Dlaczego bałagan w domu psuje nasz związek?

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Princeton, bałagan w mieszkaniu wywołuje u nas stres, co niekorzystnie przekłada się na nasz związek. Zwłaszcza zaniedbana sypialnia, w której najczęściej uprawiamy seks przyczynia się do pogorszenia naszych relacji. Zamiast skupić się na doznaniach erotycznych, rozpraszają nas porozrzucane ubrania na całym łóżku i wokół niego, co dodatkowo nas denerwuje.

Naukowcy z Centrum UCLA znaleźli związek pomiędzy bałaganem a emocjami. Według nich u kobiet mieszkających w domach, gdzie znajduje się dużo rzeczy, pojawia się bardzo wysoki poziom kortyzolu, hormonu odpowiadającego za stres. Mężczyźni nie reagują na bałagan tak jak kobiety – ich hormon stresu w takiej sytuacji osiąga niższy poziom niż u kobiet.

Według psycholożki behawioralnej i trenerki relacji Jo Hemmings, bałagan w mieszkaniu może prowadzić do depresji i niskiego poczucia własnej wartości, co przekłada się na relacje w związku.

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w UCLA pokazały, że nawet usunięty z pola widzenia bałagan (czyli np. wrzucenie przedmiotów do szafy) ma głęboki wpływ na nasz nastrój i poczucie własnej wartości" – wyjaśniła Hemmings w rozmowie z "Daily Mail".

Naukowcy dają nam jasne dowody, zatem do dzieła. Sprawmy, żeby przestrzeń, która nas otacza była dla nas powodem do relaksu i miłego spędzania czasu, a nie rozdrażnienia i kłótni z najbliższymi.