Małe dzieci często mówią niewyraźnie, połykają głoski. Kiedy należy szukać pomocy u logopedy? Mowa dziecka rozwija się wraz z wiekiem. Jedne dzieci uczą się wymawiać głoski szybciej, inne trochę wolniej. Nie ma nic wyjątkowego w tym, że dwulatek nie mówi "żaba" albo trzylatek nadużywa głoski "r" i mówi "korare" zamiast "korale", a czteroletnie dziecko pomija lub zamienia sylaby i zamiast "młotek" mówi "otek" lub zamiast "samochód" - "masochód". Jąkanie u maluchów około trzeciego roku życia jest zjawiskiem naturalnym i często spotykanym. Warto pójść do logopedy, gdy czteroletnie dziecko mówi mniej niż jego rówieśnicy. Pięciolatek nie mówi "r" i nie wypowiada sz, ż, cz, dż, albo zamienia d na t, w na f, g na k. Zaś sześciolatek ma problemy w wymawianiu wszystkich głosek albo zauważyliśmy, że dziecko w trakcie mówienia nieprawidłowo ustawia język, np. wsuwa go między zęby lub opiera o wargi.

Czy są dzieci, które niemal od urodzenia powinny być pod opieką logopedy?
Tak. Przede wszystkim dzieci z wadami słuchu. Jeśli półroczne dziecko jeszcze nie gaworzy, trzeba je zbadać. Gdy okaże się, że niedosłyszy, przy pomocy logopedy nauczy się prawidłowej mowy. Pod opieką specjalisty powinny być także maluchy, które cierpią na uszkodzenie układu nerwowego (np. zespół Downa, porażenie mózgowe).

Martwię się, że mój synek sepleni. Co może być tego przyczyną?
To powszechnie spotykana u dzieci wada wymowy, spowodowana problemami z wymawianiem głosek zębowych. Dziecko mówi safa zamiast szafa. Może także zamieniać sz na ś, dz na dź, z na ż, a dz zastępować przez "dż". Wtedy zamiast "szafa słyszymy "śafa", zamiast "dzwonek", "dżwonek". Przyczyną seplenienia jest nieprawidłowe ustawianie języka, wady zgryzu, oddychanie przez usta, co zniekształca brzmienie słów. Powodem może być też wada słuchu lub w budowie narządów mowy.

Dlaczego dzieci często nie potrafią wymówić "r"? Czy tę wadę trudno wyleczyć?
Nie bez powodu dzieci mają kłopoty z tą głoską, jest ona bowiem jedną z trudniejszych do opanowania. Jedne maluchy zamiast "rower" mówią "jowej", inne pomijają "r" i zamiast "rak" lub "ryba" mówią "ak" i "yba". Problem z wymawianiem "r" tkwi najczęściej w nieprawidłowej budowie języka - zbyt krótkiego wędzidełka podjęzykowego, w osłabieniu słuchu lub w złym przykładzie mowy, jakie daje otoczenie. Ale jest to - tak jak jak seplenienie - wada, przy której indywidualna terapia, czyli ćwiczenia zlecone przez logopedę, przynosi doskonałe efekty (np. wędzidełko dość łatwo poddaje się rozciągnięciu). Warto jednak pamiętać, że im dziecko starsze, tym poprawa następuje wolniej.

Nasz 6-letni Kubuś się jąka. Jak mu pomóc?
Przyczyna jąkania w dużej mierze leży w psychice. Dziecko, które się jąka, wymaga troskliwej opieki ze strony rodziców i nauczycieli. Trzeba być cierpliwym, nie przerywać mu, nie udzielać rad typu: "Mów wolniej". Ważne, by mogło wypowiadać się samodzielnie, choćby miało to trwać dłużej. Efekty terapii będą zależały od głębokości zaburzeń i od tego, jak potoczy się współpraca dziecka z logopedą. Potrzebna jest pomoc psychologa, dobre efekty dają też wyjazdy rehablilitacyjne (organizuje je Polski Związek Jąkających Się).

Jak wygląda wizyta u logopedy? Ile może trwać terapia i czy jest kosztowna?
Podczas pierwszego spotkania lekarz ocenia budowę narządów mowy, słuch dziecka, przeprowadza z nim test i w razie potrzeby zaleca odpowiedni zestaw ćwiczeń. Na zajęciach z logopedą dziecko ćwiczy właściwe układanie ust i języka. Konieczne są także ćwiczenia w domu pod opieką rodziców i samodzielna praca dziecka nad wymową. Choć bywa, że pomoc specjalisty daje szybkie efekty, zazwyczaj potrzebna jest długotrwała terapia, której nie wolno zaniedbywać. Wizyta u logopedy ze skierowaniem od lekarza pierwszego kontaktu jest bezpłatna. Prywatnie kosztuje ok. 30 zł.