułatwia regenerację śluzówki. Antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo działają środki z wyciągiem z nagietka lekarskiego (Calendulin, Vagical) czy szałwii (Gyntima probiotica). Niedawno w aptekach pojawiły się dopochwowe tabletki z witaminą C (Feminella Vagi C). Zakwaszają pochwę, co utrudnia rozwój zarazkom i sprzyja odbudowie dobrych bakterii.

Szybszy powrót do zdrowia

Są preparaty, dzięki którym łatwiej uporasz się z infekcją, a gdy minie, zapobiegniesz jej nawrotom. Ułatwiają regenerację śluzówki i odradzanie się mikroflory pochwy.

ZAŻYWAJ LEKI Z DOBRYMI BAKTERIAMI
Bez recepty są i te zalecane przy kobiecych przypadłościach (LaciBios Femina, Provag), i te stosowane podczas każdej antybiotykoterapii (Lakcid, Lacidofil, Trilac, Acidolac). Zacznij je brać pierwszego dnia leczenia infekcji i przyjmuj codziennie co najmniej przez 2 tygodnie po jego zakończeniu. Po kapsułkę sięgaj przynajmniej godzinę przed zażyciem antybiotyku i nie wcześniej niż 2 godziny po jego wzięciu.

STOSUJ DOPOCHWOWE PROBIOTYKI
Czasami ginekolog przepisuje specjalne globulki (oprócz dobrych bakterii zawierają żeńskie hormony, które korzystnie wpływają na ściany pochwy). Jeżeli tego nie zrobi, kup któreś dostępne bez recepty (Lactovaginal, Floragyn, Gyntima probiotica). Zacznij je aplikować dopiero następnego dnia po zakończeniu leczenia antybiotykiem (nigdy w trakcie!). Wystarczy globulka dziennie przez tydzień. Kurację możesz wydłużyć (o kolejne dwa miesiące), ale tylko jeśli rzeczywiście często miewasz infekcje.

WSPIERAJ SIĘ PREPARATAMI Z ŻURAWINY
Mowa tu o środkach, które zalecane są przy zapaleniach pęcherza (ApiUrin, Symbioline, Uretin, Urinal, Pro-Uro, Uro_komfort, żUravit). Zakwaszają mocz, przez co odkażają pęcherz, a pośrednio pochwę. Takie leki warto zażywać co najmniej przez dwa tygodnie po infekcji, zwłaszcza gdy zdarzają ci się nawracające zakażenia dróg moczowych. Znakomite są też soki z żurawiny i koktajle ze świeżych lub mrożonych owoców.

Porady dla każdej z nas

Jesteś przekonana, że dbasz o siebie właściwie, a mimo to co pewien czas nęka cię infekcja? Może jednak popełniasz jakiś błąd. Oto kodeks „intymnego” zdrowia, opracowany przez ginekologów.

ZAUFAJ BAWEŁNIANEJ BIELIŹNIE
W takich majtkach mniej się pocisz. Jeśli już zakładasz figi ze sztucznych tkanin, nawet z bawełnianą wyściółką, umieszczaj w nich wkładkę. Naklejaj ją też na każdy rodzaj majtek, gdy wybierasz się do klubu fitness, na jogging lub rower. Pochłania ona wilgoć, która sprzyja rozwojowi zarazków.

KĄP SIĘ POD PRYSZNICEM
Codzienne leżenie w wannie pełnej wody nie jest korzystne. Sprzyja bowiem wypłukiwaniu z pochwy przyjaznych bakterii, które chronią przed kobiecymi infekcjami.

MYJ SIĘ KOSMETYKAMI DO HIGIENY INTYMNEJ
Mają one kwaśny odczyn i nie naruszają naturalnego środowiska pochwy. Ważny jest też sposób mycia intymnych okolic – rób to zawsze od przodu ku tyłowi. W trakcie miesiączki, jeśli w ciągu dnia nie możesz wziąć prysznica, sięgaj po chusteczki do higieny intymnej.

MIEJ WŁASNY „KOBIECY” RĘCZNIK
Będziesz go używać wyłącznie do osuszania intymnych miejsc. Swój mały ręcznik zabieraj ze sobą zawsze, gdy nocujesz poza domem, by nie korzystać z tych hotelowych.

UMIEJĘTNIE KORZYSTAJ Z TAMPONÓW
Jeśli masz skłonności do intymnych infekcji podczas miesiączki, po prostu z nich zrezygnuj. Wtedy bezpieczniejsze są podpaski. Natomiast tampony są wręcz zalecane, kiedy chodzisz na basen lub kąpiesz się w morzu czy jeziorze. Wkładasz je przed wejściem do wody i wyjmujesz zaraz po wyjściu.

STOSUJ JEDNORAZOWE NAKŁADKI NA SEDES
Choć wykonane z papieru, chronią cię przed zarazkami znajdującymi się na desce. Dobrze je mieć zawsze przy sobie, ponieważ się przydają, kiedy musisz skorzystać z toalety w pracy czy na mieście. Przez internet (www. urinelle.pl) i w niektórych aptekach kupisz też nowość – jednorazowe, papierowe lejki. Ułatwiają one korzystanie z toalety na stojąco, bez siadania na sedesie.

CHROŃ PRZED ZIMNEM DOLNE PARTIE CIAŁA
Ich przechłodzenie sprzyja zapaleniom pochwy i pęcherza. Żeby więc „nie złapać wilka”, nie siadaj na kamieniach ani parkowych ławkach. Po wyjściu z jeziora czy morza mokry kostium zmieniaj na suchy. Nie noś też spodni biodrówek i krótkich bluzek, które odsłaniają plecy na wysokości talii.

NA BASEN I PLAŻĘ ZABIERAJ DWA RĘCZNIKI
Jeden, duży, powinnaś mieć jedynie po to, by na nim leżeć lub siedzieć. Drugi zaś ma służyć wyłącznie do wycierania się po wyjściu z wody. Podobnie postępuj, gdy idziesz do sauny i na siłownię.

Jeśli „winowajcę” trudno ustalić

Niekiedy infekcja intymna przebiega w ukryciu. Tak się zdarza przy zakażeniu chlamydią oraz mykoplazmą i ureaplazmą. W każdym wypadku konieczny jest antybiotyk. Jeśli podejrzewasz, że mogłaś się nimi zarazić, np. poprzez seks, odwiedź ginekologa. On zleci odpowiednie badania (do ich wykonania niezbędny jest wymaz z pochwy, szyjki macicy lub cewki moczowej) i ustali leczenie. By sprawdzić, czy nie jesteś zakażona chlamydią, możesz także skorzystać z testu Handi Lab-C (w aptekach bez recepty, 60 zł). Na badania pod kątem chlamydii, mykoplazmy i ureaplazmy możesz też zgłosić się do jednego z 1900 gabinetów w całej Polsce – ich lista z numerami telefonów i adresami znajduje się na www.urogin.pl pod hasłem: baza lekarzy. Jeśli tam, gdzie mieszkasz, nie ma takiego gabinetu, zestaw do analizy można zamówić (także przez stronę www. urogin.pl). Otrzymasz go pocztą lub kurierem. Po pobraniu próbki przez ginekologa lub położną odsyłasz zestaw pod podany adres. Wyniki otrzymasz po tygodniu. Do wyboru masz testy pojedyncze, wykrywające tylko jeden z zarazków (koszt z wysyłką to ok. 170 zł za każdy), albo potrójny: na chlamydie, mykoplazmy i ureaplazmy (cena ok. 270 zł).