Piękna, silna i mądra – takie określenia najczęściej pojawiają się w odniesieniu do kobiet w publikacjach internetowych. A co kobiety mówią o sobie? Czego potrzebują w związku? Jakiego szukają partnera? Co je cieszy, a co martwi? I jak o tym rozmawiają na bezpiecznie anonimowych forach internetowych? – odpowiedzi szukaliśmy wraz z Instytutem Monitorowania Mediów.

Niepokojąco poważny wygląd

Z raportu IMM wynika, że "kobieta", czy "kobiecość" ma w oczach internautów wiele znaczeń. Analizie poddano przekazy internetowe o kobietach i te stworzone przez nie same w ostatnim roku. Słowo "kobiecość" na przestrzeni ostatniego roku pojawiło się w internecie prawie 23 tysiące razy. Najczęściej pojawiające na ich temat określenie, to "piękna" – z wynikiem 22 tysiące publikacji. Na odległym drugim miejscu znalazła się "silna" (2,6 tysięcy materiałów), następnie "mądra" (2,1 tysięcy publikacji) i "niezależna" (1,7 tys. postów). Wysoko uplasowały się też "zadbana" i "szczęśliwa".

Okazuje się, że piękno nie bez powodu kojarzone jest z kobietami – z analizy przekazów internetowych wynika, że zagadnienia dotyczące urody są dla nich niezwykle. Lektura publikacji na forach poświęconych urodzie - bez względu na grupę kobiet (młodszych, starszych, singielek, matek obecnych i przyszłych, dbających o linię) wskazuje na to, że kobiety traktują swój wygląd bardzo poważnie, czasem nawet niepokojąco poważnie.

Swoimi bolączkami dzielą się na licznych forach, gdzie szukają pomocy i wsparcia. W wielu wypowiedziach pojawia się wątek ich partnerów, którzy potrafią szczerze przyznać, że ich wygląd zewnętrzny nie do końca im odpowiada.

- Jestem gruba, co najmniej dziesięć lat się już z tym męczę, raz jedyny udało mi sie schudnąć, jednak niedługo po tym zaszłam w ciążę, nie radzę sobie z tym, źle się czuję we własnej skórze, a poza tym mój mąż właśnie poinformował mnie, że kocha mnie, ale go nie pociągam - żali się jedna z nich.

- Jemu bardzo przeszkadza, ze mam nadwagę - pisze kolejna. - Jak każda kobieta chcę, żeby mnie kochał i akceptował, on z kolei mówi, że jeśli go naprawdę kocham, to powinnam schudnąć dla niego. Jest ze mną szczęśliwy, jedyne co mu bardzo przeszkadza, to właśnie to, że nie jestem szczupła. Nie chcę go stracić, ale szczęśliwa też nie jestem.

"Chcę być piękna" - dla mężczyzny

Według IMM te słowa pojawiły się w internecie blisko 1,3 tysiąca razy, w tym 950 publikacji zawierało deklarację "chcę być szczupła". W 240 materiałach pojawiły się słowa "chcę być atrakcyjna", ale kilkanaście z nich nie odnosiło się do urody, tylko atrakcyjności zawodowej – np. "chcę być atrakcyjna na rynku pracy".

Na forach dla osób odchudzających się częstą praktyką jest konieczność podania przyczyny walki ze zbędnymi kilogramami. Jako motywację internautki podają często względy zdrowotne lub niezadowolenie z siebie, niekiedy zaś walka o atrakcyjny wygląd jest związana ze staraniem o zainteresowanie partnera lub szukaniem nowego.

- Moja dawna sylwetka podobała się mężczyznom, ale po urodzeniu synka zaczęłam szybko przybierać na wadze - zwierza się pewna internautka. - Mój mąż przestał się mną interesować i znalazł sobie szczuplejszą ode mnie, chcę mu pokazać, że bardzo dużo stracił, odchodząc do innej, że ja też mogę być szczupła i podobać się innym.

Inne przykłady deklaracji kobiet: "hmmm, na pewno robię to dla siebie oraz dla mojego męża, chcę być atrakcyjna. Znajdzie się też kilka osób, którym chcę, żeby kopara opadła", "Nie chcę, żeby mój mąż zniechęcił się do mnie, obcując z taką górą kilogramów”, "Chcę, żeby mój mąż i dziecko byli ze mnie dumni" lub "jak dla kogo?? dla tych wszystkich, którzy chodzą ulicami, żeby mieli w końcu na kogo popatrzeć".

Jaki tata, taki mąż

- Chciałabym, żeby mój mąż (przyszły, którego jeszcze nie mam) miał takie same cechy charakteru, co mój tata – zadeklarowała jedna z internautek. Stworzenie udanego związku z odpowiednim kandydatem to jednak dopiero początek drogi.

Życzenia "chciałabym, żeby mój mąż/chłopak/partner/narzeczony" pojawiły się ponad 150 razy. W materiałach tego rodzaju internautki pisały głównie o akceptacji i zrozumieniu, niekiedy ujawniały fantazje erotyczne, którymi wstydziły się podzielić z partnerem.

Z kolei ciężarne kobiety coraz częściej dzielą się na forach swoimi obawami, że poród rodzinny może spowodować, iż przestaną być postrzegane jak obiekt seksualny. Jednocześnie zdarzają się posty, w których kobiety skarżą się, że już sama ciąża oznacza koniec aktywności seksualnej.

- Fora dla ciężarnych czy młodych matek to niezwykłe zjawisko w internetowym społeczeństwie – mówi Nina Olszewska z IMM – Niewiele jest miejsc w sieci, które mają tak zintegrowanych, wręcz zaprzyjaźnionych użytkowników. Kobiety wspierają się wzajemnie, pomagają i zwierzają się wirtualnym koleżankom, często narzekając na wiecznie zapracowanych partnerów.

"Nowe" samotne

"Jestem spełnioną…" - tego rodzaju deklaracje pojawiły się ponad 650 razy w internecie, w wielu wariantach: chociażby "żoną i matką" – w ponad 120 materiałach, czy "singielką" – w blisko 60 publikacjach.

O spełnieniu zawodowym również pisano wielokrotnie. Interesujące publikacje związane ze spełnieniem to także prezentacje, m.in. Gabinetu Dobrego Samopoczucia czy projektu Pozytywna Egoistka, aktywizujących kobiety warsztatów i szkoleń. O aktywności zawodowej kobiet napisano w prawie 400 tekstach, o bezrobociu pań – w 420. Słowa "jestem feministką" pojawiły się 1050 razy, o Manifie napisano ponad 3 tysiące tysiące razy.

Jakimi kobietami są z kolei te, które żyją w pojedynkę? Jak twierdzi dr Emilia Paprzycka z Zakładu Metodologii Badan Społecznych na Uniwersytecie Zielonogórskim, obecnie można mówić o demontażu stereotypu "starej panny" - kobiety samotnej, niechcianej, "niezdolnej" do znalezienia męża, na rzecz stereotypu "miejskiej singielki" - kobiety samodzielnej, która męża nie potrzebuje lub nie chce.

- Mimo to panie bez pary często postrzegane są nadal jako "nietypowe" - tylko z powodu braku partnera i rodziny - mówi. - "Nowe" samotne kobiety", wykształcone, niezależne finansowo, niepozostające w stałym związku - coraz rzadziej określane są w kontekście małżeństwa jako panny, a coraz częściej w kontekście wzoru nowej roli kobiety i nowego stylu życia - jako singielki.

Jakie są ich potrzeby i wzory życia? Według ekspertki kobiece kobiety chciałyby "ułożyć" sobie życie z partnerem i choć akceptują życie w konkubinacie, nie jest on dla nich związkiem docelowym, ale raczej koniecznym etapem przed zawarciem związku formalnego.

Decyzja o małżeństwie łączy się dla nich z decyzją o macierzyństwie. W sytuacji dłuższego pozostawania samemu - rozważają samotne macierzyństwo. Decyzję taką uzasadniają, odwołując się do powszechnego stereotypu stuprocentowej kobiety, którego warunkiem spełnienia jest bycie matką. Potwierdziły to badania zrealizowane na zlecenie serwisu Sympatia.pl przez TNS Pentor. Wynika z nich, że polskie singielki mniej niż osoby żyjące w związkach cenią sobie kwestię rodzicielstwa.

http://randki.kobieta.pl/