Nadpotliwość to problem złożony, który potrafi skutecznie odebrać pewność siebie. Na szczęście są na niego sposoby. Razem z dr Olgą Warszawik-Hendzel, dermatologiem z Kliniki Elite Centrum Laseroterapii w Warszawie sprawdzamy, który będzie najlepszy dla ciebie.

Dłonie tak mokre, że wstydzisz się podawać dłoń na powitanie, wiecznie wilgotne stopy, plamy pod pachami, które krępują cię przed podnoszeniem ramion w górę z radości i niszczą twoje ulubione ubrania – nadpotliwość potrafi skutecznie uprzykrzyć życie. By jednak ją opanować, warto najpierw zrozumieć, dlaczego się pojawia. Z założenia pot nie jest niczym złym. Służy regulowaniu temperatury ciała. Gdybyś się nie pociła, twój organizm łatwo uległby przegrzaniu. W zależności od pory roku, stylu życia i osobistych uwarunkowań, wydzielasz od kilku mililitrów do kilku litrów potu dziennie. Na pocieszenie dodajmy, że nie każdy pot musi mieć nieprzyjemną woń. I tu do akcji wkraczają rodzaje gruczołów potowych, jakie występują w twoim organizmie. Jest ich od dwóch do trzech milionów, a na jeden centymetr kwadratowy skóry przypada ich średnio trzysta.

Cała prawda o gruczołach

Gruczoły ekrynowe występują na całym ciele z wyjątkiem skóry warg, wewnętrznej powierzchni napletka, żołędzi prącia, łechtaczki, warg sromowych mniejszych. Pot ekrynowy składa się głównie z wody i soli. Jest bezwonny. Jego wydzielanie pobudzają ciepło i stres. Z kolei gruczoły apokrynowe znajdują się w dołach pachowych, w okolicy odbytu i narządów płciowych, wokół pępka i na brodawkach sutkowych. Powiększenie i nasilenie ich czynności następuje pod wpływem zmian hormonalnych w okresie dojrzewania. Gruczoły te są też większe i bardziej aktywne u mężczyzn. Pot apokrynowy jest lepki, mętny, żółtawobiały. Składa się z lipidów i androgenów. Na początku jest bezwonny, ale pod wpływem działania bakterii zaczyna wydzielać przenikliwą woń. Ostatnim rodzajem gruczołów są gruczoły apoekrynowe, które występują wyłącznie pod pachami. Stanowią aż 50 proc. wszystkich gruczołów potowych.

Przyczyny i rodzaje

No dobrze, zapytasz, wszyscy mamy takie same gruczoły potowe, dlaczego więc niektórzy nie pocą się prawie wcale, a inni mogliby co dwie godziny aplikować antyperspirant, a i tak niewiele to pomoże? Około 2-3 proc. z nas zmaga się z problemem nadpotliwości. Jej przyczyn jest mnóstwo, a jeśli chcemy skutecznie z nią walczyć, warto zweryfikować, czy jest to nadpotliwość wtórna czy pierwotna. Pierwszą powodują czynniki zewnętrzne, m.in. choroby neurologiczne, endokrynologiczne (menopauza, nadczynność tarczycy, zespół nadnerczowo-płciowy), niektóre choroby nowotworowe (zwłaszcza chłoniaki), choroby zakaźne (gruźlica, borelioza) czy nadciśnienie tętnicze. Na jej pojawienie się wpływa przyjmowanie niektórych leków, a także spożywanie nadmiernej ilości alkoholu, nikotyny, kofeiny i niektórych gatunków herbat. Jeśli wyeliminujemy te przyczyny, najprawdopodobniej mamy do czynienia z nadpotliwością pierwotną. Jakie są jej symptomy? Występuje od co najmniej sześciu miesięcy, jest obustronna i symetryczna, powoduje obniżenie codziennej aktywności, rozpoczyna się przed 25. rokiem życia, nie pojawia się podczas snu, a jej epizod występuje co najmniej raz w tygodniu.

Tymczasowe rozwiązania

Jeśli problem nadpotliwości coraz bardziej utrudnia ci życie, warto wybrać się do lekarza. Na początku zweryfikuje, jaki rodzaj nadpotliwości cię dotyczy, bo za pomocą metod miejscowych leczyć można tylko nadpotliwość pierwotną, w przypadku stwierdzenia wtórnych przyczyn nadpotliwości wymagane jest często leczenie ogólne.   

Co dalej?

Sposobów jest kilka, ale nie każdy równie skuteczny. Większość z nich eliminuje problem tylko na jakiś czas, a potem wszystko wraca do punktu wyjścia. Pierwszy to leczenie miejscowe za pomocą soli glinu i aldehydów. Niestety nie zawsze przynosi pożądane rezultaty, często powoduje podrażnienie skóry, a po odstawieniu leków problem zazwyczaj wraca. Drugi to jonoforeza, którą stosuje się na stopy i dłonie. W kąpieli wodnej za pomocą prądu stałego zablokowane zostają przewody wyprowadzające gruczoły potowe. Zabiegowi należy poddawać się w serii, co 1-2 dni po 15-30 minut. Nadpotliwość można też leczyć lekami cholinergicznymi. Ta metoda bywa skuteczne, ale działania niepożądane mogą odstraszyć! Są to suchość śluzówek jamy ustnej i oczu, zatrzymanie moczu, a także zaburzenia psychiczne (halucynacje). Bardzo skuteczne jest ostrzyknięcie skóry dotkniętej nadpotliwością toksyną botulinową. Niestety zabieg jest bardzo bolesny, a po 6-8 miesiącach problem pojawia się znowu.

Trwałe rezultaty

A gdyby tak uporać się z nadpotliwością na stałe? Tak, to jest możliwe – trzeba tylko w tym celu usunąć gruczoły potowe. Spokojnie, nie zakłóci to naturalnego procesu termoregulacji organizmu, bo, jak już wiesz, gruczoły potowe zlokalizowane są na całym ciele. Tymczasem ich usunięcie dotyczy tylko pach. Do niedawna można to było zrobić jedynie chirurgicznie, ale teraz lekarze mają do dyspozycji maszynę wykorzystującą energię mikrofalową MiraDry. To przełomowa, bezinwazyjna technologia, która trwale dezaktywuje pracę gruczołów potowych pod pachami. Jest wykonywana w znieczuleniu miejscowym, więc będzie dla ciebie w pełni komfortowa, czy nacięć.

Na czym polega zabieg?

Do skóry przykładana jest specjalna głowica, która precyzyjnie emituje wiązkę energii mikrofalowej, dostosowanej indywidualnie do każdego pacjenta. By zabieg był komfortowy, naskórek i skóra właściwa są chłodzone przez cały czas jego trwania (czyli około godzinę). Już po jednym ilość wydzielanego potu oraz jego zapach zredukowane zostają o 85-90 proc! Jeśli jednak problem nadpotliwości jest wyjątkowo dotkliwy, dla pewności po trzech miesiącach możesz poddać się jeszcze jednemu zabiegowi. Od tego momentu będziesz czuła się świeżo i pewnie w każdej sytuacji!

Więcej informacji www.elite.waw.pl