Wielka przyjaciółka Karla Lagerfelda, dyrektora kreatywnego Chanel i Anny Wintour z amerykańskiego Vogue, promotorka mody niebanalnej, wizjonerka i przede wszystkim wspaniała, stylowa kobieta. Branża mody pożegnała Francę Sozzani, wieloletnią redaktor naczelną Vogue Italia, jednej z najciekawszych edycji Vogue na świecie.

W zasadzie była najdłużej piastującą swoje stanowisko redaktor naczelną Vogue (tylko Anna Wintour jej dorównywała pod względem stażu), a ostatnio powstał nawet o niej dokument "Franca.Chaos and Creation", który swoją premierę miał na festiwalu filmowym w Wenecji. Za kamerą stanął ktoś, kto Francę znał najlepiej - jej syn, filmowiec Francesco Carrozzini. Od 1994 roku Franca nieprzerwanie pokazywała we włoskim Vogue nie tylko modę, ale dzięki niej również polityczny i społeczny manifest. Wyrażała swoje opinie na temat stanu środowiska naturalnego, pogoni za pięknem (sesję poświęconą operacjom plastycznym do tej pory mamy w pamięci), rasizmu i tolerancji, wojny a nawet przemocy domowej. Dzięki pani Sozzani Vogue był nie tylko biblią mody, on kształtował poglądy czytelników, w bardzo artystyczny sposób.

Francesca urodziła się we Włoszech, w Mantui i studiowała filozofię oraz literaturę niemiecką w Mediolanie. Bardzo szybko wyszła za mąż (w wieku 20 lat), ale równie błyskawicznie się rozwiodła (po trzech miesiącach). Do Vogue trafiła w latach 70. jako asystentka w dziecięcym wydaniu magazynu Vogue Bambini.  Bardzo szybko jednak wspięła się po stopniach modowej kariery. Prócz zajmowania się magazynem, była też filantropką, nie tylko „odkrywającą nowe talenty, ale również wspierającą je” oraz Ambasadorem Dobrej Woli ONZ.

W latach 90. razem z fotografem Stevenem Meiselem stworzyła nową jakość w modelingu – tzw. super modelki z lat 90. Mówimy tu o takich nazwiskach jak Naomi Campbell, Claudia Schiffer czy Christy Turligton. Sozanni przez lata współpracowała tylko z najlepszymi fotografami mody – Brucem Weberem, Peterem Lindbergh’iem i Paolo Roversi .

Jestem szefową Vogue Italia od 25 lat. Nigdy nie sądziłam, że będę wykonywać tę pracę tak długo, ale tak się czasem w życiu układa. Kiedy początkowo przyjmowałam tę posadę, myślałam, że popracuję przez kilka lat, a potem spróbuję czegoś innego. Szersze horyzonty i ciekawość świata sprawiły, że byłam w stanie poprowadzić Vogue Italia w nieco inny sposób niż robią to pozostałe magazyny modowe. Zawsze myślę o koncepcie. Męczą mnie sesje zdjęciowe, modowe historie bez treści.”, mówiła o swojej pracy kilka lat temu Franca Sozzani w Into the gloss.

Wczoraj przegrała ciężką batalię z wyniszczającą chorobą. Franci Sozzani z jej burzą długich blond loków, doskonałym stylem i wizją będzie bardzo brakować na modowej mapie.