Człowiek pełnoletni może swobodnie zawierać umowy, dysponować swoimi rzeczami, decydować o sobie: zaczynając od spraw majątkowych, a kończąc na kwestiach dotyczących własnego zdrowia. Wiele samodzielności ma także młody człowiek, który ukończył 13 lat. Jednak są sytuacje, gdy ta prawna niezależność może okazać się niebezpieczna – dla otoczenia, najbliższych i przede wszystkim dla tej osoby,  która nie jest w stanie kierować swoim życiem. Nie podejmuje świadomych i odpowiedzialnych decyzji z powodu zaburzeń umysłowych, uzależnienia od alkoholu lub narkotyków bądź z powodu podeszłego wieku. Najbliżsi czują się bezradni, a czasem także zagrożeni. Czy prawo przewiduje jakieś rozwiązania w takiej sytuacji, czy daje bliskim narzędzia, by mogli jej zapobiegać?

Mąż alkoholik – gdy nałóg niszczy majątek rodziny

Wszystkie pieniądze przeznacza na zakup alkoholu, spłacanie długów, wyplątywanie się z problemów, w które uwikłał się po pijanemu. Z czasem pożyczek jest coraz więcej, giną wartościowe rzeczy, wyprzedawany jest majątek. W skrajnych przypadkach dojść może nawet do sprzedaży ub przejęcia przez wierzycieli mieszkania czy domu. To czarny scenariusz. Jak mu zapobiec?
Najlepszym prawnym rozwiązaniem jest częściowe ubezwłasnowolnienie alkoholika. Kodeks rodzinny opiekuńczy mówi wprost , że jest ono zasadne w przypadku alkoholizmu, a także narkomanii. Osoba ubezwłasnowolniona zostaje pozbawiona zdolności do czynności prawnych, czyl i nie może zawierać umów (w tym umów kupna-sprzedaży), zaciągać kredytów, rozporządzać pieniędzmi .  Nawet jeśl i ubezwłasnowolniony alkoholik zaciągnie kolejne długi, ani on, ani jego najbliżsi nie będą za nie odpowiadać. Po dacie ubezwłasnowolnienia te czynności prawne są nieskuteczne, a więc zawarte umowy będą nieważne.
Jednak przeprowadzenie ubezwłasnowolnienia nie jest łatwe. Przede wszystkim trzeba wykazać przed sądem, że dana osoba jest dotknięta chorobą psychiczną (czyli uzależnieniem) oraz że z tego powodu nie może samodzielnie kierować swoim postępowaniem. Nie jest w stanie troszczyć się o siebie, a wręcz działa na własną szkodę.  Zgodnie z przepisami i stanowiskiem Sądu Najwyższego ubezwłasnowolnienie ma służyć tylko i wyłącznie dobru chorego. Nie jest jego celem ani dbanie o interesy rodziny alkoholika, ani chronienie jego otoczenia. Dlatego, składając wniosek, trzeba w nim wykazać, że głównym motywem jest troska o zdrowie i bezpieczeństwo samego uzależnionego, a dopiero w dalszej kolejności jego bliskich.
Do wniosku należy też dołączyć zaświadczenia lekarskie o leczeniu psychiatrycznym lub odwykowym. A to może być dodatkową przeszkodą. Alkoholicy bardzo często unikają leczenia, a w takim wypadku zdobycie odpowiednich zaświadczeń nie będzie możliwe. Bez nich jednak wniosek o ubezwłasnowolnienie zostanie odrzucony. Wyjściem z tego błędnego koła może być skierowanie osoby uzależnionej do zakładu leczniczego na podstawie orzeczenia sądu. Sąd wszczyna postępowanie na wniosek prokuratora lub gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Komisja zwróci się do sądu o nałożenie obowiązku poddania się leczeniu jedynie wtedy, kiedy w związku z nadużywaniem alkoholu następuje rozkład życia rodzinnego, demoralizacja małoletnich, alkoholik uchyla się od pracy lub systematycznie zakłóca porządek publiczny. Należy więc, kierując sprawę do komisji, od razu wykazać, że takie sytuacje miały miejsce. Są też inne rozwiązania prawne, mniej radykalne niż ubezwłasnowolnienie, a często również skuteczne. Załóżmy, że osobą uzależnioną jest mąż, który choć pracuje, nie przyczynia się do utrzymania rodziny.  Żona może wystąpić do sądu z wnioskiem o wydanie nakazu, by pracodawca przekazywał wynagrodzenie męża na jej ręce – uprawniają ją do tego  zapisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o wspólnym przyczynianiu się do zaspokajania potrzeb rodziny. Ten nakaz obejmuje zarówno wynagrodzenie podstawowe, jak i dodatki takie jak premia uznaniowa. Jeśli małżonkowie nie prowadzą wspólnego gospodarstwa i mieszkają pod różnymi adresami, przed długami współmałżonka można się chronić, ustalając rozdzielność majątkową. Rozdzielność zaczyna obowiązywać z dniem oznaczonym w wyroku. W wyjątkowych wypadkach sąd może jednak ustanowić ją z datą wsteczną – zwłaszcza wtedy, gdy jedna ze stron wielokrotnie zaciągała długi bez wiedzy i zgody drugiej strony.


Ubezwłasnowolnienie całkowite
Osoba ubezwłasnowolniona nie może dokonywać żadnych czynności prawnych:  sprzedać swojego majątku ani kupić niczego wartościowego, wynająć mieszkania, zobowiązać się do wykonania jakiegoś dzieła lub zlecenia, oświadczać swojej woli, np. w sprawie przyjęcia lub przekazania darowizny, sporządzenia testamentu. W imieniu osoby ubezwłasnowolnionej występuje jej przedstawiciel prawny wyznaczony przez sąd (może nim być członek najbliższej rodziny). Osoba całkowicie ubezwłasnowolniona może dokonywać jedynie czynności, które są określane jako drobne, bieżące sprawy życia codziennego, jak np. niewielkie zakupy.


Rodzic – gdy choroba lub podeszły wiek są zagrożeniem dla niego i jego bliskich

Wymaga opieki przez całą dobę. Jest sam, dzieci wyprowadziły się daleko. A jeśli mieszkają razem, większość czasu spędzają w pracy i nie są w stanie bezustannie sprawować pieczy nad rodzicem. Zdarza się, że rodzic w podeszłym wieku nie może samodzielnie funkcjonować: zostawia odkręcony gaz, wychodzi i gubi drogę do domu. Takiej osobie przysługuje pomoc w formie usług opiekuńczych, a jeśli to nie wystarczy – prawo do zamieszkania w domu opieki. Aby jednak było to możliwe, potrzebna jest zgoda zainteresowanego.
Procedura skierowania do domu pomocy społecznej opisana jest w ustawie o pomocy społecznej z 12 marca 2004 r. Zgodnie z zawartymi w niej zapisami osoba, która ubiega się o przyjęcie do domu opieki (bądź jej przedstawiciel prawny lub opiekun), powinna zwrócić się z wnioskiem do najbliższego ośrodka opieki społecznej. Gdy taki wniosek wpłynie, pracownik socjalny przeprowadza wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania podopiecznego, a następnie tzw. wywiad alimentacyjny: spotyka się z dziećmi lub innymi członkami rodziny, mającymi obowiązek alimentacyjny wobec starszej osoby. Ma za zadanie ustalić, czy faktycznie nie są oni w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki lub jej sfinansować. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy rodzic – chory, niesamodzielny i bezwzględnie wymagający pomocy – nie zgadza się na przeprowadzkę do domu opieki?  Jeśli nie jest ubezwłasnowolniony, nie można go do tego zmusić. Nikt, kto ma pełną zdolność do czynności prawnych, nie może zostać umieszczony wbrew swojej woli w miejscu, w którym nie życzy sobie przebywać. Prawo jednak dopuszcza odstępstwo od tej reguły w sytuacjach wyjątkowych. Gdy brak opieki w sposób ewidentny zagraża życiu osoby chorej lub niepełnosprawnej, decyzję o umieszczeniu w domu opieki może wydać sąd.  Odpowiedni wniosek do sądu kieruje ośrodek opieki społecznej, a w przypadku pacjenta szpitala psychiatrycznego – kierownik tego szpitala. Jeżeli więc rodzic nie wyraża zgody lub nie jest w stanie podjąć decyzji o zamieszkaniu w domu opieki, a jest to bezwzględnie konieczne dla jego bezpieczeństwa, można zwrócić się do ośrodka opieki społecznej z prośbą, aby jako organ uprawniony wystąpił do sądu.
Trzeba wiedzieć, że zgoda wymagana jest zarówno w razie zamieszkania w państwowym domu opieki społecznej, jak i w prywatnym, tzw. domu seniora.   Te ostatnie stosują zazwyczaj umowy cywilnoprawne dotyczące wynajęcia mieszkania, świadczenia dodatkowych usług, takich jak opieka pielęgniarska, wyżywienie, pomoc w codziennych czynnościach, drobne usługi medyczne. Rejestry prywatnych domów opieki prowadzą wojewodowie, można w nich sprawdzić, czy wybrany dom seniora zapewnia odpowiednią opiekę i spełnia wymagane standardy.


Ubezwłasnowolnienie częściowe
Osoba częściowo ubezwłasnowolniona zachowuje zdolność do pewnych czynności prawnych. Może samodzielnie zarządzać swoim zarobkiem (chyba że sąd opiekuńczy postanowi inaczej) i rozporządzać przedmiotami majątkowymi oddanymi do swobodnego użytku. Jednak większość czynności prawnych wymaga zgody przedstawiciela ustawowego, m.in. kupno i sprzedaż rzeczy wartościowych, darowizna. Z wnioskiem do sądu o ubezwłasnowolnienie (częściowe lub całkowite) mogą wystąpić: małżonek, rodzic, dziecko, wnuk, rodzeństwo lub prokurator w imieniu i na wniosek dalszych krewnych.

Dziecko – gDy wchoDzi w konflikt z prawem i rujnuje sobie życie

Osoba, która ukończyła 13 lat, ma zdolność do czynności prawnych i może już w pewnym stopniu decydować o sobie. Bywa, że te decyzje, jeszcze nie w pełni świadome, prowadzą do konfliktu z prawem. Wyrządzając szkodę innym i sobie, dziecko staje się nieletnim sprawcą. Młodzi ludzie między 13. a 17. rokiem życia, którzy popełni l i czyny karalne, odpowiadają przed sądem rodzinnym.
Jego celem jest nie tylko zwalczanie przestępczości nieletnich, ale przede wszystkim umożliwienie nastolatkowi powrotu do normalnego życia. Sąd może udzielić upomnienia lub ustanowić tzw. nadzór odpowiedzialny rodziców – jeśli uzna, że działają dla dobra dziecka. Nadzór odpowiedzialny wiąże się z koniecznością składania sprawozdań z postępów w pracy wychowawczej, m.in. przedstawiania świadectw szkolnych. Częściej jednak ustanawiany jest nadzór kuratora. Dziecko pozostaje w rodzinie, ale w jego wychowanie ingeruje obca osoba, która wspomaga rodziców, a z racji pełnionej funkcji budzi respekt. W poważniejszych sprawach sąd kieruje do ośrodka kuratorskiego lub organizacji wychowawczej. Może też zobowiązać do podjęcia nauki, pracy, uczestniczenia w zajęciach terapeutycznych. W razie poważniejszych czynów orzeka o umieszczeniu w zakładzie poprawczym.
Zamiast rozprawy przed sądem może być zastosowane mniej restrykcyjne postępowanie mediacyjne. Prowadzi ono do pojednania pomiędzy nieletnim sprawcą a osobą pokrzywdzoną i określa, w jakiej formie ma być naprawiona szkoda. Mediacja może być prowadzona przez bezstronną, godną zaufania osobę lub wyspecjalizowaną instytucję.